I Niedziela Adwentu

- Adwent wykracza poza zewnętrze świąteczne przygotowania, witryny sklepowe czy śpiew kolęd. Jest on kolejną okazją do spotkania z Jezusem, do słuchania go, do modlitwy i do rozpoznawania jego oblicza w siostrach i braciach, zwłaszcza potrzebujących - powiedział prymas Polski abp Wojciech Polak.

polskieradio.pl
I Niedziela Adwentu

Fot. domena publiczna

W tym roku pierwsza niedziela adwentu przypada 28 listopada, a ostatnim dniem tego okresu jest zawsze wigilia Bożego Narodzenia – 24 grudnia.

Abp Polak podkreślił, że „adwent nie jest tylko czasem oczekiwania na Boże Narodzenie”. – Owszem, poprzedza on Boże Narodzenie, ale jego pełne znaczenie jest o wiele bogatsze. Jest to czas oczekiwania na spotkanie z Jezusem – powiedział prymas Polski. – Adwent ma nam o tym przypomnieć i nauczyć nas takiej postawy – dodał.

Abp Polak zwrócił uwagę, że „Jezus przychodzi do człowieka każdego dnia”.

– Spotykamy Go – jak nam mówi papież Franciszek – w słowie, w sakramentach, w braciach i siostrach. Zatem wszystkie te wymiary, wszystkie przyjścia Jezusa do nas są istotne i Adwent daje nam szansę, aby je przeżywać. Wykracza, więc daleko bardziej poza zewnętrze świąteczne przygotowania, witryny sklepowe czy śpiew kolęd. Jest kolejną okazją do spotkania z Jezusem, do słuchania Go, do modlitwy i do rozpoznawania Jego oblicza w naszych siostrach i braciach, zwłaszcza potrzebujących – wskazał prymas.

W Kościele adwent rozpoczyna nowy rok liturgiczny. W Polsce jest to także początek nowego roku duszpasterskiego, który przebiega pod hasłem „Posłani w pokoju Chrystusa”. Jest on ostatnim rokiem trzyletniego programu duszpasterskiego Kościoła w Polsce na lata 2019-2022 realizowanego pod hasłem „Eucharystia daje życie”.

Msza roratnia

W adwencie codziennie – z wyjątkiem niedziel – odprawia się mszę świętą wotywną ku czci Matki Bożej. Od pierwszych słów łacińskiej antyfony na wejście – Rorate coeli desuper – „Niebiosa, spuśćcie z góry rosę” – mszę tę nazywa się roratnią.

Jest jednak takie miejsce w Polsce, w którym roraty odprawia się przez cały rok – przypomina ksiądz Lucjan Bartkowiak.

Historia adwentu w Kościele

W ciągu tego czasu szaty liturgiczne księży odprawiających msze św. będą fioletowe. Wyjątkiem jest trzecia niedziela – „Niedziela Gaudete”, czyli niedziela radości. Nazwa pochodzi od słów antyfony na wejście: „Gaudete in Domino” – „Radujcie się zawsze w Panu”. Teksty liturgii tej niedzieli przepełnione są radością z zapowiadanego przyjścia Chrystusa i z odkupienia, jakie przynosi.

W Hiszpanii pierwsze wzmianki o przygotowaniu do obchodu Narodzenia Pańskiego, choć nie określane mianem adwentu, pochodzą z roku 380. Kanon 4 synodu w Saragossie, który odbył się w tym roku, poleca wiernym, aby od dnia 17 grudnia do Epifanii, czyli do 6 stycznia „gorliwie gromadzili się w kościele, nie opuszczając ani jednego dnia+” – wskazuje Liturgia Godzin (brewiarz).

W tradycji gallikańskiej adwent miał charakter pokutny i ascetyczny, a więc związany był z praktykami postnymi, abstynencją, czasem skupienie, co wspomina św. Hilary.

W V w. biskup Tours, Perpetuus, wprowadził w Galii obowiązek postu w poniedziałki, środy i piątki w okresie od dnia św. Marcina – 11 listopada – do Narodzenia Pańskiego.

W Rzymie okres przygotowania do Narodzenia Pańskiego został wprowadzony dopiero w drugiej połowie VI wieku. Tam adwent miał charakter liturgicznego przygotowania na radosne święta Narodzenia Pańskiego, ze śpiewem „Alleluja, Te Deum laudamus”, z odpowiednim doborem czytań i formularzy, bez praktyk pokutnych.

W VI wieku papież Grzegorz Wielki skodyfikował „Kanon rzymski” wprowadzając m.in. do liturgii mszy odmawianie modlitwy „Ojcze nasz” zaraz po kanonie eucharystycznym. Ujednolicił jednocześnie zalecenia liturgiczne dotyczące adwentu. Od tego czasu adwent trwa w Kościele katolickim cztery niedziele i stał się okresem oczekiwania na uroczystość Bożego Narodzenia.

Od kilkunastu lat nie ma w Kościele zakazu urządzania hucznych zabaw. Akcentowany jest raczej aspekt radosnego oczekiwania.Słowo „adwent” pochodzi z języka łacińskiego „adventus”, które oznacza przyjście. Dla starożytnych Rzymian oznaczało oficjalny przyjazd Cezara. W okresie wczesnego chrześcijaństwa odnosiło się ono do podwójnego przyjścia Chrystusa: jako człowieka i jako sędziego na końcu świata.

Na podst. PAP/ IAR/ PolskieRadio

PODCASTY I GALERIE