Aidas Dambrauskas: Najważniejsze nie stracić szybkiego gola

"Jesteśmy przygotowani na dwa mecze wyjazdowe" - tak o debiucie Kruoji Pokroje w europejskich pucharach mówi trener Aidas Dambrauskas. W eliminacjach Ligi Europy wicemistrzowie Litwy zmierzą się w czwartek w Szawlach z Jagiellonią Białystok.

Aidas Dambrauskas: Najważniejsze nie stracić szybkiego gola

Fot. futbolo.tv

Kruoja Pokroje to wicemistrz Litwy, ale w obecnym sezonie już tak dobrze nie spisuje się. Po dwudziestu kolejkach w drużyna zajmuje ósme miejsce w dziesięciozespołowej litewskiej ekstraklasie. Stąd to Jagiellonia jest murowanym faworytem i kandydatem do awansu do kolejnej rundy eliminacji Ligi Europy. Niemniej jednak Kruoja nie zamierza odpuszczać dwumeczu.

„W drużynie panuje normalny roboczy nastrój” – lakonicznie przygotowania skomentował trener Kruoji Aidas Dambrauskas.

Ekipa przed pierwszym meczem eliminacyjnym Ligi Europy miała dokonać 3-4 wzmocnień. Szkoleniowiec przekonywał, że nowi piłkarze trenują z drużyną i na pewno zostaną zarejestrowani na jutrzejsze spotkanie, chociaż konkretnych nazwisk nie zdradził. Cieszył się jednak, że będzie miał do dyspozycji wszystkich dotychczasowych zawodników, w tym Alfredasa Skroblasa. 31-letni filar obrony Kruoji wyleczył kontuzję i trenuje z pełnym obciążeniem.

„Na szczęście, Skroblas jest już całkowicie zdrowy. Jego nieobecność przysporzyłaby nam sporo kłopotów w obronie. Wszyscy najlepsi piłkarze są przygotowani i od pierwszych minut wybiegną na murawę” – zaznaczył Dambrauskas. Strateg ma nadzieję wykorzystać stratę białostoczan w postaci Michała Pazdana, w rundzie wiosennej polskiej ekstraklasy kluczowego piłkarza obrony Jagiellonii, który w przerwie w rozgrywkach odszedł do Legii Warszawa.

„Najważniejsze nie stracić szybkiego gola, a potem, myślę, że coś już ugramy” – wyraził nadzieję szkoleniowiec Kruoji.

Aidas Dambrauskas (1)

Zdaniem litewskiej policji na mecz do Szawel ma przyjechać prawie 1,5 tys. polskich kibiców. Dambrauskas spodziewa się jednak, że siły na trybunach rozłożą się mniej więcej po równo. Aczkolwiek zauważa, iż „polscy kibice przyjeżdżają nie na krzesełkach posiedzieć, a wesprzeć drużynę głośnym dopingiem”.

„Spodziewamy się piekiełka na trybunach” – skwitował.

Aidas Dambrauskas (2)

Zobacz Więcej
Zobacz Więcej