Merkel: mamy nową pandemię

Kanclerz Angela Merkel jest niezadowolona z tego, jak kraje związkowe wdrażają tzw. hamulec bezpieczeństwa. - Niektórzy nie zdają sobie sprawy z powagi sytuacji - powiedziała w niedzielę wieczorem w telewizji ARD . - W zasadzie mamy nową pandemię - stwierdziła kanclerz.

zw.lt
Merkel: mamy nową pandemię

Fot. Wolfgang Borrs HANDOUT

Nowy wirus jest bardziej agresywny, zaraźliwy i śmiertelny.

Kanclerz Angela Merkel uważa, że kraje związkowe są zobowiązane do skutecznego i szybkiego wdrażania wspólnych rezolucji, dotyczących ograniczeń w pandemii. „Musimy przełamać trzecią falę”, powiedziała w programie Anne Will.

Odnosząc się do niepowodzenia niektórych landów w rygorystycznym wdrażaniu tzw. hamulca bezpieczeństwa (przywrócenia obostrzeń twardego lockdownu od wartości 100 zachorowań na 100 000 mieszkańców w ciągu tygodnia – red.), powiedziała: „istnieje kilka krajów związkowych, które mają bardzo szeroką interpretację (przepisów) i to nie napełnia mnie radością”. Powyżej liczby zachorowań przekraczającej 100 nie ma dowolności w podejmowaniu decyzji, podkreśliła Merkel.

Jako kluczowe środki przeciwko pandemii wymieniła ograniczenia dotyczące wyjść i kontaktów, więcej pracy w domu oraz kompleksową strategię testowania – bezpośrednio w szkołach i przedsiębiorstwach.

Rząd federalny i kraje związkowe potrzebują siebie nawzajem – powiedziała Merkel. – Nie możemy o niczym decydować bez siebie, ale sposoby na to trzeba jeszcze raz przemyśleć – dodała. Kraje przyjęły nowe środki walki z pandemią i teraz należy sprawdzić, jak rozwinie się sytuacja z koronawirusem.

Merkel uchyliła w środę kontrowersyjne rozporządzenie z poprzedniego szczytu rządu federalnego i rządów krajów związkowych o dodatkowych dniach odpoczynku w Wielkanoc i przeprosiła wszystkich obywateli.

Na podst. polsatnews.pl/ rmf24.pl

PODCASTY I GALERIE