Śniadaniowa mapa świata – od ciastek po pikantne zupy

Kremowe ciasto w Brazylii, tunezyjska zupa z ciecierzycy - świat zna wiele sposobów na to, aby dobrze zacząć dzień. Czasem są to dość zaskakujące posiłki, jednak ukazują one niezwykłe kulinarne bogactwo świata.

PAP
Śniadaniowa mapa świata – od ciastek po pikantne zupy

Fot. pixabay.com

Mówi się, że śniadanie to najważniejszy posiłek dnia. Z pewnością może być tym najprzyjemniejszym, a czasem nawet niezwykle zaskakującym – szczególnie, jeśli spojrzymy na kulinarną, śniadaniową mapę świata.

Szwajcarzy najchętniej sięgają po szybkie i proste dania. „Tradycyjna birchermuesli, to mieszanka płatków w stylu granola z owocami i orzechami, która zazwyczaj podawana jest z jogurtem. Jednak weekend to czas na szwajcarski brunch. Obok roesti (placki ziemniaczane), serów i wędlin, centralnym punktem stołu jest zopf. Ten pleciony chleb jest podobny do chałki i podawany jest z miodem, masłem i dżemem” – opisuje na łamach CNN Casey Barber, entuzjastka gotowania i autorka książek kulinarnych.

Kiedy w Etiopii zatrzymasz się na qurs, prawdopodobnie zaserwowana zostanie owsianka, jednym z najpopularniejszych jest pikantne genfo. „Wytwarza się je przez zmieszanie mąki jęczmiennej z wrzącą wodą, aż powstanie gęste, lepkie ciasto, a następnie formuje się je w kopiec ze studnią w środku. Studnia jest następnie wypełniona klarowanym masłem zmieszanym z mieszanką przypraw berbere i jogurtem” – opisuje autorka.

Kuchnia japońska od zawsze uwodziła – starannie dobrane składniki, nienaganna prezentacja dań i przemyślana ich kompozycja. Również śniadania oddają ducha tej japońskiej kulinarnej precyzji i staranności.

„Na poranny posiłek w Japonii składa się wiele małych dań i produktów, z których każdy może wybrać coś dla siebie. Na oddzielnych talerzykach układa się kawałki łososia i makreli, podaje się zupę miso, marynowane warzywa i ryż. Jest też tamagoyaki, lekko słodki, zwinięty omlet” – opisuje Casey Barber.

W Maroko, obok słodkiej, miętowej herbaty skosztujemy delikatnych naleśników z dziurkami. Podaje się je z masłem i miodem. Inną propozycją są placki z semoliny – zdecydowanie grubsze i bardziej puszyste od „podziurawionych” naleśników, mają lekko chrupiącą skórkę. Również można podawać je z masłem i miodem, doskonale sprawdzą się w zestawieniu z dżemem lub czekoladą.

Jeśli chcemy wpisać się w najnowsze kulinarne trendy, zdecydowanie warto inspirować się australijskimi śniadaniami. Wybór jest ogromny – od chrupiących tostów z awokado, po miskę z farro podaną z jajkiem w koszulce i marynowanymi warzywami lub pudding ryżowy z jogurtem, nasionami i jagodami.

„Jest jedno słowo, które definiuje argentyńskie śniadanie: facturas. Termin ten odnosi się do różnorodnych wypieków – rozmaite ciastka, smażone pączki, churros zanurzone w czekoladzie” – tłumaczy Barber. „Z kolei w Brazylii czeka nas wariacja na temat pieczywa śniadaniowego, warto spróbować bolo de fuba. To ciasto w stylu chleba kukurydzianego o wilgotnej i kremowej konsystencji” – dodaje.

Tunezję pokochają fani pikantnych dań. Na śniadanie zwyczajowo serwuje się lablabi, pikantną zupę z ciecierzycy. „Tak, jest to danie śniadaniowe. Ciecierzyca i pasta harissa są stałymi elementami w prawie każdym przepisie lablabi, ale dostosowanie tej prostej, rozgrzewającej duszę zupy zależy od każdego kucharza. Czasem zagęszcza się ją kawałkami czerstwego pieczywa, czasem dodaje się do niej sok z cytryny, kremowy jogurt – istnieje nieskończenie wiele sposobów na to, aby cieszyć się jej smakiem. Często dodaje się do niej jajko w koszulce, zatem jest to niezwykle pożywne śniadanie, które nasyci na cały dzień” – przyznaje autorka.

PODCASTY I GALERIE