Niemiecki rząd chce odłączyć część niemieckiego gazociągu Nord Stream 2

Ministerstwo Gospodarki i Ochrony Klimatu Niemiec analizuje możliwość nacjonalizacji odcinka niemieckiego gazociągu Nord Stream 2 i podłączenia go do pływającego terminalu do odbioru skroplonego gazu ziemnego. Oznajmił o tym, tygodnik „Der Spiegel”, powołując się na własne źródła.

wnp.pl
Niemiecki rząd chce odłączyć część niemieckiego gazociągu  Nord Stream 2

Fot. bns foto/Erikas Ovčarenko

Jak informuje tygodnik „Der Spiegel”, niemiecki rząd chce odłączyć część niemieckiego gazociągu od reszty i podłączyć go do powstającego pływającego terminalu LNG. Magazyn powtarza, że ​​Nord Stream 2 jest już podłączony do niemieckiej sieci dystrybucyjnej i jest w stanie transportować gaz lądową częścią gazociągu do południowych Niemiec.

Jednak eksperci obawiają się, że samo podłączenie rur do stacji może spowodować problemy środowiskowe. Ponadto taka praca będzie wymagała dodatkowej zgody, co zajmie trochę czasu. W końcu nie ma pewności co do praw własności. Nord Stream 2 AG jest na skraju bankructwa i wyznaczono tymczasowego zarządcę gazociągu.

Nord Stream 2 jest od trzech kwartałów gotowy do pracy. Wymaga jednak odbiorów technicznych. Z powodu polityki rosyjskiej tak się nie stało. Tak więc gazociąg kosztujący ponad 10 mld EUR przestaje być używany.

Teraz, po ataku Rosji na Ukrainę i wyłudzeniu gazu przez Moskwę przeciwko Unii Europejskiej, uruchomienie rurociągu wydaje się niemożliwe. Dlatego starania o rozwój tej części infrastruktury mogą być wykorzystane na potrzeby lokalne. Zresztą zrobili to również sami Rosjanie, którzy wykorzystali teren Nord Stream 2 do zgazowania terenów na zachód od Petersburga.

Nord Stream 2 to dwururowy gazociąg biegnący wzdłuż dna Morza Bałtyckiego z Rosji do Niemiec. Od początku budziła kontrowersje, ponieważ pozwalała Rosji szantażować gazem kraje Europy Środkowo-Wschodniej. Sama inwestycja nie ma sensu ze względów ekonomicznych.

PODCASTY I GALERIE