Śnieżyce wyrządziły szkody na zabytkowych cmentarzach Wilna

Na Radarze Wileńskim mamy wiadomość od Społecznego Komitetu Opieki nad Starą Rossą.

zw.lt
Śnieżyce wyrządziły szkody na zabytkowych cmentarzach Wilna

Fot. Joanna Bożerodska

Trwające od kilkunastu dni silne śnieżyce poczyniły szkody w drzewostanie nekropolii na zabytkowych cmentarzach miasta Wilna: Bernardyńskim, Nowej i Starej Rossie. Zniszczonych i uszkodzonych zostało też kilka nagrobków. Przykrą sytuację zauważył prezes SKOnSR Dariusz Żybort, który 31 stycznia 2021 r. odwiedził cmentarze.

Od ekstremalnych figlów przyrody nikt nie jest zabezpieczony. Jak wiadomo, wszystkie cmentarze są w gestii samorządu. SKOnSR bez zgody instytucji nie może wykonywać żadnych prac. W roku ubiegłym organizacja non-profit kilkakrotnie zwracała się z prośbą do samorządu w sprawie wycięcia drzew, które są w stanie awaryjnym i zagrażają pomnikom nagrobnym na Starej Rossie. Pisma zostały zignorowane, nie otrzymano żadnej pisemnej odpowiedzi.

Darius Daunoras, kierownik Działu Ochrony Dziedzictwa Narodowego w Urzędzie m. st. Wilna niegdyś zapewniał, że Wilno daje sobie radę, jednak nie wszystko idzie tak sprawnie. Proces spowalniają przetargi publiczne. To, że od 2,5 lat z powodu nawałnicy zostało zniszczone ogrodzenie przy Czarnym Aniele – najpiękniejszym pomniku Izy Salmonowicz na cmentarzu na Starej Rossie – dotychczas nie zostało naprawione, zdaniem Daunorasa nie stanowi żadnego problemu. ,,To tylko ogrodzenie” – konkluduje. Warto przypomnieć, iż w 2017 r. zostało ono odtworzone ze środków Orlen Lietuva we współpracy z SKOnSR. Koszt prac wynosił 10 000 euro.

Zarośnięty, zapomniany, zaniedbany – tak dzisiaj wygląda cmentarz na Nowej Rossie. Jeżeli sytuacja epidemiologiczna się ustabilizuje, większą uwagę w tym roku SKOnSR zwróci na ten cmentarz, zwłaszcza na jego stan zarośnięcia. Wiosną lub latem zorganizuje tłokę wileńską i spróbuje usunąć samosiejki, chwasty, krzewy. Ale wiadomo – bez pomocy Wilnian członkowie organizacji społecznej nie dadzą rady…

PODCASTY I GALERIE