Pietkiewicz: Nie wiemy, kto przekracza granice. Nie znamy ich tożsamości

Gościem Salonu Politycznego radia Znad wilii była Beata Pietkiewicz, posłana na sejm z ramienia AWPL-ZChR. Posłanka powiedziała, że popiera protest mieszkańców Dziewieniszek w sprawie umieszczenia nielegalnych migrantów w nieczynnym od lat internacie w tej miejscowości.

zw.lt
Pietkiewicz: Nie wiemy, kto przekracza granice. Nie znamy ich tożsamości

Beata Pietkiewicz/Fot. Joanna Bożerodska

„Chciałabym powiedzieć, że mieszkańcy każdego dnia zbierają się w centrum i odmawiają Koronkę, bo nie widzą więcej nadziei w tej całej sprawie. Manifestacje odbywają się w tym miejscu, gdzie ma powstać to centrum” – mówiła posłanka.

Potwierdziła także, że mieszkańcy nie pozwalają robotnikom wejść na teren obiektu i wykonać prace remontowe. Wejście blokują np. traktorami.

Stwierdziła także, że nikt z mieszkańcami nie chce rozmawiać na temat migrantów. „Jak na razie nikt z Wilna nie przyjechał, nie rozmawiał z mieszkańcami. Czekamy na dyskusję, rozmowę. Mieszkańcy naprawdę potrzebują informacji” – mówiła B. Pietkewicz

Wspomniała także o tym, że obawy będzie trudno rozwiać, bo budynek, w którym planuje się rozmieszczenie migrantów znajduje się w centrum miasta.

„Ogrodzenie jest bardzo słabe, nikt nie wierzy, że ochroni przed czymkolwiek” – powiedziała

Przyznała, że strach wywołują informacje z innych miejsc, w których ulokowano migrantów na Litwie i w innych krajach.

„Mają wiele obaw, bo słyszą co się dzieje w innych miejscach, gdzie czasowo są zakwaterowani. Słyszą co się dzieje w Grecji, Niemczech czy innych krajach” – mówiła B. Pietkiewicz.

Według posłanki mieszkańcy boją się najbardziej tego, co się będzie działa, gdy mężczyźni pojadą do pracy.

„Boją się, że jak wyjadą do pracy i zostawią swoje żony, dzieci czy rodziców w domu, to nie wiadomo co się wydarzy. Tych obaw jest jeszcze więcej” – mówiła poslanka

Gdy jednak prowadząca audycję zadała pytanie, czy doszło do jakiś incydentów z nielegalnymi migrantami B. Pietkiewicz stwierdziła, że nie było żadnych incydentów.

„Jak na razie nie, ale zaczynają krążyć pogłoski, że uciekają, że stwarzają problemy. Policja twierdzi, że nie dostała żadnych zgłoszeń, ale przecież nikt nie będzie dzwonił na policję z powodu kradzieży ogórka z warzywniaka. Ale po dwóch-trzech miesiącach może dojść do jakiś poważniejszych zdarzeń. Przecież widzimy z prasy co się dzieje w Ignalinie czy Łoździejach.

Nie wiemy kto przekracza granice. Nie znany tożsamości, nawet do końca nie wiemy z jakiego państwa” powiedziała posłanka

Salon Polityczny” – audycja publicystyczna, nadawana w Radiu Znad Wilii – 103.8 FM od poniedziałku do piątku o godz. 8.15. Redaktorka Renata Widtmann omawia z zaproszonymi do studia gośćmi tematy z zakresu życia politycznego, gospodarczego i społecznego na Litwie, w Polsce i na świecie.

Zobacz Więcej
Zobacz Więcej