Do stóp Tej, co w Ostrej świeci Bramie

Na Radarze Wileńskim mamy wiadomość od Aliny Kazakiewicz, która dzieli się swoimi refleksjami z harcerskiej pielgrzymki Szumsk – Ostra Brama.

Do stóp Tej, co w Ostrej świeci Bramie

Fot. Joanna Bożerodska

22 lata. Właśnie tyle lat z kolei wrzesień dla mieszkańców szumskiej parafii wiąże się nie tylko z rozpoczęciem roku szkolnego i akademickiego, kopaniem ziemniaków oraz zwykłym spotkaniem się lata z jesienią. 22 lata – właśnie tyle w tym roku obchodzi piękna tradycja pielgrzymki Szumsk – Ostra Brama, która w pierwszą sobotę jesieni co roku łączy dzieci, młodzież, osoby dorosłe i starsze.

Sama należę do parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Mickunach, a tegoroczna pielgrzymka Szumsk – Ostra Brama była dla mnie pierwszą. I zdecydowanie – nie ostatnią. Jak postanowiłam wziąć udział? Wszystko było zwyczajnie proste – w sierpniu opowiedziała mi o tej aktywnie duchowo przygodzie stryjeczna siostra, parafianka szumskiej parafii, która jak twierdzi, ma przeżytych 10 takich pielgrzymek. Nie miałam wahań – wiedziałam i czułam, że pójdę.

Chciałabym podzielić się swoimi wrażeniami, gdyż być może one posłużą dla kogoś jako zachęta na następny rok albo staną się informatywnym przesłaniem, iż każdy chcący może dołączyć się do uczestnictwa w tej wspaniałej tradycji.

Organizatorami pielgrzymki Szumsk – Ostra Brama są harcerze i harcerki z Szumskiego Szczepu Harcerskiego „Burza”, a do stóp Tej, co w Ostrej świeci Bramie maszeruje każdy pragnący oddać hołd Matce Miłosierdzia, podziękować Ojcu za otrzymywane łaski czy też zanieść intencje.

Jak mówiła prowadząca pielgrzymki Alina Zawadzka:  „Dla mnie osobiście jest to coś więcej, niż przejście tych 35 km. Jest to czas na przemyślenie różnych rzeczy, ” – teraz gdy jestem w domu i mam poza sobą ten dzień, który w niektórym stopniu naprawdę wyniósł pod niebo, mogę stwierdzić iż dla mnie rownież to było więcej niż taka niecodzienna trasa pieszo.

Jak dużo czasu współczesny człowiek udziela sobie? Tak, tak, mam na myśli naprawdę egoistycznie brzmiące pytanie. Ile czasu udzielamy rzeczywiście sobie – nie trosce o wygląd, ubrania, smaczne podjadanie, lecz swojej duszy? Jak często bywamy ze swymi myślami? Jak często odwiedzamy swą Matkę, którą rzeczywiście mamy tak blisko? Jak często od serca dziękujemy Bogu? A przecież każdy wschód słońca sprawia, że jesteśmy bardzo szczęśliwi, gdyż otrzymujemy od Ojca nowy prezent, jakim jest każdy nowy dzień. Chociaż pielgrzymka nie jest wcale smutna i absolutnie nie mija w milczeniu (to sprawia śpiewane pieśni, modlitwy, rozmowy z życzliwymi ludźmi) natomiast pozwala wszystko to przemyśleć w bardzo atrakcyjny, szczególnie moim zdaniem – dla młodzieży, sposób.

Uczestnicy pielgrzymki mieli okazję złożyć osobiste prośby, modlitwy, podziękowania i inne intencje, które były wygłoszone w czasie modlitwy różańcowej. Można było zauważyć, iż obok intencji o własne i rodzinne sprawy w nie małej części występowały prośby o pokój: w rodzinie, w parafii, w kraju, na świecie. Przyznam się, że tą swoją pierwszą pielgrzymkę również ofiarowałam przeważnie w tej intencji. O pokój na świecie i w sercach każdego z nas. Modliłam się o to, aby Bóg pozostawał z nami.

U stóp Matki Miłosierdzia, w Kaplicy Ostrobramskiej odbyła się msza św., która uwieńczyła przebytą drogę.

Tegoroczny 5 września zapamiętam jako dzień nie tylko, chyba, po raz pierwszy w życiu przekroczonej pieszo takiej odległości, która paradoksalnie, ale rzeczywiście stuprocentowo okazała większą przyjemność niż zwykły dzień pracy przy komputerze, ale jako dzień, gdy mogłam poprzez ten czas, tych ludzi i panującą atmosferę powiedzieć Bogu dziękuję za te wszystkie dni, które on mi dał i daje.

Osobiście dziękuję harcerzom i harcerkom za inicjatywę i służbę, siostrze Łucji Jakubowskiej za zachętę, a wszystkim spotkanym tu ludziom – za odwagę wiary.

Za rok pójdę z nimi znowu. A ty? 🙂

Dziękujemy za wiadomość i czekamy na kolejne!

Przypominamy, że w każdy poniedziałek wybierzemy zwycięzcę Radaru Wileńskiego, który za najciekawszą, najbardziej aktualną i operatywną wiadomość tygodnia otrzyma nagrodę w wysokości 50 euro. Zadecyduje między innymi liczba „polubień”, którą uzyska każda radarowa wiadomość.

Zostań reporterem Radaru Wileńskiego!

Redakcja zw.lt nie ponosi odpowiedzialności za treść publikacji nadesłanych przez Czytelników.

PODCASTY I GALERIE