Chrząszcze i małże nazwane na cześć polskich matematyków

Taksonomowie uczcili polskich matematyków. Na cześć Stefana Banacha i Alfreda Tarskiego nazwali gatunki bezskrzydłych chrząszczy z RPA (Machleida banachi oraz Machleida tarskii); na cześć Stanisława Ulama - cały rodzaj prehistorycznych małży (Ulamus).

Chrząszcze i małże nazwane na cześć polskich matematyków

Alfred Tarski Fot. George Bergman/The Oberwolfach photo collection

Dr hab. Marcin Kamiński z Purdue University i Muzeum i Instytutu Zoologii PAN i jego współpracownicy opisali kilka nowych dla nauki gatunków chrząszczy. Dwa z nich zostały nazwane na cześć Stefana Banacha i Alfreda Tarskiego, odpowiednio: Machleida banachi i Machleida tarskii. „Mamy nadzieję, że wdrożone przez nas nazwy pozostaną w aktualne przez setki lat. Celebrujemy w ten sposób Narodowy Rok Matematyki” – powiedział w rozmowie z PAP dr Kamiński.

Stefan Banach (1892-1945) to wybitny polski matematyk, twórca współczesnej analizy funkcjonalnej. Był jedną z centralnych postaci lwowskiej szkoły matematyków. Do dziś jest jednym z najczęściej cytowanych w badaniach naukowych polskich matematyków.

Z kolei Alfred Tarski (1901-1983), był wybitnym logikiem i matematykiem. Przyczynił się do rozwoju logiki matematycznej i semantyki logicznej; sformułował m.in. logicznie poprawną definicję prawdy. Był członkiem Lwowsko-Warszawskiej szkoły logiki. Tuż przed wybuchem II wojny światowej wyemigrował do USA.

Wcześniej w tym roku dr Kamiński opublikował inną publikację, w której opisuje cały rodzaj małży, nadając mu nazwę Ulamus. W ten sposób uczcił on innego ważnego matematyka polskiego pochodzenia – Stanisława Ulama (1909-1984). Ulam, przedstawiciel lwowskiej szkoły matematycznej, to twórca metody obliczeniowej Monte Carlo. Jest ona do dziś stosowana na całym świecie do modelowania matematycznego złożonych procesów.

Taksonomia to dział nauki, który klasyfikuje i opisuje różne gatunki organizmów. Dr Kamiński zajmuje się zwłaszcza badaniem pokrewieństwa pomiędzy różnymi gatunkami pustynnych chrząszczy. Jak mówi, co czwarty gatunek na Ziemi to chrząszcz. Jego grupa specjalizuje się w badaniu rodziny mączników (Tenebrionidae), reprezentowanej przez 20 tysięcy gatunków.

„Gatunków ssaków jest na świecie 6 tys., a ptaków – 10 tys. W obrębie tej jednej rodziny chrząszczy jest więc większa różnorodność, niż w obrębie ssaków i ptaków razem wziętych” – wskazuje naukowiec. Dopytywany, czy umie odróżnić te wszystkie gatunki – mówi, że nie. Potrafi odróżnić „tylko” 2 tys. gatunków chrząszczy, zaś 4 tys. „mniej więcej kojarzy”.

Odpowiedź na pytanie, które gatunki są ze sobą spokrewnione – i w jakim stopniu – wymaga przeprowadzenia badań genetycznych. Aby je przeprowadzić, od poszczególnych osobników pobiera się próbki DNA. Dzięki skomplikowanym metodom statystycznym analizuje się obecne między nimi podobieństwa i różnice.

Właśnie tu przydaje się matematyka. „Metody ustalania pokrewieństwa wymyślili właśnie matematycy, bawiąc się twórczo. Jednym z nich był Stanisław Ulam. On napisał pracę ‚Matematyka w biologii’, gdzie pojawia się m.in. drzewo filogenetyczne. To dzięki niemu my – taksonomowie – możemy teraz robić to, co robimy” – mówi naukowiec.

Nowe „matematyczne” chrząszcze zostały „odkryte” w zbiorach muzeum, zaś małże… w publikacji naukowej.

Dr Kamiński opowiada, że w muzeach na całym świecie znajdują się potężne, nieopisane zbiory zoologiczne czy botaniczne, gromadzone często przez pokolenia badaczy, m.in. w czasie historycznych ekspedycji. Rozwój wiedzy i nowe możliwości technologiczne pozwalają dokładnie zidentyfikować znalezione przed laty okazy i taksonomicznie je „osadzić”.

PODCASTY I GALERIE