Rozmaitości
PAP

Sen – fundament zdrowej skóry

Sen to najlepszy kosmetyk - to często podstawowe założenie pielęgnacji. W istocie, sen wpływa nie tylko na wygląd naszej skóry, ale również jej funkcje obronne.

Sen – fundament zdrowej skóry
Fot. PAP / Maciej Czajkowski

„Sen to fundament, na którym budujemy i utrzymujemy zdrowie, dobre samopoczucie, to najlepszy długoterminowy sposób ochrony przed stresem i chorobami związanymi z wiekiem” – podkreśla na łamach „Telegraph” współzałożycielka Cult Beauty, Alexia Inge.

Związek między dobrą kondycją skóry a snem stale się umacnia. To spowodowało, że wiele marek opracowało produkty, które zaczynają działać, kiedy nasza skóra śpi. Udowodniono, że proces odmładzania komórek zachodzi, gdy nasze ciało odpoczywa.

„U kobiet pozbawionych snu występują zaburzenia funkcji obronnej skóry, zwiększa się utrata wody ze skóry, a we krwi pojawiają się związki chemiczne bardzo sprzyjające stanom zapalnym. Dobry sen, oprócz innych właściwości, zatrzymuje także zdrowe bakterie w przewodzie pokarmowym” – wyjaśnia Daniel G. Amen.

W ciągu dnia skóra spełnia istotną rolę m.in. ochronną, wieczorem ma czas na regenerację. Warto jednak zadbać o to, aby ten proces przebiegał sprawnie, w tym wypadku kluczowa jest wieczorna pielęgnacja. Najważniejszym jej elementem jest odpowiedni i dokładny demakijaż.

Warto pamiętać o kilku istotnych zasadach – po pierwsze nie trzyj. Szczególnie podczas demakijażu oczu wiele kobiet zapomina o tym, że mają do czynienia z bardzo wrażliwą częścią naszej twarzy. Odpowiednie preparaty do demakijażu aplikujemy na wacik, który przykładamy do powieki i przez chwilę przytrzymujemy, tak żeby kosmetyki, w szczególności tusz, rozpuściły się. Również skórę wokół oczu należy traktować z należytym szacunkiem. Resztki tuszu, które na niej pozostaną, ściągamy do wewnątrz. W ten sposób dokładnie usuwamy resztki kolorowych kosmetyków, nie rozciągając i nie podrażniając oka. Warto również oczyścić skórę, usuwając tym samym wszelkie zanieczyszczenia, które się na niej gromadzą.

Wieczornej pielęgnacji nie należy kończyć jedynie na zmyciu makijażu, ale należy też pamiętać, że skóra nie lubi nadmiaru. W tym przypadku sprawdza się zasada: „im mniej, tym lepiej”.