Sport
PAP

Anglia: Rooney dał wygraną „ManU”, czyste konto Fabiańskiego

Dwa gole Wayne'a Rooneya zapewniły Manchesterowi United wygraną 2:0 z Sunderlandem w meczu 27. kolejki piłkarskiej ekstraklasy Anglii. Ze zwycięstwa cieszył się też polski bramkarz Łukasz Fabiański, którego Swansea pokonała na wyjeździe Burnley 1:0.

Rooney w sobotę przerwał serię ośmiu występów w Premier League bez bramki. W 66. minucie wykorzystał rzut karny po faulu Irlandczyka Johna O’Shea na Radamelu Falcao. Zanim reprezentant Anglii ustawił piłkę na 11. metrze, w roli głównej wystąpił arbiter Robert East, który za przewinienie na Kolumbijczyku postanowił usunąć z boiska… Wesa Browna. Niewielkim usprawiedliwieniem dla sędziego może być fakt, że Kolumbijczyka zaatakowali niemal równocześnie obaj obrońcy, którzy w przeszłości grali wspólnie w ekipie z… Manchesteru.

Jak wyjaśnił po spotkaniu arbiter, z jego pozycji widać było, że obaj obrońcy w tym samym momencie zaatakowali Falcao. Próbował się konsultować ws. czerwonej kartki ze swoimi asystentami, ale żaden z nich nie był pewny, który z zawodników sfaulował napastnika United.

Eesta w obronę wziął szkoleniowiec Sunderlandu Gustavo Poyet: „Naprawdę trudno było jednoznacznie ocenić, co się stało. Obejrzeliśmy po meczu wideo i nawet taki zapis nie rozwiał wszystkich wątpliwości. Sędzia tłumaczył piłkarzom, że to Brown pierwszy zaatakował Falcao”. W 84. minucie Rooney, po 10. trafieniu w sezonie, ustalił wynik na 2:0.

Menedżer gospodarzy Louis Van Gaal powiedział, że jest zadowolony z drugiej połowy w wykonaniu swojej drużyny, ale i zły z kolejnej już słabo zagranej pierwszej części.

„Po przerwie jednak już w pełni kontrolowaliśmy wydarzenia na boisku” – dodał Holender.

Nie chciał się rozwodzić na temat pomyłki sędziego. „Błędy się zdarzają. Rozumiem jednak, że piłkarze protestowali, bo czuli, że było inaczej niż ocenił arbiter” – przyznał.

Dzięki trzem punktom „Czerwone Diabły”, który wystąpiły bez kontuzjowanego Holendra Robina van Persiego, awansowały na trzecią pozycję w tabeli. Mają 50 pkt, o pięć mniej niż ich lokalny rywal – City, który w niedzielę zmierzy się z szóstym Liverpoolem oraz o 10 ustępują Chelsea. Londyńczycy w niedzielę powalczą na Wembley z inną drużyną ze stolicy – Tottenhamem Hotspur w finale Pucharu Ligi.

Zespół „ManU” odskoczył na cztery punkty Southamptonowi, który w sobotę przegrał na wyjeździe z West Bromwich Albion 0:1.

Fabiański nie dał się zaskoczyć zawodnikom Burnley i drużyna walijska mogła się cieszyć z 11. zwycięstwa w sezonie. Samobójczego gola zapisano na konto bramkarza gospodarzy Toma Heatona.

Siódmej porażki z rzędu doznali piłkarze Aston Villi. Tym razem 0:1 z Newcastle United. Bramkę dla gospodarzy zdobył Senegalczyk Papiss Cisse.

W niedzielę, oprócz meczu Liverpoolu z Manchesterem City, Arsenal Londyn podejmie Everton.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!