Świąteczne obżarstwo może nasilić problemy zdrowotne

Świąteczne obżarstwo może nasilić problemy zdrowotne, które u nas wcześniej zdiagnozowano lub ujawnić te, o których nie wiemy – przestrzega ordynator gastroenterologii i hepatologii w Centralnym Szpitalu Klinicznym w Katowicach prof. Marek Hartleb.

PAP
Świąteczne obżarstwo może nasilić problemy zdrowotne

Fot. pexels.com

Ekspert nie zabrania skosztowania żadnej z 12 wigilijnych potraw, ale zarówno w Wigilię, jak i Święta Bożego Narodzenia zachęca do umiaru.

„Rozsądek jest najlepszą radą – skosztujmy trochę z każdego posiłku, ale w bardzo ograniczonej ilości. Trzeba sobie zdać sprawę z tego, że żołądek nie jest w stanie pomieścić dużej objętości” – powiedział prof. Hartleb.

Przypomniał, że żołądek jest workiem mięśniowym, którego objętość na czczo wynosi ok. 100 ml. „Zwykle zjedzenie obiadu sprawia, że rozciąga się do pojemności ok. 1,5 litra. W ekstremalnych sytuacjach może zwiększyć swoją pojemność do 3-4 litrów, a więc wielokrotnie więcej niż jego pojemność na czczo, ale to nie jest sytuacja fizjologiczna i wiąże się z uczuciem dyskomfortu w nadbrzuszu, czasami nudnościami, a nawet wymiotami w razie znacznego przeciążenia” – powiedział.

Prof. Hartleb podkreślił, że błędy dietetyczne popełniane przez wiele osób podczas świąt ujawniają nieraz poważniejsze problemy zdrowotne. Wśród nich jest choroba refluksowa przełyku, polegająca na zarzucaniu kwaśnej treści żołądkowej z żołądka do przełyku.

Innym częstym problemem jest kamica pęcherzyka żółciowego – narządu, który dozuje żółć, potrzebną w trawieniu pokarmu.

Optymalny odstęp między ostatnim posiłkiem a udaniem się na spoczynek powinien wynosić ok. 3 godziny. Prof. Hartleb nie widzi nic złego w kieliszku wina do świątecznej kolacji. „Oczywiście nie wolno przesadzać z dawkami. Wino spożywane w umiarkowanych ilościach może nawet pomagać w trawieniu” – zapewnił.

PODCASTY I GALERIE