Tomilinas: Tabliczki i nazwiska to nie najważniejsze polskie sprawy na Litwie

"Sądzę, że dwujęzyczne tabliczki i oryginalna pisownia nazwisk to nie najważniejsze polskie sprawy na Litwie. Jestem Polakiem i rozumiem, że dla Polaków sprawa szkół jest tysiąc razy ważniejsza niż szyldy na domach" - mówi Tomas Tomilinas, wiceprzewodniczący Litewskiego Związku Chłopów i Zielonych.

zw.lt
Tomilinas: Tabliczki i nazwiska to nie najważniejsze polskie sprawy na Litwie

Fot. BFL/Andrius Ufartas

„Wyborcy na Litwie po każdej kadencji szukają innych sił politycznych, bo nie są zadowoleni z przebiegu reform i pracy rządu. Tym razem wybór padł na naszą partię. Nie jest to jednak partia nowa i ważne dla systemu politycznego naszego kraju jest, że wybór w proteście przeciwko władzy nie padł na partię antysystemową, która proponuje radykalne zmiany” – uważa polityk.

„W naszym programie mamy sporo założeń konserwatywnych, współpraca z AWPL-ZCHR w takiej czy innej formie jest możliwa, niekoniecznie w rządzie. Podczas głosowań w Sejmie nasze poglądy bardzo często są podobne” – podkreśla wiceprzewodniczący Związku Chłopów i Zielonych.

O możliwych scenariuszach tworzenia koalicji, relacjach z Polską i stosunku partii do tak zwanych polskich postulatów – w rozmowie z wiceprzewodniczącym Związku Chłopów i Zielonych Tomasem Tomilinasem.

PODCASTY I GALERIE