Salon polityczny
zw.lt

Tomaszewski: Dziś już nie ma potrzeby, by kierować całą oświatą w Wilnie

"Mój program wyborczy jest programem całej Wileńszczyzny, bo tworzyliśmy go wspólnie. Zresztą nie tylko Wileńszczyzny - są w nim elementy istotne dla całego kraju, a nawet elementy polityki zagranicznej" - mówi Waldemar Tomaszewski, europoseł, kandydat na prezydenta, przewodniczący partii AWPL-ZChR.

Polityk poinformował, że z jego programem wyborczym można zapoznać się na stronie vtomasevski.lt

Zdaniem Tomaszewskiego, mimo że do kompetencji prezydenta należy przede wszystkim polityka zagraniczna, głowa państwa powinna być także aktywna w polityce wewnętrznej.

Priorytetem w polityce zagranicznej są dla lidera AWPL-ZChR dobre stosunki ze wszystkimi sąsiadami.

„Sąsiadów się nie wybiera. Z Polską i Łotwą mamy stosunki poprawne, dobrze by było ich nie zepsuć. Z Rosją wcale nie mamy stosunków, Białoruś pozostaje na uboczu, chociaż to są również bardzo ważne kraje dla naszej historii, ale też dla naszej przyszłości” – podkreślił gość Salonu Politycznego. Jak dodał, po wizycie prezydent Estonii w Rosji i jej spotkaniu z Władimirem Putinem, kwestie nakładania sankcji na Rosję stają się mniej aktualne.

„Jestem optymistą, na pewno nie będzie żadnych konfliktów, ale w wypadku potencjalnego konfliktu jesteśmy na linii frontu. Tym bardziej musimy mieć dobre stosunki, nie stosować retoryki wojennej, którą stosowała nasza przywódczyni państwa, ażeby po prostu zapobiec ewentualnym następstwom i ewentualnym konfliktom. Za dużo mieliśmy konfliktów na naszym terytorium w XX wieku” – powiedział Waldemar Tomaszewski.

Mówiąc o elektrowni w Ostrowcu, polityk zaznaczył, że aby uniknąć budowy potencjalnie niebezpiecznego obiektu tuż przy swojej granicy, Litwa nie powinna była zamykać elektrowni w Ignalinie.

„Była to dość nowoczesna elektrownia, która mogła pracować jeszcze przez 20-30 lat. Wiele straciliśmy, region północno-wschodni stracił wiele miejsc pracy. Doprowadziła do tego pozycja wasalska” – mówił Tomaszewski.

Polityk wspomniał, że w roku 2011 przygotował pisemne oświadczenie mające na celu zatrzymanie budowy elektrowni w Ostrowcu i zdobył poparcie europosłów z 17 krajów, ale litewskie MSZ wówczas „nie reagowało”.

„Dzisiaj nie oszukujmy się, elektrownia będzie działała, ważne tylko, aby działała bezpiecznie. Jako wiceprzewodniczący grupy do kontaktów PE z Białorusią byłem tam ostatnio kilka razy i stawiałem to pytanie bardzo wyraźnie” – podkreślił europoseł.

Polityk skomentował także sprawę Anżeliki Borys, która stanęła przed grodzieńskim sądem za zorganizowanie Kaziuków. Sprawa została umorzona.

„Oczywiście nie powinno być takich spraw, działalność kulturowa i oświatowa powinna odbywać się bez zakłóceń. Jako europoseł tam na miejscu często mówiłem o tych sprawach, na przykład o szkole w Wołkowysku, i byłem zupełnie inaczej odbierany. Musimy wyciągnąć rękę, a nie ciągle konfrontować. Mam wrażenie, że dla tej osoby najważniejsza jest konfrontacja. Nie ma wielkiego poparcia wśród miejscowych Polaków, nie potrafi ich zjednoczyć” – powiedział Tomaszewski. Jak dodał, Polacy z Litwy mogliby pomóc rodakom z Białorusi w nawiązaniu dialogu z władzami białoruskimi.

Lider AWPL-ZChR powiedział, że w dziedzinie rozwoju polskiej społeczności partia kieruje się strategią nakreśloną 30 lat temu podczas pierwszego zjazdu ZPL, i przynosi to dobre skutki.

„Na Wileńszczyźnie już przyzwyczailiśmy się, że jesteśmy w większości, ale zyskanie wpływów w Wilnie jest bardzo wielką sprawą. W oświacie załatwiliśmy bardzo wiele, teraz już nie ma potrzeby, by kierować w Wilnie całą tą dziedziną, można podzielić się z koalicjantami. Najważniejsze reformy przeszliśmy zwycięsko” – podkreślił Tomaszewski.

„Pisownia nazwisk to nie jest problem numer dwa, a nawet numer pięć. O wiele ważniejszy jest egzamin z języka litewskiego czy skutki przenoszenia ziemi” – zauważył polityk.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!