Park Regionalny Wilii – wrażenia Czytelniczki

Na Radarze Wileńskim mamy wiadomość od Ewy Praszkiewicz, która zaprasza na wędrówkę po Parku Regionalnym Wilii (Neris).

Park Regionalny Wilii – wrażenia Czytelniczki

Fot. Radar Wileński

„Zwiedziłam Park Regionalny Neris, więc chcę podzielić się wrażeniami.

Wiosną budzimy się do życia, jesteśmy bardziej aktywni, więc chcemy poszerzać swoje horyzonty. Świetnym sposobem na to są podróże. Z jedenej strony pragniemy podróży dalekich, zachwycających egzotyką i nieznaną kulturą, z drugiej strony fascynują nas własne okolice. A właśnie podczas tych bliskich wypraw mamy okazję dostrzec, jak dużo nowych, wspaniałych miejsc jest dookoła nas, a trzeba tylko wyjrzeć z domu i poszukać nowych miejsc do odkrycia. Nigdy nie wiemy, co nas nowego czeka, może jak Krzysztof Kolumb odnajdziemy coś, co jeszcze nikomu nie było znane.

Zapraszam do jednego z takich miejsc – Parku Regionalnego Neris. Park rozciąga się czterdzieści kilometrów pomiędzy Wilnem a Kiernowem, a jego obszar wynosi 10587 ha, więc mamy dużo miejsca do zwiedzania. Aby się zapoznać z całkowitym, bardzo malowniczym obrazem parku, nie wystarszy jednego dnia. Lecz jeżeli ktoś chce wspaniale spędzić spokojny dzień w naturze, można zwiedzić jeden z odcinków parku Szyłany – Kopiec Nowej Rapy (Šilėnai-Naujosios Rėvos piliakalnis). Wieś Szyłany w źródłach historycznych jest wspominana już w 1500 roku. Szyłany – jedynym etniczno-kulturowym rezerwatem na terytorium parku. We wsi jest drewniany kościół pod wezwaniem Najświetszej Maryi Panny. Swój spacer można rozpocząć od mitologicznego źródła. Jest to niewielkie, cicho płynące źródełko, które zachwyca swoją prostotą i skromnością, lecz ludzie twierdzą, że woda z tego źródełka jest cudowna, uzdrawiająca od różnych chorób.

Następnym punktem wycieczki jest punkt widokowy rezerwatu w Szwiliszkach (Šviliškių kraštovaizdžio draustinio regykla), skąd można zachwycać się pięknymi widokami. Spoglądając w dal, można słuchać szumu sosen i dzwięków natury. Świetny sposób na relaksację! Ciągle zmierzając do końcowego punktu wycieczki, warto odwiedzić jeszcze jedno źródło o nazwie „Oko”. Źródło wygląda magicznie, zachwycająco, nawet bajecznie. Suche drzewa, bez ruchu stojące w ciemnej, nieprzejrzystej wodzie sprawiają wrażenie tajemniczości. Niemniej tajemnicza jest i legenda o tym źródle. Legenda mówi, że niegdyś w tym źródle utonął byk, a później wypłył w Wilii, inne opowiadanie twierdzi, że oko tego zwierzęcia wypłynęło na powierzchnię wody, dlatego źródło nosi nazwę „Oko”.

Końcowym punktem podróży jest kopiec Nowej Rapy. Aby dojść na szczyt kopca, trzeba wspiąć się drewnianymi schodkami, które mogą być niełatwym zadaniem, lecz roztaczający się widok jest warty wysiłku. Z kopca widoczna jest w całej swojej piękności rzeka Wilia. Pierwsze słowa, które same przychodzą na myśl są z wiersza Adama Mickiewicza „Wilija naszych strumieni rodzica, dno ma złociste i niebieskie lica”. Na tle długowiecznych sosen płynąca Wilia, zachwyca swoją niekończącą się podróżą. Schodkami można dotrzec aż do samej rzeki i z bliska podziwiać jej piękność.

Wycieczka po Regionalnym Praku Neris powinna być ciekawą propozycją dla młodzieży kończącej rok szkolny. Park ten jest wspaniałym miejscem do zwiedzania, przecież zawsze jest przyjemnie pobyć chociaż odrobinę czasu na przyrodzie, a zwłaszcza wiosną, gdy wszystko dookoła pulsuje życiem” – napisała Ewa Praszkiewicz.

Dziękujemy za szczegółową relację i czekamy na nowe wiadomości!


Przypominamy, że w każdy poniedziałek wybierzemy zwycięzcę Radaru Wileńskiego, który za najciekawszą, najbardziej aktualną i operatywną wiadomość tygodnia otrzyma nagrodę w wysokości 50 euro. Zadecyduje między innymi liczba „polubień”, którą uzyska każda radarowa wiadomość.

Zostań reporterem Radaru Wileńskiego!

Redakcja zw.lt nie ponosi odpowiedzialności za treść publikacji nadesłanych przez Czytelników.

PODCASTY I GALERIE