Rozmaitości
BNS

Wideo litewskiego eksperymentu medycznego popularne na Facebooku

Jedna trzecia miliona mieszkańców Litwy obejrzała już film z Centrum Badań Kryzysowych, w którym w miejscu publicznym pada człowiek. Przechodnie reagują dość pasywnie, nie podejmują żadnych działań niezbędnych w tej sytuacji, nawet nie wzywają karetki pogotowia.

Aida Mankutė, anestezjolog-reanimatolog, która obserwowała eksperyment na żywo, nie mogła ukryć rozczarowania: „Możemy dojść do wniosku, że w wypadku nagłej utraty zdrowia nie otoczy cię żadna pomoc. Nikt nie próbował wyjaśnić, czy osoba jest przytomna, czy oddycha”. Niektóre z „wysiłków” przechodniów zszokowały lekarza. „Komu strzeliło do głowy próbować włożyć nóż nieprzytomnej osobie do ust lub wylewać na głowę dużo wody? Jak może to pomóc?” -retorycznie pyta Mankutė.

Większość komentatorów twierdzi, że ani w szkole średniej, ani w trakcie przygotowań do egzaminu na prawo jazdy nie można nauczyć się, jak prawidłowo udzielać pierwszej pomocy.

Od początku lata na Litwie rozpoczęła działalność grupa wolontariuszy pierwszej pomocy. Zaczęła też działać aplikacja mobilna „AED Alert”. Ma bardzo prostą zasadę działania. Gdy karetka zostanie wezwana, wolontariusze w promieniu kilkuset metrów odbierają wiadomości na telefon komórkowy i śpieszą, aby pomóc – wykonać uciśnięcia klatki piersiowej, przynieść i użyć najbliższego defibrylatora do czasu obecności lekarza.

Cel takiej inicjatywy jest prosty – w przypadku zatrzymania akcji serca z każdą minutą szansa na przeżycie zmniejsza się o 10 procent, więc po 5 minutach szanse na udaną resuscytację osiągają 50 procent. Lekarze w naszym kraju przybywają do pacjentów dużych miast w trakcie około 10 minut, a do odległych obszarów – w czasie 20 minut i dłużej.

Wideo można obejrzeć tutaj.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!