Rozmaitości
Ewelina Knutowicz

Dietetyk Edward Griszin: Mamy dzisiaj za dużo jedzenia

"Nie ma takiego produktu, który by sam w sobie był groźny dla zdrowia. Groźnym jest nasze zachowanie. Swoim pacjentom wyjaśniam, że nie musimy w trakcie świąt się bać o to, co jest na stole. Raz w roku możemy tym się cieszyć" - twierdzi lekarz dietetyk Edward Griszin. Według niego, najważniejsze jest zachowanie umiaru w jedzeniu na co dzień.

W czasie Adwentu sporo osób zachowuje post ścisły. Jaki ma to wpływ na zdrowie?

Post ścisły tak naprawdę jest dobrą tradycją. Zwróćmy uwagę na to, że teraz mamy dosłownie zbyt wiele jedzenia. W dowolnym miejscu możemy go znaleźć – kawa, przekąski, znowu kawa, znowu jakieś jedzenie… Spożywamy go zbyt wiele, dlatego ograniczenia przynajmniej na krótki czas będą przydatne. Poczujemy się lepiej, ma to dobry wpływ na zdrowie.

Oczywiście, nawet w czasie postu człowiek musi się odżywiać i otrzymać dostateczną ilość energii, jak też białka, tłuszczu, węglowodanów. Jeżeli nie spożywamy mięsa i produktów pochodzenia zwierzęcego, mamy to rekompensować pokarmem roślinnym. Mogą to być różne nasiona, kasze, warzywa strączkowe. Zawsze ma być jakaś alternatywa, niezależnie od tego, mamy post czy nie, jesteśmy pełnożercami czy weganinami.

Gdy nastąpią święta, osoby, które zachowywały post ścisły, zupełnie zmienią swój tryb żywnościowy. Czym grozi taka nagła zmiana?

Taki krótkotrwały post nie przyniesie znaczących zmian. Jest to za krótki okres, aby w organizmie nastąpiły jakieś zaburzenia w trawieniu. Co jednak się dzieje – po okresie ograniczeń chcemy zjeść wszystko. Stoły są obfite w przeróżne pokarmy, nie możemy siebie kontrolować, co grozi przejedzeniem.

Są osoby, które po okresie postu nie mogą zjeść dużo świątecznych pokarmów. Dlaczego tak jest?

Zdarza się, że przez sporą ilość czasu nie spożywamy tłuszczy i nasz organizm się odzwyczaja od trawienia tych substancji. Gdy w czasie świąt otrzymujemy dużą dawkę, to nie możemy ich przetrawić tak, jakbyśmy to robili, gdyby ciało otrzymywało takie tłuszcze każdego dnia. Organizm musi przeżyć pewien okres adaptacji. Najczęściej w czasie świąt jemy tłuste dania, posiadające tłuszcze nasycone, cukier, co utrudnia trawienie. Dlatego nie należy się przejadać albo czekać wieczoru, aby usiąść do stołu i wszystkiego skosztować.

Fot. Facebook

Jakie są pierwsze objawy przejedzenia?

Oczywiście, pierwszym objawem jest uczucie ciężkości. Czasami trudniejsze jest myślenie, człowiek chce spać. Należy zrozumieć, że święta nie są jakimś dniem wyjątkowym, jeżeli chodzi o trawienie pokarmu. Jedzenie musi nam smakować, sprawiać przyjemność, ale musimy zachować miarę.

Stało się. Czujemy się przejedzeni. Co w takim wypadku musimy robić?

Jeżeli się przejedliśmy jednego dnia, to wcale nie oznacza, że następnego dnia mamy nic nie jeść. Porcje mają być mniejsze, być może, należy spożywać więcej warzyw, owoców, białego mięsa i ryby (choć można się obejść bez nich), aby nasz układ trawienny mógł się uspokoić. Warto dużo się ruszać, pić dużo wody.

Jakie świąteczne potrawy są najgroźniejsze dla zdrowia?

Nie ma takiego produktu, który by sam w sobie był groźny dla zdrowia. Groźnym jest nasze zachowanie. Swoim pacjentom wyjaśniam, że nie musimy w trakcie świąt się bać o to, co jest na stole. Raz w roku możemy tym się cieszyć. Nie należy jednak akcentować jedzenia jako najważniejszego „składnika” świąt, z myślą, że trzeba teraz się przejeść, bo później nie będę tego jadł. Nie o to w tych świętach chodzi. Najważniejsze w danym wypadku jest uczucie sytości.

Fakt, że niektóre takie potrawy zawierają dużo oleju czy majonezu. Czy są jakieś alternatywy?

Nie sądzę, że musimy szukać tych alternatyw, jeżeli chodzi o święta. Moim zdaniem, takie potrawy, jak torty czy ciasta, muszą się pojawiać wyłącznie na świątecznym stole. Są na to specjalne okazje. Nie musimy na co dzień mieć w lodówce śledzie czy białą sałatkę. Wtedy to rzeczywiście nie zaszkodzi.

Fot. Facebook

Czy są produkty, którymi mamy zacząć i zakończyć świąteczny obiad, jeżeli chodzi o lepsze trawienie?

Ze strony fizjologicznej nie ma czegoś takiego, że musimy zacząć, np. od ogórka i skończyć ciastem. Jest to wyłącznie tradycja. W rzeczywistości, organizm nie poczuje dużej różnicy, jeżeli zaczniemy od ciasta czy od ryby. Najważniejsze – nie musi być zbyt wiele wszystkiego w jednym momencie, a to często się zdarza, nawet ze mną. Nie jestem jakimś wyjątkiem. To jest normalne, ale tylko na święta.

Co można poradzić osobom, które się skarżą, że nabrały dużo wagi w czasie dni wolnych?

Przytycie w czasie świąt jest bardzo łatwe. Ilości są duże, a jeżeli potrawy posiadają sporą ilość węglowodanów czy soli, organizm potrzebuje wody. Gdy ludzie wstają na wagi, myślą, że nabierają więcej tłuszczu. W rzeczywistości, to może być również jedzenie, które jeszcze się znajduje w naszym układzie trawiennym albo woda. Jeżeli człowiek rzeczywiście przytył, musi po świętach wrócić do byłego trybu życia. Jeżeli tego nie zrobi – nigdy nie schudnie. W związku z tym, ma być aktywny fizycznie, nie spożywać tych tłuszczy, cukrów. Wtedy kilogramy szybko znikną. Tydzień, dwa i wszystko się znormalizuje.

Fot. Facebook

Jaka ma być częstotliwość spożycia pokarmów?

Zawsze musimy przez pewien czas odpocząć. O częstotliwości jedzenia musimy myśleć każdego dnia, a nie tylko w czasie świąt. Wtedy wiemy, kiedy jemy i ile jemy. Radzę co godzinę na pewien czas wstać od stołu, pójść na spacer, czymś się zająć. Tak, śniegu nie mamy, ale może z tego powodu przechadzki będą przyjemniejsze. Człowiek musi być z tym na luzie.

A jak z alkoholem? Fakt, że szkodzi i że będzie jego dużo w czasie świąt. Z jakimi potrawami szkodzi najbardziej?

Alkohol szczególnie szkodzi z tłustymi, mającymi dużo cukru potrawami. Grozi to zapaleniem trzustki. W grupie ryzyka są osoby, postanawiające w czasie świąt pozwolić sobie na wszystko, a także ci, którzy mają kamienie w woreczku żółciowym. Pierwszym i głównym objawem zapaleniem jest ostry ból w lewym boku pod żebrami.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!