Sport
Eurosport

Agnieszka Radwańska nie bez problemów awansowała do półfinału w Stuttgarcie

Agnieszka Radwańska awansowała do półfinału turnieju w Stuttgarcie po zwycięstwie 6:2, 7:6(8) nad Czeszką Karoliną Pliskovą. Polka wyrównała tym samym swoje najlepsze osiągnięcie w tej imprezie z sezonów 2011 i 2012.

Jeśli można powiedzieć, że któraś rywalka szczególnie Agnieszce Radwańskiej pasuje, to z pewnością będzie to Karolina Pliskova. Polka pięciokrotnie mierzyła się do tej pory z 24-letnią Czeszką, z czego trzy razy w ubiegłym roku i za każdym razem wygrywała. Co więcej, Radwańska nie oddała jeszcze Pliskovej ani jednego seta. Nie było też w historii rywalizacji obu zawodniczek ani jednego tie breaka.

W Stuttgarcie Pliskova nie przerwała serii i kolejny raz zeszła z kortu pokonana przez Radwańską, choć sprawiła drugiej rakiecie świata wielkie problemy w drugim secie. W pierwszej partii bardziej doświadczona Polka trzykrotnie przełamała czeską zawodniczkę i w efekcie pewnie wygrała, oddając ledwie dwa gemy.

Trener próbował zmobilizować swoją podopieczną w przerwie. Pliskova starała się od razu przejąć inicjatywę w meczu i rozpoczęła od przełamania, ale po chwili sama oddała swoje podanie.

W szóstym gemie doszło do niezwykle zaciętej walki. Pliskova, która chciała odskoczyć Radwańskiej na 4:2, prowadziła już 40:15, miała idealną piłkę na skończenie, którą w spektakularny sposób zmarnowała. W konsekwencji doszło do równowagi, a obie tenisistki rozegrały aż osiemnaście punktów. Radwańska miała nawet dwa breakpointy. Zapewne nie byłoby tak długiego gema i tych szans na przełamanie, gdyby nie kilka kuriozalnych błędów Pliskovej.

Radwańską ten ważny moment w meczu wyraźnie zmobilizował, bo Polka zareagowała ostro i zaatakowała przy siatce, co się płaciło, bo strata została zniwelowana. Błyskawicznie zrobiło się 4:4 i 5:4, po czym nastąpiła druga w tym spotkaniu tak zacięta batalia o gema, która trwała grubo ponad piętnaście minut. Radwańska obroniła bowiem aż siedem breakpointów i miała szczęście, gdy podczas decydującej wymiany piłka przeturlała się po siatce na stronę zaskoczonej rywalki.

Mecz rozstrzygnął się w nerwowym tie breaku. Pliskova prowadziła w nim już 3:1 i 5:3, ale Radwańska stanęła na wysokości zadania, prezentując momentami – jak ma to w zwyczaju – błyskotliwe zagrania. Doprowadziła w efekcie do wyrównania, a Czeszka musiała bronić piłek meczowych i przegrała dopiero przy czwartej.

W Stuttgarcie, gdzie nagrodą główną poza pieniędzmi jest także sportowe Porsche, Radwańska wystąpiła w swojej karierze osiem razy i dwukrotnie w 2011 oraz 2012 roku osiągała półfinał.

O pierwszy finał w tej imprezie Polka zmierzy się z Niemką Laurą Siegmund, która w swoim ćwierćfinale pokonała Włoszkę Robertę Vinci 6:1, 6:4. W drugim półfinale inna Czeszka Petra Kvitova zagra z największą faworytką gospodarzy Angelique Kerber.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!