Pavilionis: Kiedyś Polacy na Litwie będą głosowali na konserwatystów

"Osobiście wierzę, chociaż będę brzmiał niepopularnie nawet wewnątrz własnej partii, że nadejdzie taki dzień, gdy właśnie Polacy na Litwie w większości będą głosowali na Związek Ojczyzny. Dzisiaj może to wywoływać uśmiech, ale myślę, że tak się stanie i będziemy do tego dążyć" - mówi Žygimantas Pavilionis, były ambasador Litwy w Stanach Zjednoczonych Ameryki, kandydat konserwatystów na ministra spraw zagranicznych.

zw.lt
Pavilionis: Kiedyś Polacy na Litwie będą głosowali na konserwatystów

Fot. BFL/Vygintas Skaraitis

Komentując ewentualne zagrożenia ze strony Rosji Pavilionis upatruje dużego znaczenia we współpracy Litwy i Polski.

„Putin jest tak słaby, że jedyną możliwością utrzymania się jest dla niego propaganda wojny lub sama wojna. Robili to różni carowie Rosji w różnych okresach historycznych. Jak powiedział jednak jeden z rosyjskich dysydentów, bawiąc się w ten sposób można się dobawić. Te samoloty pewnego dnia mogą się zderzyć. Czasem w wyniku takiego niespodziewanego zderzenia wybuchały wojny” – podkreśla Pavilionis.

„Oczywiście, powinniśmy być bardzo ostrożni i robić wszystko, by Rosja nie grała w ten sposób: zaostrzać sankcje, nie pozwolić, by wszystko, co zrobili w Gruzji, na Ukrainie, i co dalej robią wokół naszych granic, było wybaczane. Takie pobłażliwe nastroje na Zachodzie są, a stają się jeszcze bardziej wyraźne w okresie, gdy w Stanach Zjednoczonych zmienia się prezydent. Odpowiednio my powinniśmy robić wszystko, by wzmocnić naszą współpracę w regionie” – uważa polityk.

Jak zapewnia, partia konserwatywna już teraz prowadzi rozmowy z polskimi politykami na temat zacieśniania współpracy po zmianie rządu.

„Powinniśmy ze wszech miar zwiększać współpracę, bo Kreml odpowiednio będzie robił wszystko, by Polacy i Litwini współpracowali jak najmniej” – ostrzega Pavilionis.

Poproszony o skomentowanie niedawnej wypowiedzi Jana Parysa, szefa gabinetu politycznego ministra spraw zagranicznych RP, który podczas konferencji w Kownie powiedział, że polskich żołnierzy trzeba przekonywać do obrony państw bałtyckich, Pavilionis mówi, że reakcja na Litwie była przesadzona.

„Nie reagowałbym tak emocjonalnie jak niektórzy nasi obecni funkcjonariusze na wyjęte z kontekstu wypowiedzi. Sam byłem na tej konferencji dzień wcześniej, spotkałem się z moimi dobrymi przyjaciółmi jeszcze z czasów śp. Lecha Kaczyńskiego i powiedziałem, że mamy historyczną szansę po ośmiu latach powrócić na ten poziom relacji bilateralnych, jaki mieliśmy wówczas. Byłem wtedy wiceministrem spraw zagranicznych odpowiedzialnym za relacje z Polską, byłem obserwatorem i twórcą tego złotego okresu w naszych stosunkach. Widzieliśmy, że on się kończy i obiecaliśmy sobie nawzajem, że postaramy się go przywrócić” – powiedział Žygimantas Pavilionis.

Artykuł powstał w ramach projektu „Dialog pomiędzy narodami”, który jest współpfinansowany przez Fundusz Wsparcia Prasy, Radia i Telewizji.

PODCASTY I GALERIE