• Sport
  • 7 stycznia, 2014 11:53

Agnieszka Radwańska niespodziewanie odpadła z turnieju WTA w Sydney

Rozstawiona z numerem pierwszym Agnieszka Radwańska przegrała z amerykańską tenisistką Bethanie Mattek-Sands 5:7, 2:6 w meczu drugiej rundy turnieju WTA na twardych kortach w Sydney (pula nagród 710 tys. dolarów).

PAP
Agnieszka Radwańska niespodziewanie odpadła z turnieju WTA w Sydney

Fot. PAP/EPA / TONY MCDONOUGH

Dla 24-letniej krakowianki był to mecz otwarcia, bowiem w pierwszej rundzie miała „wolny los”. Natomiast o cztery lata starsza Mattek-Sands, która do głównej drabinki dostała się dzięki wygranej w kwalifikacjach, pokonała Kanadyjkę Eugenie Bouchard 6:4, 6:3.

Piąta w rankingu WTA Tour Radwańska i sklasyfikowana na 48. pozycji mieszkająca w Phoenix Mattek-Sands wcześniej spotkały się tylko raz. W pierwszej rundzie wielkoszlemowego Australian Open w 2012 roku lepsza okazała się wtedy krakowianka, która wygrała ubiegłoroczną edycję turnieju w Sydney.

Amerykanka przed meczem z uznaniem mówiła o polskiej tenisistce, podkreślając, że będzie to dla niej wielki pojedynek, na jaki czekała.

„Dlatego właśnie wytrwale się trenuje, żeby móc grać z najlepszymi na świecie. Dlaczego więc nie powalczyć z turniejową jedynką?” – stwierdziła bojowo nastawiona Amerykanka.

Wtorkowy pojedynek trwał 92 minuty. Po jego zakończeniu Polka stwierdziła, że nie jest załamana porażką.

„Miałam wiele udanych meczów w poprzednim tygodniu” – przypomniała Radwańska, która wspólnie z Grzegorzem Panfilem dotarła niedawno w Perth do finału Pucharu Hopmana (1:2 z Francją), nieoficjalnych mistrzostw świata drużyn mieszanych.

„To nie jest tak, że dzisiaj zagrałam źle. Nie martwię się o swoją formę. Myślę, że to po prostu nie był mój dzień. Czasami zdarzają się porażki. Każdy turniej jest inny, nie da się wygrać wszystkich meczów w każdej imprezie” – dodała polska zawodniczka, która wciąż ma problemy z kontuzjowanym barkiem.

„Trochę to czuję, ale mam dobre środki przeciwbólowe. To nie jest poważna sprawa, wszystko powinno być w porządku” – stwierdziła.

Tymczasem Mattek-Sands nie ukrywała ogromnej radości po zwycięstwie nad znacznie wyżej klasyfikowaną rywalką.

„To prawdopodobnie jedno z moich największych zwycięstw w karierze” – przyznała Amerykanka, która teraz zagra ze swoją rodaczką Madison Keys.

PODCASTY I GALERIE