Nie wszystko umiera, co dotyka śmierć

Na Radarze Wileńskim mamy wiadomość od Žilvinasa Radavičiusa, który opisuje niedawny zjazd rodziny Radavičiusów.

Nie wszystko umiera, co dotyka śmierć

Na Żmudzi, w rejonie kielmeńskim, 9 sierpnia 2014 roku odbył się zjazd rodziny Radavičiusów.
Rodzina Radavičiusów wcześniej Rodowiczów jest znana na Żmudzi od końca XV wieku.

Inicjatorem i organizatorem rodzinnych uroczystości był Žilvinas Radavičius – znany działacz społeczny i miłośnik kultury polskiej. Poświęca on cały swój wolny czas na dokumentowanie faktów ważnych dla kultury Obojga Narodów, dotyczących działalności rodów szlacheckich. Duma ze swojego pochodzenia spowodowała wiele działań społecznych łączących rodzinę Radavičiusów z Litwy i Rodowiczów z Polski.

Na uroczystości pojawiły się zaproszone osoby: historyk, pedagog Edvardas Dirmeikis z Kroży, Kierownik Muzeum przy Centrum Kultury M.K Sarbiewiusza w Krożach – Vygantas Mažonas, Proboszcz kościoła w Krożach, Vytautas Ripinskis.

Właściciel firmy kamieniarskiej – Akmentašys z Kelme – Bronius Tamošaitis – wykonawca pomnika, artystka malarka, Joanna Rodowicz (z tej samej rodziny) z Polski, będąca właśnie na Litwie też brała w nim udział. Dom Polski w Wilnie zaprosił ją w tym czasie do prowadzenia warsztatów plastycznych z polonijnymi dziećmi.

Rodzinne święto zostało zainspirowane tradycją i dziedzictwem szlacheckim, a bezpośrednim powodem była 30 rocznica śmierci Władysława Radavičiusa – dziadka Žilvinasa.

Ufundowany przez wnuka piękny pomnik nagrobny z granitowych płyt zrobił wielkie wrażenie nie tylko na członkach rodziny. Na pomniku, oprócz imienia, nazwiska i dat został wykuty herb rodu – Rudnica oraz słowa ”Nie wszystko umiera, co dotyka śmierć”.

W kościele w Krożach odbyło się nabożeństwo w intencji rodziny Radavičiusów i Rodowiczów po którym wszyscy pojechali na cmentarz, aby być świadkami poświęcenia grobu Władysława Radavičiusa.

Žilvinas opowiedział o swoim dziadku, żyjącym przed wojną na Litwie. Musiał on ciężko pracować, aby utrzymać swoją żonę i 6 synów. Jeszcze w czasach sowieckiej władzy podarował Žilvinasowi drewniany krzyżyk, ozdobną, zabytkową poziomicę i monetę z czasów Hitlera z przedziurawioną swastyką. Powodem tych darów były zainteresowania Žilvinasa w zbieraniu niezwykłych staroci.

Odsłaniając pomnik przypomniał sobie, że dziadek interesował się zawsze budownictwem i ten grób jest budowlą złożoną mu w hołdzie.

Žilvinas podziękował swojej kuzynce Albinie Žeringiene za to, że przez ostatnie 30 lat opiekowała się grobem dziadka Władysława.

Nie zapomniano o grobach kuzynki Stanisławy Žukauskiene oraz Bolesława i Rozalii (z Głazowskich ) i Rodowiczów, gdzie złożono hołd i pomodlono się.

Bolesław brał udział w obronie krożańskiego kościoła przed Kozakami 22 listopada 1893 roku. Podczas tej bohaterskiej walki został skatowany i stracił oko, wykłute przez Kozaków .

W Krożańskim Muzeum, dokąd Žilvinas Radavičius zaprosił gości, Vygantas Mažonas kierownik Muzeum ciekawie opowiadał o historii Kroży, banknotów litewskich, Kolegiaty krożskiej i historycznych postaci. Pokazał kazamaty w których Kozacy męczyli obrońców kościoła krożskiego po masakrze.

W muzealnej ekspozycji dotyczącej obrony kościoła krożskiego jest i zdjęcie Bolesława. Pod eksponowanym zdjęciem Žilvinas Radavičius, prawnuk Bolesława powiedział, że wszędzie znajdziemy bohaterów w naszych rodzinach bo kierują się oni głęboką wiarą katolicką i wielkim patriotyzmem. W warszawskim Muzeum Powstania widział ekspozycję pokazującą Janka Rodowicza pseudonim Anoda –bohatera ll Wojny Światowej i Powstania Warszawskiego. Tu w Krożach jest kolejna piękna postać rodu: Bolesław.
W omawianym czasie Bolesław mieszkał razem z rodziną w wynajmowanym majątku Bragowiszki. Szlachcie wiary katolickiej w owym czasie robiono wielkie przeszkody w nabywaniu na własność jakiegokolwiek majątku. Właśnie z Bragowiszki wyruszył bronić kościoła.

Nasze rodziny mają się na kim się wzorować a młodzież i następne pokolenia będą wiedziały, że ich przodkowie mieli mocne fundamenty bo zbudowane katolicką wiarą i miłością do ojczyzny.

Rodzinne spotkanie zakończyło się w malowniczym miejscu –gospodarstwie Stanisława i Anny Radavičiusów ( najstarszych członków rodu ) prowadzonego razem z córką Genute i jej mężem Pranasem Pałubińskimi.

Gościnność gospodarzy sprzyjała dyskusjom na temat dalszych planów.

Žilvinas – niespożyty pomysłodawca razem z kuzynem Władysławem zaproponował renowację grobu Bolesława – obrońcy krożańskiego kościoła. Wszyscy z entuzjazmem podjęli się uczestniczyć w tym przedsięwzięciu. Jest to niezwykły przykład wspólnych działań łączących rodziny, a byłby jeszcze wspanialszy gdyby dotyczył całych narodów.

Dziękujemy za wiadomość i czekamy na kolejne!

Do przysyłania fotorelacji zachęcamy wszystkich Czytelników. W tym miesiącu dwa razy rozlosujemy podwójne zaproszenie do kina Forum Cinemas.

PODCASTY I GALERIE