Podróżuj, odkrywaj i łap wiatr północy!

Na Radarze Wileńskim mamy wiadomość od Adrianny Wołosewicz, która napisała artykuł o wycieczce uczniów Syrokomlówki na Łotwę, do Estonii i Finlandii.

Podróżuj, odkrywaj i łap wiatr północy!

Fot. Radar Wileński

Człowiek z natury jest istotą nadzwyczaj ciekawską, chętną poznania życia, nowych miejsc i ludzi. Każdego dnia otwieramy oczy i nie wiemy, co nas czeka, jak się skończy dzień, kiedy zacznie się nowa przygoda. 6 kontynentów, 194 państwa, gdzie będziemy dzisiaj? Czasem wystarczy jedynie powiedzieć „tak” i zakochać się we „Florencji Północy” i Białym Mieście na zawsze.

„Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego czego nie zrobiłeś, niż tego co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj. Śnij. Odkrywaj” – twierdził amerykański pisarz, autor słynnej powieści „Przygody Tomka Sawyera”. Gdy wychowawczyni zaproponowała podróż do Tallinna i Helsinek wszyscy się niezmiernie ucieszyli – ostania wycieczka razem! A jednak egzaminy, nauka i wyjazd? Być czy nie być? – pytaliśmy siebie. Po chwili wewnętrznych rozterek 10 maja spotkaliśmy się przed szkołą, by wyruszyć w podróż.

Wczesnym rankiem 60-osobowa grupa uczniów ze Szkoły Śr. im. Wł. Syrokomli opuściła przystań – „odwiązaliśmy liny”, złapaliśmy północny wiatr i wyruszyliśmy w kierunku Łotwy. W okamgnieniu dotarliśmy do XV- wiecznej twierdzy Bauska na Łotwie, otoczonej morzem wiosennych żółtych mniszków. Po zwiedzaniu tego pięknego miejsca, zaczarowanego atmosferą przeszłości, wyruszyliśmy do Estonii.

„A teraz jedziemy do aquaparku! O, już jesteśmy” – usłyszeliśmy z ust naszego błyskotliwego przewodnika pana Andrzeja. Gdy spojrzeliśmy przed siebie, naszym oczom ukazał się cudowny obraz – złoty piasek, jasnoniebieska falująca woda i wiatr od morza.

„Dotychczas czuję ten ciepły piaseczek i dziwnie ciepłą wodę” – powiedziała Agnieszka. Dziś wracamy myślami do tej wypoczynkowej miejscowości, Parnawy. Spacerujemy brzegiem Morza Bałtyckiego i spoglądamy na piękne wspólne zdjęcia robione polaroidem.

„Litewska mądrość ludowa głosi, że trzeba się zakochać, gdy kwitną kasztany. A czy można zakochać w mieście? Bez wątpienia tak, jeżeli tym miastem jest „Perła Bałtyku”. Jeden dzień spędzony w Tallinnie przeniósł nas w świat piękna natury i czasów średniowiecza, gdzie nie ma chwili na nudę, wręcz przeciwnie – można w nieskończoność spacerować uliczkami Revalu: Vanalinn, Górne Miasto Tompea, uliczki PikkJalg, Luhikejalg i Starówka. Czym Tallinn ciekawy? – zapytałam podróżujących.

„Tramwajami. Niektóre miejsca z nimi wyglądają jak z przeszłości lub starej pocztówki, a uliczki – to przecież mistyka. Każdy zakątek szepce swą historię, że kiedyś, bardzo dawno temu, mieszkali, spacerowali tutaj ludzie, podobni na nas, a jednak inni”.

Zdaliśmy sobie sprawę, że nie na próżno starówka Tallinna została wpisana na listę światowego kulturowego dziedzictwa ludzkości UNESCO. „Tak naprawdę o Tallinnie można ułożyć piękne opowiadanie. To jest miasto dla fotografii i fotosesji. Mam nadzieję, że tutaj powrócę i zrobię fotosesję. Zainspirowały mnie uliczki, tęcza kolorów – różowy, zielony, żółty, niebieski, przeróżne ornamenty. Zapamiętał mi się także widok z góry – panorama Starego Miasta, gdzie jednocześnie są widoczne nowe budynki, a gdzieś dalej na tle niebieskie morze, statki…” – opowiada maturzystka.

Podziwialiśmy każdy zabytek , każdą drobnostkę tego miasta – od bramy Viru do kościoła św. Olafa. Na naszej trasie była także słynna wieża Gruby Herman, Sobór św. A.Newskiego, Kiek on de Kök, Dolne Miasto oraz powitania radosnych Estończyków: „Tere hommikust!”. „Ile człowiek powinien mieć wyobraźni by tak kreatywnie oprzeć rower o ścianę, obok postawić roślinę w wazoniku na schodku. A Estończycy! Tacy spokojni, ile pytałam przechodnich czy przepraszałam, zawsze odpowiadali mi z uśmiechem” – powiedziała uczennica 12 klasy.

Jednak nastał czas i powiedzieliśmy „head aega! kohtumiseni, Tallinn!” (do ponownego spotkania). Następnego dnia czekało nas nowe imponujące doświadczenie – podróż promem do Helsinek. Przed odpływem każdy z nas otrzymał swój osobisty bilet na prom Viking’s Line Tallinn – Helsinki. Dwugodzinowa przygoda się rozpoczęła! Chłodny poranek w towarzystwie zimnego wiatru północy stał się najjaskrawszym wspomnieniem uczniów:

„Oto płyniemy 30km/h w błękitne morze. Wiatr nie do zniesienia! Zimny i mocny! Lecz cóż z tego? Taka szansa więcej się nie powtórzy. Poszliśmy na najwyższy szczyt naszego „Titanica” i spoglądaliśmy na wodę, na siebie i do kamery, robiąc wspólne „selfie”” – opowiada jedna z uczennic.

„Można było patrzeć przez okno i widzieć, że tam jest tylko morze, że my tak daleko od lądu… ” – przypomina Jolanta.

Pierwsze, co ujrzeliśmy w Helsinkach to był Kauppatori, czyli centralny Plac Targowy oferujący owoce, warzywa, ryby, pamiątki, tradycyjne ręczne wyroby. Kilka kroków, a już jesteśmy w sercu miasta. Przewodnik z wielkim zapałem opowiada o dziejach historii miasta, o obiektach i prowadzi dalej. Widzimy plac Senacki i katedrę luterańską, Bibliotekę, Uniwersytet, Pałac Rządu, a w samym centrum placu – pomnik cara Aleksandra II, dzięki któremu język fiński stał się równouprawniony z rosyjskim. Spoglądamy w lewo, w prawo, podnosimy wzrok ku górze i uświadamiamy sobie, że otaczają nas niebosiężne zabudowania: eleganckie sklepy, biura, banki, restauracje, kawiarnie, a także linie tramwajowe, którymi kursują jedyne tramwaje w całej Finlandii. Drugie zdziwienie było, iż każda ulica ma dwie nazwy – fińską i szwedzką. Otóż szwedzka mniejszość stanowi 6% ludności.

Helsinki, zwane „białym miastem Północy”, zaskoczyły nas swą piekną klasycystyczną architekturą oraz Kampin kappeli, luterańską „świątynią ciszy” na Placu  Narinkka. Teraz, gdy do rąk bierzemy mapę, jest niewiarygodne przypominać, że byliśmy w tych miejscach na niebieskim tle wody. Woda otacza miasto z trzech stron – od południa, wschodu i zachodu. Z 330 wysp, które mają Helsinki, wyruszyliśmy na tą z najbogatszą historią, najpiękniejszym krajobrazem i zabytkiem historycznym z listy światowego dziedzictwa UNESCO – Suomenlinna. Co pół godziny z portu kursuje prom na wyspę, któremu atrakcji turystycznej i większego uroku dodają białe ptaki – mewy : „Jakie Helsinki bez mew! (śmiech) Mewy prześladowały nas w ciągu całej wycieczki. Komuś darowały szczeście, a od kogoś odebrały pieczoną rybkę”. Droga na wyspę i z powrotem stała się przygodą z lokalnymi „mieszkankami” Finlandii.

Suomenlinna. Jak określić to miejsce?

„Suomenlinna – ciche, spokojne miejsce, gdzie nie ma tłumów ludzi, ale są przepiękne krajobrazy i dużo zieleni” – powiedziała Kasia. A osobę zainteresowaną historią najbardziej ciekawiły dzieje Suomenlinny – forteca wybudowana w poł. XVIII w. przez Szwedów na 6 połączonych ze sobą wyspach miała bronić Helsinek. Ostatnie spojrzenie na piękny obraz wody, wysp i nieba, a znów jesteśmy na promie w kierunku Tallinna.

Nasza wycieczka dobiegła końca. 600 km – 8 godzin i jesteśmy w Wilnie w szkolnych ławkach. Tak krótka podróż ogarnęła w sobie bezgraniczny strumień zabytków, miejsc i wrażeń, które na długo pozostaną w naszej pamięci.

„Wycieczka do Estonii i Finlandii była jedną z najlepszych. Pomimo to, ze trwała zaledwie kilka dni, emocji i wrażeń było sporo! Najlepsi przyjaciele, cudowna pogoda, nasz wesoły przewodnik pan Andrzej – wszystko to sprawiło, że ostatnia szkolna wycieczka była jak najbardziej udana i zostawiła masę miłych wspomnień” – z uśmiechem na twarzy wspominają maturzyści.

Za troskliwą opiekę i organizację wycieczki dziękujemy nauczycielkom: pani M.Narkiewicz, pani D. Korkus, pani J. Nowoselskiej i p. M. Taraszkiewicz, a szczególne słowa wdzięczności za te dni oraz tak cudowną atmosferę składamy dla naszego przewodnika pana Andrzeja Kostygina.

Dziękujemy za wiadomość i czekamy na kolejne! Przypominamy, że w każdy poniedziałek wybierzemy zwycięzcę Radaru Wileńskiego, który za najciekawszą, najbardziej aktualną i operatywną wiadomość tygodnia otrzyma zaproszenia do kina i na koncerty. Zadecyduje między innymi liczba „polubień”, którą uzyska każda radarowa wiadomość.

Zostań reporterem Radaru Wileńskiego!

Redakcja zw.lt nie ponosi odpowiedzialności za treść publikacji nadesłanych przez Czytelników.

PODCASTY I GALERIE