• Sport
  • 16 lutego, 2015 5:43

Alpejskie MŚ: Francuz Jean-Baptiste Grange najlepszy w slalomie

Francuz Jean-Baptiste Grange wygrał slalom, ostatnią konkurencję mistrzostw świata w narciarstwie alpejskim w amerykańskim Beaver Creek. Pozostałe medale zdobyli niemieccy zawodnicy - srebrny Fritz Dopfer, a brązowy Felix Neureuther.

PAP
Alpejskie MŚ: Francuz Jean-Baptiste Grange najlepszy w slalomie

Fot. PAP/EPA / JOHANN GRODER

Na zakończenie mistrzostw doszło do dużej niespodzianki. Prowadzący po pierwszym przejeździe Austriak Marcel Hirscher nie ukończył drugiego i nie obronił tytułu sprzed dwóch lat ze Schladming. Jak mówił na mecie, w gęsto padającym śniegu miał kłopoty z widocznością, co było główną przyczyną wypadnięcia z trasy. Zapewnił, że mimo tego niepowodzenia mistrzostwa były dla niego bardzo udane, bo wcześniej zdobył dwa złote medale i jeden srebrny.

Na półmetku rywalizacji nic nie wskazywało na sensację. Prowadził Hirscher, o 0,28 s przed Rosjaninem Aleksandrem Choroszyłowem i o 0,66 przed Szwedem Andre Myhrerem – strata 0,66. W drugim przejeździe wielką klasę pokazał zajmujący piąte miejsce Grange, mistrz świata z 2011 roku. Uzyskał najlepszy czas i wyprzedzał kolejnych rywali. Do Hirschera tracił aż 0,88, co wydawało się niemożliwe do odrobienia. Austriak jednak z każdym metrem trwonił przewagę i gdy wydawało się, że o złotym medalu będą decydowały setne części sekundy, wypadł z trasy.

Miejsc na podium nie obronili także Choroszyłow i Myhrer, co wykorzystali dwaj Niemcy.

Trasa pierwszego przejazdu była bardzo trudna. Nie poradził sobie z nią Maciej Bydliński, podobnie jak blisko połowa uczestników slalomu.

PODCASTY I GALERIE