Vyšniauskas: Kwarantanna bardziej ograniczyła artystów niż przedstawicieli innych zawodów

"Jestem szczęśliwy, że krok po kroku ruszamy w stronę swoistej wolności. Powiem osobiście - nie chcę słuchać prognoz. Już się nasłuchaliśmy o końcach świata - czy to kalendarz Majów, czy druga fala koronawirusa. Oczywiście, koniec świata wcześniej czy później nadejdzie. Musimy jednak planować życie, a nie śmierć. Bardzo mi się podoba pozycja Placido Domingo. Na jego stronie widnieje wpis: "Gdy nie pracuję, rdzewieję" - powiedział Kristian Benedikt, na Litwie bardziej znany jako Vaidas Vyšniauskas - znany solista operowy, działacz społeczny, filantrop, który był gościem "Salonu politycznego". Jak podkreślił muzyk, kwarantanna dla niektórych osób już się kończy i artyści starają się do nich przystosować. "Ograniczenia są zdejmowane, ale nie można powiedzieć, że kwarantanny jako takiej już nie ma. Restauracje działają w dość swobodnym trybie - tam ludzie przebywają bez masek i dystansu. Podobnie jest w sektorze transportu - widzimy, że samoloty są pełne ludzi siedzących obok siebie w odległości mniejszej niż 2 metry" - zauważa Vyšniauskas. Tymczasem muzycy do 1 lipca mogą wystąpić przed 150-cioma osobami, od 1 sierpnia - 250-cioma. "Nie wiem, czy salę operową można wypełnić taką ilością słuchaczy. W zasadzie, teatr operowy nie może być pełen widowni aż do Nowego Roku" - uważa gość "Salonu politycznego".

Renata Widtmann

„Salon Polityczny” – audycja publicystyczna, nadawana w Radiu Znad Wilii – 103.8 FM od poniedziałku do piątku o godz. 8.15. Redaktorka Renata Widtmann omawia z zaproszonymi do studia gośćmi tematy z zakresu życia politycznego, gospodarczego i społecznego na Litwie, w Polsce i na świecie.

Zobacz Więcej
Zobacz Więcej