Jak najpopularniejsze miasta świata działają na zmysły turystów

Paryż kojarzy się z aromatem pieczywa, Meksyk z muzyką mariachi, a Sydney z powiewem chłodnej bryzy. Zapachy, smaki i dźwięki odwiedzanych miejsc zapisują się w naszej pamięci znacznie lepiej niż wygląd zabytków czy słynnych atrakcji.

PAP
Jak najpopularniejsze miasta świata działają na zmysły turystów

Fot. pexels.com

Ponad 70 proc. podróżujących przyznaje, że czuje się w obowiązku, by oglądać najpopularniejszych turystycznych miejsc, większość z nich przyznaje jednak, że zwiedza je powierzchownie. Okazuje się, że znacznie dobrym sposobem na to, by wspomnienie miasta pozostało w naszej pamięci na dłużej, jest poznawanie go poprzez zmysły inne niż wzrok.

Takie wnioski przynosi niezależnego badania przeprowadzonego w Dubaju, Meksyku, Londynie, Nowym Jorku, Paryżu, Szanghaju i Sydney na zlecenie Intercontinental Hotels & Resorts. Dzięki badaniu firma odkryła, w jaki sposób odwiedzane przez turystów miejsca zapisują się w ich pamięci. Teraz zachęca do globalnej dyskusji i wymiany doświadczeń na temat tego, jakie dźwięki, zapachy i smaki kojarzą się z najpopularniejszymi miastami.

„InterContinental ICons ma na celu odkrycie, co czyni niektóre z najczęściej odwiedzanych miast wyjątkowymi i dlaczego nadal inspirują odwiedzających i mieszkańców. W odpowiedzi na badania wykazujące, że najpopularniejsze zabytki w słynnych miastach nie zawsze oddają ich wyjątkowego ducha, zapraszamy do wzięcia udziału w globalnej rozmowie o tym, co czyni miasto naprawdę kultowym” – czytamy na stronie.

Z czy może kojarzyć się Londyn? W pamięci odwiedzających może zapisać się wspomnieniem ognia rozpalonego w kominku pobliskiego pubu, widok kontrastującej ze sobą architektury, gdzie nowoczesne linie budynków stapiają się ze starszą zabudową. To może być również zapach tysięcy kwitnących róż w Queen Mary’s Gardens, okrzyki handlarzy na Portobello Road, zapach palonej kawy na Maltby Street Market lub smak dżinu z tonikiem wykonanego z rzemieślniczego dżinu produkowanego w małej fabryce w południowym Londynie.

Nowy Jork to jedno z tych miejsc, gdzie zmysły szaleją. Uliczna muzyka miesza się tu ze zgiełkiem trąbiących taksówek, pośpiesznym ulicznym rytmem miasta. Warto jednak na chwilę zatrzymać się w jednej z piekarni w West Village, aby raczyć się świeżym bajglem, dać się uwieść zapachowi prażonych kasztanów oferowanych przez sprzedawców na Broadwayu albo zjeść kawałek sernika czy pizzy przygotowywanej w nowojorskim stylu. Nowy Jork to również wylegiwanie się w Central Parku w piękne letnie popołudnie albo uderzenie powiewów lekko słonego powietrza w trakcie rejsu po rzece Hudson.

Dubaj będzie przede wszystkim wodził nas za nos – poczynając od intensywnych aromatów przypraw, po odurzające, zmysłowe zapachy perfum aż po słodki zapach sziszy. To również aromat kawy z kardamonem. Zmysły koić może szum wody w fontannach czy widok gwieździstego nieba roztaczającego się nad bezkresną pustynią.

Z kolei Sydney to kakofonia dźwięków miasta, muzyki i szumu fal, skąpana w blasku słońca. Smaku całości dodaje orzeźwiająca kawa, ryba z frytkami i świeżo upieczone rogaliki migdałowe z jednej z cukierni przy Woolloomooloo.

Szanghaj z pewnością roztaczać będzie aromat pierożków xiao long bao, świeżych warzyw i owoców, gdzie uliczny gwar przy tradycyjnych jadłodajniach miesza się z wielkomiejskim zgiełkiem, skąpanym w blasku neonów na Nanjing Road.

Blask Wieży Eiffla, odgłosy kieliszków w lokalnych bistro, żywe dyskusje wieczorową porą. Takie wspomnienia w głowach turystów pozostawia Paryż. To miasto uwodzi zarówno wieczorem, jak i za dnia, gdy kuszą nas aromaty świeżego pieczywa, świeżych rogalików czy makaroników. Prosty przepis na Paryż to świeża bagietka, francuski ser zakupiony na targu w Les Batignolles i butelka wina.

Meksyk z kolei zapisuje się w pamięci niezwykłą paletą barw, smaków i dźwięków, szczególnie tych wygrywanych przez mariachi w Garibaldi Plaza. To smak tamales tacos i gorditas, aromat ostrych sosów i tequili. 

PODCASTY I GALERIE