Szef Ryanaira o działaniach Mińska: to „sponsorowane przez państwo piractwo”

Z lotów nad Białorusią zrezygnowała już łotewska airBaltic, a szefowie komisji spraw zagranicznych dziewięciu parlamentów, w tym Polski, zaapelowali o zawieszenie członkostwa Białorusi w Organizacji Międzynarodowego Lotnictwa Cywilnego (ICAO).

belsat.eu
Szef Ryanaira o działaniach Mińska: to „sponsorowane przez państwo piractwo”

Fot. Jonathan Brady/ PA Images

Szef Ryanaira Michael O’Leary – w irlandzkim radiu Newstalk – określił wczorajsze zmuszenie samolotu tych linii do lądowania w Mińsku jako „sponsorowane przez państwo piractwo”.

 „Wydaje się, że intencją władz było usunięcie dziennikarza i towarzyszącej mu w podróży osoby (…) uważamy, że (na pokładzie samolotu) było kilku agentów KGB, którzy również wysiedli na lotnisku” – dodał.

W podobnym duchu wypowiada się minister spraw zagranicznych Irlandii Simon Coveney.

„To było faktycznie piractwo lotnicze, wspierane przez państwo” – powiedział Coveney w stacji RTE.

Dodał, że przywódcy unijni na dzisiejszym posiedzeniu Rady Europejskiej będą mieli możliwość podjęcia „jasnych decyzji” i podkreślił, że reżim na Białorusi „nie ma legitymacji demokratycznej” i „zachowuje się jak dyktatura”.

„Jeśli UE wykaże się niezdecydowaniem lub słabością, to utwierdzi to decydentów na Białorusi w przekonaniu, że postąpili słusznie. Myślę więc, że odpowiedź musi być jasna, twarda i musi nastąpić szybko” – wskazał szef irlandzkiej dyplomacji.

Jeśli chodzi o reakcję na niedzielny incydent, Coveney powiedział, że nie do niego należy decyzja, ale istnieją opcje takie jak zakazy lotów lub zakazy podróży, czy zwiększenie liczby osób, które są wymienione w ramach istniejących sankcji.

„Muszą to być sankcje, które zostaną zauważone i wywołają niepokój w Mińsku, ponieważ w przeciwnym razie jest to daremne ćwiczenie” – mówił.

Zapytany, czy zakaz lotów przez białoruską przestrzeń powietrzną byłoby czymś, co popiera, Coveney odpowiedział, że byłaby to „bardzo silna odpowiedź”, ale sankcje „muszą być w pełni przemyślane, pod względem konsekwencji”. Wskazał, że ten incydent jest na „górnym końcu skali” i wymaga „bardzo silnej odpowiedzi opartej na sankcjach”.

Szef irlandzkiej dyplomacji powiedział też, że nie wie na pewno, czy doniesienia o tym, że funkcjonariusze białoruskiego KGB byli na pokładzie samolotu Ryanair są prawdziwe. Wskazał, że gdy samolot ponownie wystartował, na jego pokładzie nie było pięciu lub sześciu osób.

„Ale tylko jedna lub dwie osoby zostały faktycznie aresztowane. Więc to z pewnością sugerowałoby, że szereg innych osób, które opuściły samolot, było członkami służb specjalnych. Nie wiemy, z jakiego kraju, ale wyraźnie powiązanych z białoruskim reżimem” – mówił.

Samolot relacji Ateny-Wilno linii Ryanair został zmuszony do lądowania w Mińsku w niedzielę z powodu rzekomego ładunku wybuchowego na pokładzie, o którym poinformowała wieża lotów w Mińsku. Po lądowaniu w stolicy Białorusi zatrzymano dziennikarza Ramana Pratasiewicza, byłego współredaktora kanału Nexta, uznanego przez władze białoruskie za „ekstremistyczny”, a także 23-letnią Rosjankę Sofiję Sapiegę, studentkę Europejskiego Uniwersytetu Humanistycznego, białoruskiej uczelni działającej na emigracji w Wilnie. Z ponad ośmiogodzinnym opóźnieniem samolot dotarł w niedzielę wieczorem do Wilna.

Wspólne oświadczenie dotyczące incydentu wydali szefowie komisji spraw zagranicznych dziewięciu parlamentów: Senatu USA, brytyjskiej Izby Gmin, niemieckiego Bundestagu, Senatu RP, Senatu Republiki Czeskiej, parlamentów Irlandii, Litwy, Łotwy i Estonii.

„Wykorzystanie samolotów wojskowych do przechwycenia cywilnego lotu Rynaira między dwoma krajami Unii Europejskiej i NATO jest aktem piractwa, który spowodował zagrożenie dla pasażerów i załogi” – czytamy w oświadczeniu.

W oświadczeniu wezwano Organizację Międzynarodowego Lotnictwa Cywilnego ICAO do natychmiastowego zbadania niedzielnego incydentu, zawieszenia członkostwa Białorusi w organizacji i zaprzestania lotów nad terytorium tego państwa.

„Oczywiście obecna administracja w Mińsku nie dba o bezpieczeństwo naszych obywateli i nie można jej ufać. Ten akt terroru państwowego i porwania jest zagrożeniem dla wszystkich podróżujących po Europie” – napisano w oświadczeniu.

PODCASTY I GALERIE