Radar Wileński

Moja Camino story

Na Radarze Wileńskim mamy wiadomość od Agnieszki Nowickiej, która po przejściu 800 kilometrów dotarła do Santiago de Compostela. Zapraszamy do relacji z tej pięknej podróży.

Dziś dotarłam do celu. Po przejściu 800 km dotarłam do Santiago de Compostela, trasą Camino Frances- jedną z najstarszych i najpopularniejszych tras pielgrzymkowych, która ukształtowała historię i tożsamość Europy. Już w średniowieczu królowie, królowe, święci i grzesznicy z całej zachodniej Europy szli do grobu apostoła św. Jakuba w Santiago dla umocnienia wiary, odbycia pokuty, w celach dziękczynnych lub mając nadzieję na odpuszczenie grzechów.

Odczuwam pustkę, która przychodzi po osiągnięciu celu, pytam siebie: Co dalej? Niezbyt wiem co ze sobą zrobić. Przyzwyczaiłam się do życia pielgrzyma: chodzenia po 25-30 km dziennie, noclegów w auberge (schronisku dla pielgrzymów), które trzeba opuścić przed 8 rano i przede wszystkim do innych pielgrzymów, których poznałam, z którymi dzieliłam posiłki, opowiadania, muzykę, którzy stali się mi bliscy i którym musiałam pozwolić odejść. Przyzwyczaiłam się do życia bez zegarka i telefonu, niczym niezmąconej wolności i ciszy, do tego, że wszystkie niezbędne do życia rzeczy mieszczą się w niewielkim plecaku, do jedzenia posiłków gdy odczuwa się głód, do ręcznego prania, które, jak medytacja, pomaga się skupić na tym, co się dzieje tu i teraz.

Jestem pod wrażeniem życzliwości i dobroci, okazywanej przez innych pielgrzymów, wolontariuszy, pracujących w schroniskach, i mieszkańców. Jednym z najważniejszych aspektów Camino Frances jest poznawanie innych pielgrzymów. Niełatwo jest znaleźć samotność na trasie-często słyszysz pytania: Kim jesteś? Dokąd idziesz? Dlaczego wybrałaś się w drogę? Jakie są twoje marzenia, plany i nadzieje? Ludzie idą do Santiago z różnych powodów-szukają przygód, wyzwań, chcą oczyścić umysł i znaleźć spokój ducha, dojść do siebie po urazach i przeżyciach, aby się modlić, upaść na kolana przed katedrą w Santiago lub wypić kawę na głównym placu. Przed wyruszeniem myślałam, że większość pielgrzymów idzie w tą trasę z powodów religijnych. Jednak większość poznanych przeze mnie pielgrzymów to ateiści lub agnostycy. Na Camino nie jest ważne jaką religię wyznajesz-jesteś człowiekiem i szukasz czegoś, co jest prawdziwe.

Camino to miejsce, w którym pielgrzymi doświadczają wielu małych cudów. Gdy byłam głodna, na drodze natrafiałam na krzewy jeżyn, pola słoneczników, winnice i sady pełne jabłoni. Gdy byłam spragniona, nieznany pielgrzym (a może anioł stróż?) podzielił się ze mną wodą. Piłam wino z fontanny klasztoru Irache i nawet moje skarpetki rozmnożyły się w pralce!

Camino to metafora życia-pewne dni są słoneczne i błogie, w otoczeniu wspaniałych krajobrazów, lecz są też dni, gdy deszcz, chłód, ból w nogach i krzyżu dają się w znaki tak, że trudno jest zrobić jeszcze jeden krok. Czasem spotyka się wspaniałych ludzi i Camino robi się jedną wielką imprezą. Czasem spotyka się kogoś, dla kogo warto jest zmienić swój osobisty plan, iść szybciej lub wolniej, zatrzymać się lub iść dalej, byle iść razem. Jednak pielgrzym nigdy nie zapomina o swoim celu, wiedząc, że opuścił dom, bliskich i swój stabilny świat, aby dojść do Santiago. Pielgrzym wie, że życie bez celu jest ślepą uliczką, która prowadzi tylko do rozpaczy i rozczarowań.

Dziękujemy za wiadomość i czekamy na kolejne! Przypominamy, że w każdy poniedziałek wybierzemy zwycięzcę Radaru Wileńskiego, który za najciekawszą, najbardziej aktualną i operatywną wiadomość tygodnia otrzyma zaproszenia do kina i na koncerty. Zadecyduje między innymi liczba „polubień”, którą uzyska każda radarowa wiadomość.

Zostań reporterem Radaru Wileńskiego!

Redakcja zw.lt nie ponosi odpowiedzialności za treść publikacji nadesłanych przez Czytelników.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!