Vinokuras: Nową partię Skvernelisa i „chłopów” łączy ta sama ideologia

"W rejonie trockim, gdzie trwają wybory samorządowe, socjaldemokraci postanowili poprzeć przedstawiciela Akcji Wyborczej Polaków na Litwie – Związku Chrześcijańskich Rodzin Jarosława Narkiewicza. Prawdopodobnie stanęli przed wyborem - on czy liberałowie. To jest wybór pragmatyczny. Gdy liderem partii był Gintautas Paluckas, próbowaliśmy zmienić Partię Socjaldemokratów. Teraz widzimy, że polityka danej siły politycznej całkowicie się zmieniła. Nagłą popularność partii można wytłumaczyć zapotrzebowaniem wyborców na siły lewicowe. Chcą oni mieć nadzieję, że wreszcie się pojawiła poważna siła, na którą warto głosować. Liderka socjaldemokratów Vilija Blinkevičiūtė jest bardzo dyplomatyczna, nie publikuje stwierdzeń, jakie mogą sprowokować mocne reakcje w społeczeństwie" - powiedział Arkadijus Vinokuras, znany pisarz, publicysta, aktor, były socjaldemokrata, który był gościem "Salonu politycznego".

zw.lt
Vinokuras: Nową partię Skvernelisa i „chłopów” łączy ta sama ideologia

Arkadijus Vinokuras; Fot. zw.lt

Według gościa programu, ogromna część członków partii socjaldemokratycznej wciąż żyje przeszłością i nawet nie rozumie światopoglądu określającego dany sojusz. Młodzi przedstawiciele nie mają tak wielkiego wpływu na starszych kolegów, a Blinkevičiūtė próbuje pogodzić obie grupy.

„Co piąty mieszkaniec Litwy żyje poza granicami ubóstwa. Wszystkie partie rządzące muszą być za to odpowiedzialne. Socjaldemokraci w pierwszej kolejności muszą krzyczeć „mea culpa!”. W ciągu 30 lat tak często byli u władzy, kiedy prowadzono politykę antysocjalną i popierano głosy prawicowe. Widzimy wynik tej obojętności. Z powodu niewyraźnej polityki socjaldemokratów zaczęły się pojawiać małe partie” – tłumaczy.

„To jest zabawne, że Saulius Skvernelis, nazywający siebie demokratą, nieraz pluł w jej stronę. Teraz próbuje łączyć nacjonalizm z socjalizmem. Ludzie znający politologię, wiedzą, czym jest nacjonalsocjalizm. Jeżeli jednak przyciągną do siebie część byłych wyborców Partii Pracy i „chłopów”, mogą stanowić poważną konkurencję. Jednak partia Skvernelisa jest w zasadzie tym samym, czym są „chłopi” – łączy je ta sama ideologia” – uważa publicysta.

Vinokuras uważa, że socjaldemokraci muszą znaleźć poważne argumenty, pokazujące ich wyjątkowość, „o ile taką mają”. „Jeżeli jednak będą tak łagodnie reagowali na orzeczenia antyszczepionkowców czy uczestników Marszu Rodzin, Skvernelis utrze im nos. Przynajmniej „chłopi” na pewno na tym ucierpią. Zbyt wiele intryg i dziwnych zdań jest powiązanych z daną partią. W zasadzie, z tej partii odeszli najlepsi jej członkowie. Socjaldemokraci unikają ważnych tematów, a nie mogą tego robić, jeżeli chcą być popularni. Wyborcy tracą wiąc możliwość porównania i wybierają wyłącznie twarz. Jednak w ciągu 10 lat Blinkevičiūtė nie zaliczyła żadnej wpadki” – sugeruje były socjaldemokrata.

Komentując sytuację na strefie przygranicznej, gość przypomniał, że gdy tylko Aleksander Łukaszenka zaczął przywozić migrantów na teren przygraniczny, radził on ministrowi obrony kraju budowę ściany, podobnej do tej w Izraelu. „Ten kraj w taki sposób w pełności zapobiega nielegalnej migracji. Decyzja o budowie płotu na Litwie jest dobra w zapobieganiu możliwości kolejnych ataków przeciwko naszemu krajowi. Abyśmy czuli się jak najbezpieczniej, musimy ten płot bardzo szybko zbudować. To ważne, że nas wspiera Unia Europejska. Popieram również decyzje Polaków w takiej sytuacji” – stwierdził gość „Salonu politycznego”.

„Salon Polityczny” – audycja publicystyczna, nadawana w Radiu Znad Wilii – 103.8 FM od poniedziałku do piątku o godz. 8.15. Redaktorka Renata Widtmann omawia z zaproszonymi do studia gośćmi tematy z zakresu życia politycznego, gospodarczego i społecznego na Litwie, w Polsce i na świecie.

Zobacz Więcej
Zobacz Więcej