Domowe pupile doskonale wyczuwają magię świąt

Zdaniem eksperta, psy i koty doskonale wyczuwają świąteczną gorączkę. Szymon Stelting z Kliniki Dużych i Małych Zwierząt w Poznaniu podkreśla jednak, że niewłaściwe zachowania przy wigilijnej wieczerzy i huczne obchody Nowego Roku mogą zaszkodzić domowym pupilom.

PAP
Domowe pupile doskonale wyczuwają magię świąt

Fot. pixabay.com

„Dla naszych zwierzaków święta i okres przejścia w Nowy Rok to naprawdę zwariowany i niecodzienny czas w usystematyzowanym i zazwyczaj spokojnym życiu. Nasi czworonożni podopieczni doskonale przeczuwają, że dzieje się +coś+ dziwnego. Dodatkowo w domu pojawiło się jakieś nowe, wielkie i iglaste zwierzę z zawieszonymi lampkami” – powiedział PAP Szymon Stelting z Kliniki Małych i Dużych Zwierząt Uniwersyteckiego Centrum Medycyny Weterynaryjnej przy Uniwersytecie Przyrodniczym w Poznaniu.

Jak dodał, właściciele psów czy kotów muszą przede wszystkim uważać przy przygotowaniach świątecznych potraw. „To czym będziemy się zajadać niekoniecznie jest zdrowe i bezpieczne dla naszych psów i kotów”– zaznaczył.

„Przez 10 lat pracy w zakładach leczniczych dla zwierząt spotkałem się z niezliczoną liczbą przypadków zwierząt zatrutych +ludzkim+ jedzeniem. Pamiętam również niestety wiele psów czy kotów, których nie udało się uratować mimo starań całego zespołu” – mówił.

Dodał, że jednym z największych błędów posiadaczy domowych zwierzaków jest przekonanie, że ich układ pokarmowy jest bardzo podobny do naszego.

„Ale on tak na mnie patrzy”

„Takie produkty jak cebula, czosnek, czekolada, winogrona czy kakao mogą poważnie naruszyć dobre zdrowie zwierząt a nawet je zabić. Niejednokrotnie do kliniki weterynaryjnej w okresie około świątecznym trafiają psy czy koty, które tak bardzo chciały poczuć klimat świąt, że pokusiły się na kawałek karpia, co kończyło się najczęściej wielką ością wbitą w gardło lub przełyk zwierzaka” – wskazał Stelting.

Tłumaczył, że w takich sytuacjach, kiedy ciocia lub babcia przy wigilijnym stole wypowie znane wszystkim słowa „ale on tak na mnie patrzy”, należy jej spokojnie wytłumaczyć, że – „to jedzenie dla ludzi, które naprawdę może zaszkodzić patrzącemu proszącymi oczami zwierzakowi a chwilowa radość nie jest warta godzin spędzonych na kroplówkach i zastrzykach w psią lub kocią pupę”.

Jak zaznaczył Stelting, nie tylko potrawy świąteczne mogą szkodzić domowym pupilom. Jednym z większych zagrożeń jest także poinsecja czyli popularna „Gwiazda Betlejemska”. Nawet krótkotrwały kontakt z tą rośliną, której każda z części jest trująca, może mieć przykre konsekwencje dla zwierząt.

„Zjedzenie nawet kawałka tej rośliny powoduje silne podrażnienie przewodu pokarmowego co objawia się silnymi wymiotami, biegunkami i może skończyć się tragicznie. Pamiętajmy, że jeśli chcemy udekorować nasz dom tą właśnie rośliną to postawmy ją w miejscu niedostępnym dla czworonogów” – wskazał.

Psie ciastka w kształcie choinek

Aby umilić świąteczny czas zwierzakom można im za to kupić „pod choinkę” np. świąteczne przysmaki. W sklepach zoologicznych można dostać np. psie ciastka w kształcie choinek, reniferów czy bałwanków, które – jeśli podamy je w rozsądnej ilości – na pewno nie zaszkodzą.

Kolejnym stresem, na jaki mogą być narażone zwierzęta to huczne obchody sylwestrowe. Jak podkreślił Stelting, noc sylwestrowa jest dla zwierząt ogromnym stresem.

„Jedne okazują stres bardziej, innej mniej, ale zdecydowanie głośne wybuchy petard są dla nich bardzo nieprzyjemne a czasem nawet bolesne. Pies słyszy o wiele lepiej niż człowiek. Dźwięk, który dla człowieka słyszalny jest dopiero z odległości 20 m pies usłyszy aż z 80 m, więc możemy sobie wyobrazić co dla psa znaczy petarda rzucona kilkanaście metrów od nas gdy przez sylwestrową nocą wyjdziemy z nim na spacer” – mówił.

Aby złagodzić stres nie należy zachowywać się inaczej niż zwykle. „Przede wszystkim nie pocieszać. Pies, którego będziemy bez przerwy głaskać i przytulać odbiera to w odwrotny sposób. W ocenie psa jeśli ukochana pani czy pan w tak stresującym momencie zachowuje się nienaturalnie: pociesza, głaszcze i ciągle mówi +nie bój się+, to jest naprawdę czego się bać” – mówił.

Cichy i spokojny kąt dla zwierzaka

Zdaniem lekarzy weterynarii, chcąc zminimalizować stres u zwierząt należy w pierwszej kolejności pozamykać wszystkie okna, zasłonić rolety czy zasłony. Jednym z rozwiązań jest także włączenie telewizora głośniej niż zwykle, aby zagłuszyć huk petard.

„Powinniśmy zadbać też o jakiś cichy i spokojny kąt dla zwierzaka – często pomieszczeniem cichym i bez okien jest łazienka. Noc sylwestrowa w takim spokojnym miejscu, z ulubionym przysmakiem, nie będzie już taka straszna” – wskazał Stelting.

W przypadku zwierząt, które w poprzednich latach reagowały na huki bardzo nerwowo najlepiej udać się kilka dni przed sylwestrem do weterynarza po odpowiednie leki.

PODCASTY I GALERIE