Kojala: Badaliśmy oddziaływanie propagandy

Prawie 60 procent litewskich Polaków byłoby gotowych bronić Litwy. Wskazują na to wyniki sondaży przeprowadzonych przez spółkę Baltijos Tyrimai na zamówienie Centrum Studiów Europy Wschodniej. Dyrektor tej instytucji Linas Kojala mówi , że głównym celem badań było wyjaśnienie oddziaływania rosyjskiej ropagandy na róne grupy etniczne na Litwie.

zw.lt
Kojala: Badaliśmy oddziaływanie propagandy

Fot. zw.lt

„Pytania formułowaliśmy w taki sposób, żebyśmy mogli zbadać właśnie aspekt działania propagandy, a nie przekonania geopolityczne respondentów” – dodał gość Salonu Politycznego.

Na stwierdzenie: „Gdyby Litwa została zaatakowana, jej obywatele broniliby kraju”, pozytywnie odpowiedziało 59,9 proc. osób, które skończyły szkoły z polskim językiem nauczania i 65 proc. osób po szkołach z rosyjskim językiem nauczania.

Najwięcej wątpliwości w kwestii obrony Litwy mieli mieszkańcy rejonów wileńskiego i solecznickiego. Tutaj z przytoczonym wyżej stwierdzeniem na temat bronienia kraju przez obywateli raczej zgodziło się 42 proc., a całkowicie zgodziło się 8 proc. ankietowanych.

Zdaniem Linasa Kojaly, dyrektora Centrum Studiów Europy Wschodniej, wyraźnie widoczna jest tendencja, że im bardziej grupy społeczne są zintegrowane z państwem, tym z większym optymizmem zapatrują się na takie kwestie, jak obrona kraju.

Artykuł powstał w ramach projektu „Dialog pomiędzy narodami”, który jest współpfinansowany przez Fundusz Wsparcia Prasy, Radia i Telewizji.

PODCASTY I GALERIE