Ukazała się debiutancka płyta Sisters on Wire

"Jako słuchacz chciałbym nastawić płytę i usłyszeć piosenki nowe, które nie ukazały się do tej pory jako single, których nie ma w internecie. Dlatego większość piosenek na nowej płycie to świeże utwory" - mówi wokalista grupy Sisters on Wire Oleg Jerochin. Przed kilkoma dniami światło dzienne ujrzała pierwsza płyta zespołu "Never Turn The Lihghts Off".

zw.lt
Ukazała się debiutancka płyta Sisters on Wire

Fot. Joanna Bożerodska

Na nowym krążku znalazło się 11 utworów. Przebojem płyty ma być książka „Your Eyes”.

„To nie była piosenka-wino, która dojrzewa przez kilka lat. Została napisana tym latem. Koncepja, nastrój tej piosenki, to nastrój całej płyty. Są utwory mocniejsze, słabsze, bardziej energetyczne, bardziej romantyczne, ale ta piosenka odzwierciedla atmosferę całej płyty. Najważniejsze są ostatnie słowa, które stały się też nazwą płyty: „Nigdy nie wyłączaj światła”. Tego wewnętrznego światła w sobie” – opowiada Oleg.

Jak dodaje, piosenka cieszy się też ogromną popularnością podczas koncertów. To właśnie wystąpienia są dla zespołu sposobem weryfikacji własnej twórczości.

„Jeżeli zespół nie koncertuje, brakuje mu bardzo dużej części samorealizacji. Gdy muzyk nie pokazuje swojej twórczości, nie dzieli się tym, nie otrzymuje informacji zwrotnej, coś wewnątrz zaczyna gnić. Podczas koncertów można spojrzeć z innej strony – jak to brzmi na żywo, jak to ludzie odbierają. Te wybitne słynne zespoły jak U2 czy Coldplay dlatego mogą napisać superhity, że grają w wielotysięcznych arenach, wiedzą, jak poruszyć tłumy. To wszystko jest połączone. Dlatego mam nadzieję, że my wkrótce też zaczniemy w grać dużych salach i arenach. Ale nawet po swoich małych koncertach inaczej wraca się do studia, inaczej się myśli” – zauważa muzyk.

PODCASTY I GALERIE