• Sport
  • 19 stycznia, 2014 5:51

36. Rajd Dakar finiszował, Rafał Sonik na podium

Jadący quadem Rafał Sonik ukończył Rajd Dakar na drugiej pozycji i po raz trzeci w karierze stanął na podium, poprzednio na trzecim miejscu w 2009 i 2013 roku. Chilijczyk Ignacio Casale jest pierwszym zawodnikiem tego kraju, który wygrał tę imprezę.

PAP
36. Rajd Dakar finiszował, Rafał Sonik na podium

Fot. PAP / Jacek Bonecki

Ostatni, 13. etap, prowadził z La Sereny do Valparaiso. Odcinek specjalny, długości 157 km, najszybciej pokonał 26-letni Casale. Drugi był reprezentujący Holandię, ale pochodzący ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich 45-letni Sebastian Husseini, a trzeci 47-letni Sonik. Ta trójka stanęła na podium tegorocznej imprezy.

Kapitan Poland National Team, zdobywca Pucharu Świata 2013, po raz szósty wystartował w Rajdzie Dakar. W latach 2009 i 2013 zajął trzecie miejsca. W tym roku krakowianin za cel postawił sobie jeszcze wyższą lokatę i słowo dotrzymał.

Jakub Przygoński (Orlen Team) zajął szóste miejsce w końcowej klasyfikacji Rajdu Dakar. To najwyższa pozycja polskiego motocyklisty w rozgrywanej od 1979 roku najtrudniejszej na świecie imprezie terenowej. Obecną edycję wygrał Hiszpan Marc Coma.

Ostatni, 13. etap, prowadził z La Sereny do Valparaiso w Chile. Odcinek specjalny, długości 157 km, najszybciej pokonał Joan Barreda Bort – 1:59.44. Hiszpan zająć drugie miejsce, ale awaria sprzętu na 12. odcinku sprawiła, że przyjechał w piątek na metę ze stratą aż dwie i pół godziny do triumfatora. W efekcie – siódma lokata faworyta, który dwutygodniowy wyścig zaczął od zwycięstwa.

„Mam wszystko, aby wygrać Dakar. Dla siebie, nie dla Hondy, nie dla ludzi, którzy zawsze będą naciskać. Jest naprawdę ciężko jeździć w takim teamie, ale… to jest mój czas. Muszę dobrze wykonać swoją pracę, wykorzystać szansę i skupić się, by wszystko zrobić jak najlepiej” – mówił po pierwszym etapie Bort.

Na podium nie zdołał stanąć także ubiegłoroczny triumfator Francuz Cyril Despres, któremu przypadła ta najbardziej nielubiana przez sportowców czwarta lokata.

W sobotę Przygoński miał dziewiąty czas – 2:05.00, a Coma… osiemnasty – 2:10.37. Hiszpan mógł jednak spokojnie jechać do mety po czwarte zwycięstwo w tym rajdzie, gdyż miał prawie dwugodzinną przewagę nad drugim w klasyfikacji swoim rodakiem Jordi Viladomsem oraz jeszcze większą nad trzecim Francuzem Olivierem Painem.

Do rywalizacji, 5 stycznia w argentyńskim Rosario, przystąpiło aż 174 motocyklistów. Do Valparaiso dojechało tylko 78.

Urodzony w stolicy Przygoński, który 24 marca skończy 29 lat, jest absolwentem Politechniki Warszawskiej (Wydział Samochodów i Maszyn Roboczych). W Dakarze wystartował po raz piąty. Do niego należała również najwyższa lokata w historii występów polskich motocyklistów – w 2010 roku ukończył go na ósmym miejscu.

PODCASTY I GALERIE