Gęsina na święto Marcina

Amerykanie mają swojego indyka na Dzień Dziękczynienia, swoją własną smakowitą tradycję świąteczną mają również Polacy, którzy w narodowe Święto Niepodległości 11 listopada spożywają gęsinę.

PAP
Gęsina na święto Marcina

Fot. PAP / Tomasz Wojtasik

O tradycji spożywania gęsiny w Polsce, mówi stare przysłowie „Na świętego Marcina dobra gęsina”. Dziś gęsina na nowo zagościła na polskich stołach. Mięso to, było i jest niezwykle popularne w całej Europie.

Już w XIX wieku Warszawska Giełda Towarowa sprzedawała rocznie ok. 3,5 miliona gęsi. Od tamtej pory renoma polskich gęsi nie ma sobie równych. Dawniej żaden z warszawiaków nie wyobrażał sobie listopada bez gęsiny. W miesiącu tym, począwszy od dnia św. Marcina (11.11), w samej tylko Warszawie, liczącej 350 tysięcy mieszkańców, zjadano ok. 20 tysięcy gęsi. Dzisiaj gęsina przeżywa prawdziwy renesans. Coraz częściej sięgamy po nią ze względu na niepowtarzalny smak i bogactwo w składniki odżywcze.

Gęsina odznacza się wysoką zawartością witamin z grupy B, minerałów takich jak fosfor czy wapń oraz kwasów omega 3 i omega 6, które wpływają m.in. na obniżenie poziomu tzw. „złego” cholesterolu. Mięso młodych polskich gęsi owsianych jest dobrym źródłem pełnowartościowego białka (ponad 23 proc.) i tłuszczu, który jest określany mianem najzdrowszego tłuszczu zwierzęcego.

PODCASTY I GALERIE