Tomaszewski: Nowe władze Ukrainy są de facto nie uznawane przez samych mieszkańców państwa

Lider AWPL i europoseł Waldemar Tomaszewski, będąc gościem ''Salonu Politycznego'' Radia Znad Wilii, znalazł wiele analogii między Ukrainą i Litwą, bo i tam, i tutaj została zlikwidowana Ustawa o mniejszościach narodowych.

zw.lt

Fot. zw.lt

Tomaszewski nie jest zwolennikiem wprowadzenia sankcji wobec Rosji. „Myślę, że to jest propozycja nie bardzo pozytywna, bo sankcje uderzają w obie strony. Na pewno te sankcje uderzą w Litwę, która ma ścisłe kontakty gospodarcze. Po drugie, problemy polityczne trzeba rozstrzygać za stołem rozmów“ – powiedział Tomaszewski. Jako przykład dobrego rozwiązania europoseł podał casus Okrągłego Stołu w Polsce.

„Myślę, że nowych władz Ukrainy de facto nie uznają sami mieszkańcy Ukrainy, bo to są ludzie dosyć dziwnego przekroju. Owszem, są tacy, którzy walczyli o wolność i chwała im za to, ale są ludzie o przekroju nacjonalistycznym, którzy propagują ideę Stepana Bandery” – dodał europoseł. Tomaszewski cytował również słowa ks. Tadeusza Isakowicza oraz wspomniał o ludobójstwie ludności polskiej na Wołyniu.

Tu można zapoznać się z wczorajszą wypowiedzią Tomaszewskiego o Ukrainie.

Zdaniem polityka, nie warto bezkrytycznie popierać nowe władze Ukrainy, ponieważ są tam dość mocne wpływy sił nacjonalistycznych, czego przejawem jest likwidacja ukraińskiej Ustawy o mniejszościach narodowych przez parlament. Decyzja parlamentu została później zawetowana przez p.o. prezydenta. „Mniejszości narodowe stanowią w państwie ukraińskim prawie 40 proc. mieszkańców. Skąd my to znamy? Właśnie w 1991 r. powstała Ustawa o mniejszościach narodowych, a później została zlikwidowana u nas na Litwie. Mamy takie same analogie. Było całkowite poparcie dla pana Landsbergisa, że to jest wielki demokrata, a okazało się, że to jest nacjonalista, który wzywa do historycznego zwycięstwa nad Polakami na Wileńszczyźnie“ – podkreślił Tomaszewski.

Rozmowa dotyczyła również sytuacji mniejszości polskiej na Litwie. Tomaszewski zapewnił, że jego partia przygotowała już odpowiednie ustawy. „To nie jest łatwe, ale są prowadzone działania w tym kierunku. Czekamy na aprobację tych ustaw“ -podkreślił lider AWPL.

W ciągu całej rozmowy Tomaszewski często nazywał swych oponentów oraz krytycznych dziennikarzy „komsomolcami“. Na pytanie prowadzącej, czy sam był komsomolcem? Tomaszewski odpowiedział: „Tak, zaocznie, jak wszyscy“.

Zobacz Więcej
Zobacz Więcej