Młodzież JPII na Dolnym Śląsku – projekt „Żary i Żagań dla Wilna”

Na Radarze Wileńskim mamy wiadomość od Emilii Kuncewicz oraz Karoliny Ulewicz.

zw.lt
Młodzież JPII na Dolnym Śląsku – projekt „Żary i Żagań dla Wilna”

Na przełomie maja i czerwca młodzież z Gimnazjum im. św. Jana Pawła II w Wilnie wraz z opiekunami w ramach projektu „Żary i Żagań dla Wilna” udała się na Dolny Śląsk.

Wyjazd ten nie byłby możliwy, gdyby nie zaangażowanie osób z Towarzystwa Miłośników Wilna i Wileńszczyzny oraz Kresów Wschodnich w rzeźnicy, z Liceum Katolickiego im. Jana Pawła II w Żarach, a także wsparcie finansowe Fundacji KGHM Polska Miedź.

W trakcie pobytu zwiedziliśmy miasto krasnali – Wrocław, w którym
obecnie jest ich około 400 i każdy ma swoją niepowtarzalną historię oraz
osobowość. Na przykład, przy moście Tumskim w dzień i w nocy stoi na warcie jeden z krasnali, który otwiera wszystkie niefortunnie zawieszone kłódki, aby uwolnić w ten sposób zamkniętą w niej miłość.

Na Rynku naszą uwagę zwróciła katedra, pomnik Aleksandra Fredry,
kolorowe kamienice, wśród których dwie się wyróżniały, bo były połączone
arkadą. Jak się okazało, mieszkańcy Wrocławia nazywają je Jasiem i Małgosią. Natomiast na Uniwersytecie Wrocławskim niesamowite wrażenie wywarła barokowa aula Leopoldina z XVIII wieku, w której jest dużo rzeźb, dekoracji i malowideł. Mieliśmy też możliwość w Panoramie Racławickiej podziwiać cykloramiczny obraz „Bitwy pod Racławicami” namalowany w latach 1893 – 1894 przez zespół malarzy pod kierunkiem Wojciecha Kossaka i Jana Styki. Dzięki specjalnie zastosowanej perspektywie, oświetleniu i pierwszoplanowych eksponatów przenieśliśmy się do epicentrum walki.

Mieliśmy także możliwość, będąc w Urzędzie Miasta, obserwować
przygotowania do Młodzieżowej Rady Miasta Wrocławia, zapoznać się
zasadami przyznawania tytułu Honorowego Obywatela Wrocławia, który
otrzymali między innymi Jan Paweł II, Andrzej Wajda, Olga Tokarczuk. W tym momencie już można by było powiedzieć: „I tak minął dzień we Wrocławiu”. Jednak czekało na nas jeszcze zoo, w którym mieszka ponad 12.000 zwierząt oraz Afrykarium, w którym podziwialiśmy rekiny, krokodyle, manaty, hipopotamy, pingwiny i wiele innych mieszkańców Afryki. Także Hala Stulecia zbudowana wg projektu Maxa Berga na początku XX wieku, która w 2006 roku została wpisana na listę UNESCO, bo między innymi w momencie powstawania posiadała żelbetowy dach o największej rozpiętości na świecie. To był dopiero początek naszej kilkudniowej wycieczki na Dolnym Śląsku.

Kolejnego dnia zwiedzaliśmy Pętlę Boryszyńską, czyli podziemne
pomieszczenia, które były budowane w latach 1936-1938 i nigdy praktycznie nie zostały wykorzystane. Dotychczas kryją mnóstwo tajemnic, a oprócz tego mieści się tam największy w Europie rezerwat nietoperzy, które mieliśmy okazję zobaczyć. Następnie zostaliśmy przeszkoleni przez zawodowego instruktora i udaliśmy się na spływ kajakowy rzeką Obrą wraz z młodzieżą z Liceum Katolickiego im. Jana Pawła II w Żarach oraz z harcerzami 125 Jaczowskiej Drużyny Harcerzy „Husaria” im. księcia Jeremiego Wiśniowieckiego. Podziwiając niesamowitą przyrodę, musieliśmy pokonać sporo przeszkód w postaci powalonych drzew. Pomagaliśmy sobie nawzajem i dotarliśmy do mety, gdzie czekało na nas ognisko, kiełbaski i śpiew przy akompaniamencie gitary.

Trzeci dzień minął na zwiedzaniu Muzeum Obozów Jenieckich, w którym
w nocy z 24 na 25 marca 1944 r. doszło do jednej z największych i
najsłynniejszych ucieczek okresu II wojny światowej, zakończonej
zamordowaniem 50 jej uczestników, w tym 6 Polaków i 1 Litwina. Tę ucieczkę jeńców alianckich w 1963 roku przeniósł na ekran reżyser J. Sturges. Następnie poznaliśmy historię pałacu w Żaganiu oraz zwiedzaliśmy dawny klasztor augustianów. Do dziś zachowała się niemal w nienaruszonym stanie biblioteka klasztorna z XV wieku, posiadająca sklepienie szeptane, czyli można w niej porozumiewać się, będąc nawet w przeciwległych miejscach pomieszczenia. Czuliśmy się jak na planie średniowiecznego filmu… księgozbiory, globusy, jeden przedstawiający glob ziemski, inny mapę nieba. Nie zdziwiliśmy się, kiedy dowiedzieliśmy się, że w 2017 roku w konkursie czasopisma „NationalGeographic Traveler” zespół poaugustiański został wybrany jako jeden z Nowych Cudów Polski. Wieczorem msza w Sanktuarium Matki Bożej Królowej Pokoju w Otyniu i uświadomienie sobie, że jutro ma być powrót do domu, bo minęły cztery dni.

Wspólne śniadanie w gronie już bliskich i zaprzyjaźnionych osób, ostatnie
wspólne zdjęcie obok Liceum Katolickiego im. Jana Pawła II w Żarach i odjazd z nadzieją na kolejne spotkania oraz możliwość odkrywania tej części Polski.

Nie sposób przekazać wszystkich wrażeń z pobytu, ale wracając do
Wilna, Emila stwierdziła, że w ciągu tych kilku dni spodobało się tak wiele, że trudno coś jednego wyróżnić, ale na pewno podróż pociągiem do Wrocławia i samo miasto ze swoją architekturą oraz krasnalami, a także spływ kajakami po Obrze w towarzystwie harcerzy. Hubert oznajmił, że zwiedzanie budynku rady miejskiej Wrocławia, wycieczka po Żaganiu oraz bibliotece klasztornej z XV wieku, pobyt w obozie dla jeńców wojennych. Marta dodała, że już faktycznie tęskni za tymi osobami, z którymi się zapoznała i za rodziną, w której spędziła tych kilka dni.

W imieniu całej grupy z Gimnazjum im. św. Jana Pawła II w Wilnie
chcielibyśmy podziękować Towarzystwu Miłośników Wilna i Wileńszczyzny oraz Kresów Wschodnich w Brzeźnicy, a szczególnie Prezesowi Zbigniewowi Chwastykowi, Fundacji KGHM Polska Miedź oraz Liceum Katolickiemu im. Jana Pawła II w Żarach za możliwość przyjazdu oraz zorganizowanie niesamowitego pobytu.

PODCASTY I GALERIE