Rozmaitości
PAP

Torebka Chanel 2.55 obchodzi swoje urodziny

Pikowana torba na złotym łańcuszku Chanel 2.55 to klasyka gatunku i kolejna mała czarna, którą kobiety zawdzięczają Chanel. Choć jej sygnatura - 2.55, odnosi się do daty jej powtórnych narodzin - luty 1955 roku, pomysł na torebkę zrodził się zdecydowanie wcześniej.

W latach 20. Coco Chanel, zmęczona koniecznością noszenia torebki w ręku, postanowiła zaprojektować taką, która uwolniłaby jej dłonie. Projekt wprowadziła na rynek w 1929 roku. W 1954 roku Chanel powraca do swojego pomysłu, aby w lutym 1955 roku zaprezentować ulepszoną i nieco odświeżoną wersję torebki, którą znamy do dziś.

I tak w lutym 1955 roku zrodził się największy modowy klasyk, który do dziś ceniony jest przez miłośniczki mody. W 2016 roku Baghunter wskazał, że torebka Chanel 2.55 to nie tylko modowa inwestycja. „Wartość klasycznego modelu torebki w ciągu ostatnich sześciu lat wzrosła o 70 proc.” – opisywał trzy lata temu Baghunter. Szczególnie łakomym kąskiem są modele vintage, które wyprzedają się w ciągu pięciu minut, a ich wartość znacznie przewyższa nowsze modele.

Torebka Chanel nasycona jest symbolami i odniesieniami do jej życia. Pikowana skóra nawiązuje do kurtek dżokejów – Chanel uwielbiała wyścigi konne. Bordowa podszewka nawiązuje do koloru klasztornego mundurka, w którym dorastała projektantka. Zamek „mademoiselle”, który później Karl Lagerfeld zamienił na podwójne „C”, nawiązywał do jej stanu cywilnego. Zaś kieszeń zapinana na zamek w wewnętrznej klapie torebki była dla Chanel tajemną kryjówką – tam chowała listy miłosne od swoich kochanków.

Klasyczna w swojej formie torebka, była wyrazem praktycznego podejścia Chanel do mody, a także wyrazem pewnego wyzwolenia. Projektantka uważała, że jej dłonie powinny być zajęte pracą. Praca była sensem jej życia, ale również ucieczką od jego zawiłości. Dawała jej również pieniądze – jednak ich wartości Chanel nie przeliczała na dobra materialne, a na wolność i niezależność, które Coco ceniła ponad wszystko.

„Drażni mnie, kiedy słyszę, że miałam szczęście. Nikt nie pracował więcej ode mnie. Nic nie zastąpi pracy, ani rękojmie, ani tupet, ani szczęście. (…) Co za radość móc odpowiedzieć tym młodym leniom, +nie jestem nikomu nic winna+. Byłam panią swojego losu, zależną tylko od samej siebie” – głosi na kartach książki „Czar Chanel” projektantka.

Choć torebka 2.55 doczekała się wielu interpretacji, wciąż jej klasyczny model jest tym najbardziej pożądanym, co jedynie potwierdza jej słynne słowa: „nie tworzę mody, jestem modą”. Dodając, że nie interesuje ją wprowadzanie innowacji. „Chcę tworzyć klasykę”.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!