Ambasador Czubiński: Jestem zafascynowany tutejszą odmianą polskości

"Polska jest stabilnym krajem rozwiniętej demokracji, krajem pewnym swoich dokonań, swoich doświadczeń, potrafiącym wyciągać wnioski z przeszłości i na tej podstawie oraz na podstawie ogromnego potencjału w zasobach kraju i w polskości Polaków rozrzuconych po całym świecie śmiało budującym przyszłość" - mówi w dniu Święta Niepodległości ambasador Rzeczypospolitej Polskiej na Litwie Jarosław Czubiński.

Małgorzata Kozicz
Ambasador Czubiński: Jestem zafascynowany tutejszą odmianą polskości

Jarosław Czubiński/ Fot. Joanna Bożerodska

„Polska nie jest znana na Litwie, to jest kuriozalna sytuacja, mówiłem zresztą o tym podczas naszego pierwszego spotkania w tym samym miejscu, grubo ponad trzy lata temu. Wtedy badania wskazywały na to, że nieco więcej Polaków wie o Litwie, niż Litwinów o Polsce, ale wszystkie te dane wahały się w granicach 3 procent. Nie ukrywam, że przez te lata próbowaliśmy zwiększyć obszar wiedzy o Polsce wśród Litwinów i przychodzi to z ogromnym trudem. Żyjemy w obszarze pewnych stereotypów i one potrafią zamknąć naszą świadomość i nie pozwalają uruchomić wyobraźni. Oczywiście, Polska i Litwa stają się coraz bardziej na siebie otwarte. Z punktu widzenia polityka i urzędnika mogę z dumą mówić, że rozwijamy naszą współpracę bilateralną. Jesteśmy partnerami, jesteśmy dobrymi sąsiadami, ale musimy wiedzieć więcej. Starajmy sie być ciekawi tego, jak żyją inni i dlaczego tak żyją” – zachęca dyplomata.

Jak zaznacza, Polska zawsze z uwagą obserwuje procesy polityczne w sąsiednich państwach.

„Cieszymy się z tego, że Litwa ma nowy parlament, nowy rząd, liczymy na to, że nasze wspólne sprawy będziemy załatwiali z oczekiwaną dynamiką” – podkreśla Czubiński.

Ambasador zaznacza, że podstawową dumę Polski stanowią Polacy – ci w kraju, i ci rozsiani po całym świecie – także mieszkający na Litwie.

„Mimo, że nie mam żadnych korzeni wileńskich, zakochać się w Wilnie jest bardzo prosto. Ale zrozumieć Wileńszczyznę jest rzeczą znacznie trudniejszą. Po przyjeździe bardzo szybko zorientowałem się, że moja wiedza przywieziona z Warszawy nie za bardzo pasuje do sytuacji, jaką tu zastałem, w związku z czym zacząłem intensywnie tej Wileńszczyzny się uczyć. Teraz jestem dumny, że wiem wiele, ale w dalszym ciągu jestem otwarty na nauki i czerpię te nauki ze spotkań z państwem. Jeżdżę po najbardziej unikalnych miejscach, spotykam się z każdym, zaczepiam ludzi na ulicy. Może nie jest to zbyt ortodoksyjne, ale właśnie z tego uczę się najwięcej” – przyznaje ambasador.

W rozmowie z ambasadorem Jarosławem Czubińskim – o tym, z czego jest dumna Polska, czy nasze kraje mogą mieć wpływ na sytuację w Europie oraz o osobistej sympatii do wileńskiej mowy.

PODCASTY I GALERIE