Valionis: Mając na myśli zaszłości historyczne to widzimy, że Traktat stał się drogą zarówno do normalnej współpracy dwustronnej jak i w Unii Europejskiej

Gościem Salonu Politycznego radia Znad Wilii był Antanas Valionis, były ambasador Litwyw Polsce i były minister spraw zagranicznych. 26 kwietnia 1994 r. podpisany został polsko-litewski Traktat o przyjaznych stosunkach i dobrosąsiedzkiej współpracy. Gość opowiadał o tym, że naturalną sprawą jest to, że zapisy Traktatu nie były wdrażane od razu. „Ale mając na myśli zaszłości historyczne to widzimy, że stał się drogą do normalnej współpracy dwustronnej jak w i Unii Europejskiej”.

zw.lt
Valionis: Mając na myśli zaszłości historyczne to widzimy, że Traktat stał się drogą zarówno do normalnej współpracy dwustronnej jak i w Unii Europejskiej

Fot. Žygimantas Gedvila/BNS

„To jest proces. Traktat podpisano w kwietniu 1994 r. Potem w 1997 stworzyliśmy instytucje przewidziane w tym partnerstwie strategicznym jak np. zgromadzenie parlamentarne, prezydencki komitet konsultacyjny i wadę współpracy rządów Polski i Litwy.

Zgromadzenie zaczęło poważną dyskusję na tematy takie jak mniejszości narodowe, zwrot ziemi. Częściowo pewne problemy rozwiązano, niektóre nie. Chociażby pisownia nazwisk. Tacy politycy jak Brazauskas, Adamkus czy nawet konserwatywny Kubilius proponowali przyjąć ustawę o pisowni nazwisk to parlament jednak odrzucił tę propozycje. To właśnie jest jeden z tych postulatów, które nie zostały zrealizowane. Ale mimo tego sądy ten problem rostrzygają na korzyść ludzi. Myślę, że ten problem powinien być rozwiązany jak najszybciej.

Jak już wspomniałem, nie zależy to tylko od politycznych liderów, ale raczej zależy od parlamentu. Przecież w ostatnim głosowaniu w tej sprawie większość konserwatystów zagłosowało przeciwko swojemu premierowi i odrzucili ustawę. Jeśli spojrzymy na inne partie, to także np. socjaldemokraci w większości nie głosowali za tą ustawą. Nad tą sytuacją musimy jeszcze popracować.

Polonofobia osłabła i to znacznie, ale wciąż w pewnych kręgach nacjonalistów jest mocna. Chcę jednak podkreślić, że młodzi Litwini i Polacy już tego antagonizmu nie postrzegają tak jak starsi politycy.

Ja kategorycznie wypowiadam się za oryginalną pisownią nazwisk. Widząc jakie są nastroje u liberałów i konserwatystów to w tej kadencji ustawa powinna być uchwalona.

Ale widzę też, że na razie parlament zajmuje się innymi sprawami” – mówił A. Valionis w Salonie politycznym. Mówił też o sytuacji w Polsce, o konkurencji z Polską w produkcji żywności, o stosunkach z Rosją. Mówił też o tym, że każde państwo dba o swoje interesy i nie zawsze te interesy są zbieżne z interesami partnerów. Jako przykład podał to, że Litwa jest w strefie euro a Polska wciąż ma złotówkę. Dodał, że jego zdaniem w razie zacieśniania współpracy w strefie euro Litwa powinna powinna zacieśniać współpracę w ramach tej strefy. I tutaj interesy Litwy i Polski rozchodzą się.

„Salon Polityczny” – audycja publicystyczna, nadawana w Radiu Znad Wilii – 103.8 FM od poniedziałku do piątku o godz. 8.15. Redaktorka Renata Widtmann omawia z zaproszonymi do studia gośćmi tematy z zakresu życia politycznego, gospodarczego i społecznego na Litwie, w Polsce i na świecie.

Zobacz Więcej
Zobacz Więcej