Balcewicz: „Jedynką” na liście wyborczej powinna być osoba, z którą Polacy na Wileńszczyźnie by się utożsamiali

Jako pierwsza na liście wyborczej polskiej partii na Litwie powinna być osoba, z którą Polacy by się utożsamiali i mogliby nie wstydzić się tej twarzy” - powiedział Sygnatariusz Aktu Niepodległości Litwy, były redaktor naczelny „Kuriera Wileńskiego” Zbigniew Balcewicz. Gość Salonu Politycznego zwrócił uwagę na bezczynność polskich organizacji na Litwie w sprawie Białorusi. 

zw.lt
Balcewicz: „Jedynką” na liście wyborczej powinna być osoba, z którą Polacy na Wileńszczyźnie by się utożsamiali

Zbigniew Balcewicz/Fot. Joanna Bożerodska

Wczoraj przy Ambasadzie Białorusi w Wilnie odbył się wiec poparcia dla Białorusi zorganizowany przez wileński oddział ZPL. ,,Mogłoby być więcej tego typu akcji. Trzeba zwrócić uwagę naszych licznych polskich organizacji, że ten temat jest ważny. Oczywiście, poparcie polega nie tylko na tego typu akcjach, bo większość ludzi boleje nad tym, co się dzieje na Białorusi, ale zawsze taki wyraz solidarności jest potrzebny” – zaznaczył Z. Balcewicz. 

Wypowiedzi polityków z AWPL-ZChR, że to, co się dzieje na Białorusi, to ,,obrona Konstytucji”, zdaniem Z. Balcewicza, jest manipulacją i szukaniem wyjścia z kłopotliwej sytuacji, w jakiej się polscy politycy znaleźli. „A ci politycy mianują siebie na reprezentantów Wileńszczyzny. (…) Na trzeźwy rozum nikt tego nie mógłby powiedzieć (red. Z. Jedziński: „Białoruska policja broni Konstytucji”). A potem wykręcanie się, wywijanie kota ogonem, że to niby było mówione o konserwatystach” – dodał gość Salonu Politycznego. 

Poza tym, Zbigniew Jedziński, Czesław Olszewski i Irina Rozova nie byli obecni podczas głosowania nad rezolucją w sprawie nieuznania wyborów na Białorusi – zauważył. 

Z. Balcewicz zwrócił uwagę na bezczynność ZPL na Litwie przez dłuższy okres. ,,Całe szczęście, że ZPL nie jest takim monolitem. Oddział miejski zawsze był bardziej samodzielny. Jego kierownictwo niezależne jest ani materialnie ani służbowo od głównego zarządu. 

W ZPL na Litwie brakuje nowych młodych twarzy. „Cieszy mnie, kiedy oglądam transmisje z Białorusi. Tam młodzież przede wszystkim. Młodzież wyszła na ulice, młodzież zabiera głos. (…) Młodzież wykształcona, kulturalna. Od nich może się uczyć cała Europa”.

Sygnatariusz Aktu Niepodległości Litwy uważa, że jako pierwsza na liście wyborczej polskiej partii na Litwie powinna być osoba, z którą Polacy by się utożsamiali i mogliby nie wstydzić się tej twarzy. „A tu mamy osobę kontrowersyjną, która nie trafia z wypowiedziami, potem z tego się tłumaczy. Może to wszystko po to, żeby przypodobać się elektoratowi Iriny Rozovej, bo wypowiedzi Jedzińskiego są jawnie prorosyjskie”. 

PODCASTY I GALERIE