Prof. Jurkynas: Koalicja chłopów, socdemów i Polaków jest możliwa

"Po pierwszej turze było jasne, że Zwiazek Chłopów i Zielonych jest partią, bez której utworzenie koalicji będzie niemożliwe. Po drugiej turze widzimy, że jest to partia, która decyduje, kto będzie w koalicji" - mówi prof. Mindaugas Jurkynas, politolog, kierownik Katedry Administracji Publicznej Uniwersytetu Witolda Wielkiego w Kownie.

zw.lt
Prof. Jurkynas: Koalicja chłopów, socdemów i Polaków jest możliwa

Fot. VDU

„Związek Chłopów i Zielonych Litwy można w konwencji czarnego humoru scharakteryzować jako narodowych socjalistów. Z jednej strony to partia, która kreśli wyraźnie konserwatywne wartości narodowe i rodzinne, z drugiej strony opowiada się za zwiększeniem kontroli państwa w wielu zakresach. Zaś sami działacze partii najczęściej pozycjonują siebie jako polityków centrum” – tłumaczy Mindaugas Jurkynas.

„Jeżeli oceniać przez pryzmat matematyki i tradycji, to koalicja chłopów i zielonych z konserwatystami miałaby kruchą, ale absolutną większość. W 2004 roku te partie już współpracowały w rządzie. Lewicowe poglądy obu partii mogą być dość zgodne, będzie to zależało od negocjacji. Gdyby do tej koalicji dołączyła jeszcze Akcja Wyborcza Polaków na Litwie – Związek Chrześcijańskich Rodzin o konserwatywnych wartościach moralnych i socjalnie zorientowanej polityce, taki wariant byłby możliwy” – prognozuje politolog. Z konserwatystami chłopi i zieloni również mają pewne punkty styczności. Pytanie, czy socjaldemokraci zdecydują się na koalicję ze zwycięzcami wyborów, w ten sposób ryzykując utratę pozycji partii lewicowej” – uważa Jurkynas.

„Widoczność AWPL-ZCHR w Sejmie będzie zależała od aktywności jej członków, możliwości zgłaszania projektów ustaw i poprawek. Gdyby partia znalazła się w koalicji, to proporcjonalnie do swojej wagi politycznej ponosiłaby odpowiedzialność za pewne dziedziny polityczne i część jej postulatów musiałaby się znaleźć w programie rządu” – dodaje politolog.

PODCASTY I GALERIE