Ojcowie inaczej traktują córki i synów

Płeć dziecka determinuje sposób, w jaki ojcowie reagują na potrzeby i zachowania swoich pociech - wynika z badania opublikowanego na łamach czasopisma "Behavioral Neuroscience".

PAP
Ojcowie inaczej traktują córki i synów

Archiwum, fot. PAP/Andrzej Rybczyński

Naukowcy z Uniwersytetu Emory oraz Uniwersytetu Arizony (USA) wykazali, że mężczyźni inaczej zachowują się w stosunku do córek i synów. Dziewczynkom poświęcają więcej uwagi – częściej im śpiewają oraz szybciej reagują na ich płacz i wołanie. W kontakcie z córkami używają też bardziej analitycznego i emocjonalnego języka, np. słów typu „wszyscy”, „dużo”, „płakać”, „samotny”, i stosują więcej określeń różnych części ciała, np. „brzuszek”, „stopa”, „policzek”.

Z synami panowie częściej angażują się w zabawy zręcznościowe, a w odniesieniu do nich używają języka skoncentrowanego na sile i osiągnięciach, np. słów typu „najlepszy”, „wygrywać”, „szczyt”.

„To ważne, by zaznaczyć, że zależne od płci zachowanie ojców nie jest wynikiem złych intencji z ich strony. Ojcowie mogą to robić nieświadomie lub wkładać przemyślany i altruistyczny wysiłek w to, by ukształtować zachowanie swoich dzieci zgodnie z oczekiwaniami społecznymi” – komentuje jeden z autorów badania, James Rilling.

Badanie przeprowadzono w warunkach naturalnych na 52 ojcach i ich małych dzieciach (30 dziewczynkach i 22 chłopcach). Panów poproszono, by przez dwa dni w tygodniu (jeden dzień pracujący i jeden dzień wolny) przypinali do paska urządzenie nagrywające sygnały z otoczenia. Urządzenie to włączało się automatycznie na 50 sekund co każde dziewięć minut. Uczestnicy badania byli też proszeni o zostawianie urządzenia na noc w pokoju dziecka.

Dodatkowo dzięki zastosowaniu rezonansu magnetycznego (MRI), zbadano w laboratorium, jak ojcowie reagują na różne emocje u swoich dzieci. Podczas sesji pokazywano mężczyznom zdjęcia obcego dorosłego, obcego dziecka oraz ich własnego malucha z radosnym, neutralnym lub smutnym wyrazem twarzy.

Okazało się, że panowie silniej reagowali na uśmiechnięte twarze swoich córek – w ich mózgu aktywowały się wtedy obszary odpowiedzialne za przetwarzanie emocji i zawiadowanie układem nagrody. W przypadku synów większe wrażenie robiła na nich neutralna ekspresja mimiczna. Nie zaobserwowano różnic w pobudzeniu określonych rejonów mózgu w momencie oglądania smutnej twarzy własnego dziecka, bez względu na to, czy była to córka, czy syn.

Nie wiadomo, czy odmienny sposób traktowania córek i synów jest u ojców efektem uwarunkowań biologicznych i ewolucyjnych, wpływów kulturowych, czy też połączenia wszystkich tych czynników.

W przyszłości naukowcy chcą sprawdzić, jakie konsekwencje dla rozwoju umiejętności społecznych, regulacji emocjonalnej i empatii przynosi tego typu zachowanie. Przypuszcza się, że używanie emocjonalnego języka w stosunku do dziewczynek wpływa na wzmocnienie empatii, a organizowanie zabaw zręcznościowych dla chłopców pomaga im w regulowaniu emocji. W poprzednich badaniach powiązano też stosowanie analitycznego języka z wyższymi osiągnięciami w szkole.

PODCASTY I GALERIE