
„Przybywamy do Kijowa na znak naszej solidarności z Prezydentem Ukrainy, naszym przyjacielem Wołodymyrem Zełenskim, z zaprzyjaźnionym z naszymi narodami – narodem ukraińskim, z państwem Ukrainą, które stoi dzisiaj wobec głębokiego kryzysu i groźby potężnej rosyjskiej agresji” – powiedział A. Duda.
„Wszyscy, jak tu stoimy we trzech, jesteśmy Prezydentami państw sąsiadujących z Rosją, Rosją, która dzisiaj stanowi dla Ukrainy realne zagrożenie, ale dla nas jest także sąsiadem, do którego apelujemy o pokój i spokój” – przekonywał prezydent.
A. Duda ocenił, że „na naszych oczach w widoczny sposób załamuje się system bezpieczeństwa w Europie, który przez ostatnie dziesięciolecia gwarantował spokój”. „Jest to czas wielkiego testu dla europejskiej solidarności, ale także dla jedności UE i NATO” – podkreślił.
„W tym trudnym czasie musimy pokazać jedność, przezwyciężyć wszelkie podziały i różne spojrzenia na sytuację, musimy powiedzieć wyraźne: stop neoimperialnej polityce Rosji” – mówił A. Duda.
„Mamy nadzieję, że nie dojdzie do wybuchu wojny. Apelujemy do Prezydenta Władimira Putina, do decydentów w Rosji, aby wstrzymali się od wydania rozkazu rozpoczęcia operacji zbrojnej przeciwko Ukrainie” – podkreślił.
Prezydent A. Duda wyraził solidarność i pełne poparcie dla Ukrainy ze strony Polski.
Równocześnie wezwał przedstawicieli Federacji Rosyjskiej do zaprzestania działań niezgodnych z prawem, które w oczywisty sposób naruszają podstawowe zasady prawa międzynarodowego, których również Rosja musi przestrzegać.
„We współpracy z partnerami podejmujemy wszelkie niezbędne i przewidziane normami prawa międzynarodowego kroki na rzecz wsparcia integralności terytorialnej Ukrainy. Agresja strony rosyjskiej musi spotkać się ze zdecydowaną i wszechstronną reakcją społeczności międzynarodowej, w tym w postaci poważnych sankcji politycznych i ekonomicznych” – powiedział A. Duda.
Dodał też, że Ukraina zasługuje na przyznanie statusu państwa kandydującego do Unii Europejskiej.