Naukowcy: Regularnie trenujący ojciec- ryzyko otyłości dziecka

Mężczyźni, którzy regularnie i dużo ćwiczą jeszcze przed poczęciem potomstwa, mogą przekazać swoim przyszłym dzieciom skłonność do zaburzeń metabolicznych. Autorami tego zadziwiającego odkrycia są naukowcy z East Carolina University (USA).

PAP
Naukowcy: Regularnie trenujący ojciec- ryzyko otyłości dziecka

Archiwum PAP/Wojciech Pacewicz

Wyniki swojej pracy zaprezentowali podczas konferencji American Physiological Society’s Integrative Biology of Exercise, która odbyła się na początku listopada w Phoenix (USA).

„W ciągu ostatnich 30 lat liczba dzieci i młodzieży z otyłością zwiększyła się ponad trzykrotnie. Związek między zaburzeniami metabolicznymi u potomstwa a otyłością matek lub cukrzycą matek jest znany od dawna. Jednak coraz więcej badań wskazuje, że także ojcowie odgrywają znaczącą rolę w przekazywaniu dzieciom skłonności do takich zaburzeń. Nie wiemy jednak jeszcze, jakie mechanizmy tym sterują” – opowiada prof. Alexander Murashov, główny autor omawianej pracy.

„Najnowsze obserwacje dowodzą, że to pewne zmiany w diecie rodzica mogą powodować międzypokoleniowe przekazywanie fenotypu insulinooporności. Zagadnieniu temu, czyli indukowanemu dietą programowaniu epigenetycznemu, poświęcono w ostatnim czasie dość dużo badań. Natomiast zjawisko pokrewne, jakim jest wpływ aktywności fizycznej rodzica na metabolizm przyszłego potomstwa, nie zostało dotąd przebadane” – dodaje naukowiec.

Grupa prof. Murashova postanowiła więc sprawdzić na modelach szczurzych, jak styl życia (w tym przypadku częste treningi) przyszłych ojców wpływa na predyspozycje potomstwa do insulinooporności. Dorosłe samce przez 12 tygodni wykonywały regularne ćwiczenia na kołowrotku. Następnie dopuszczano je do samic, a kiedy potomstwo przyszło na świat, młode szczury badano pod kątem insulinooporności, tolerancji glukozy, regulacji poziomu tkanki tłuszczowej itp.

Okazało się, że regularne ćwiczenia ojców „przeprogramowały” ekspresję wielu genów u potomstwa. Większość z nich związana była z metabolizmem mięśni szkieletowych.

Młode „trenujących” ojców gorzej reagowały na dietę wysokotłuszczową – w stosunku do zwierząt z grupy kontrolnej miały większą masę ciała, wyższy poziom tkanki tłuszczowej, upośledzoną tolerancję glukozy oraz podwyższone stężenie insuliny.

Odkryto też, że długotrwałe ćwiczenia wpłynęły na wzorce metylacji genowej i zawartość mikro-RNA w spermie przyszłych ojców, co może być wyjaśnieniem mechanizmów międzypokoleniowego dziedziczenia skłonności do zaburzeń metabolicznych.

„Można powiedzieć, że treningi ojców zaprogramowały potomstwo do tego, aby rozsądniej spalać kalorie. Organizmy młodych działały na zasadzie energooszczędnego samochodu, który zużywa mniej paliwa, aby przejechać tę samą odległość – tłumaczy prof. Murashov. – Kiedy zwierzęta takie przestawi się na dietę z większą zawartością tłuszczy, szybko i znacząco przybierają na wadze, rozwija się u nich otyłość, dochodzi do zaburzenia tolerancji glukozy i podwyższonego poziomu insuliny w organizmie”.

„Uważamy, że może to być efektem mechanizmu adaptacji cech fenotypowych potomstwa w odpowiedzi na wyzwania środowiskowe, jakich doświadczają ich ojcowie” – dodaje naukowiec.

Murashov przyznaje też, że otrzymane wyniki były całkowitym zaskoczeniem dla całego zespołu badawczego. „Nasza wstępna hipoteza zakładała bowiem, że regularny i długotrwałe trening przyszłego ojca będzie zmniejszać ryzyko otyłości u potomstwa” – mówi profesor.

Jego zdaniem wyniki, choć zaskakujące, będą niezwykle cenne dla rozwoju nowych metod leczenia chorób metabolicznych człowieka. „Identyfikacja markerów epigenetycznych otyłości pozwoli opracować nowe techniki diagnostyczne i terapeutyczne dla zaburzeń metabolicznych u dzieci, do których doszło na skutek warunków środowiskowych, w jakich funkcjonują ich rodzice” – podsumowuje autor pracy.

PODCASTY I GALERIE