Radar Wileński

Młoda poetka z Wilna: „Pokoleniu Y” brak prawdziwej sztuki

Na Radarze Wileńskim mamy wiadomość od naszej stałej reporterki Adriany Wołosewicz. Tym razem Adriana przedstawia młodą wileńską poetkę Katarzynę Michniewicz.

Katarzyna Michniewicz – 18-letnia poetka z Wilna, autorka wierszy i piosenek, maturzystka Szkoły Śr. im. Wł. Syrokomli. Od 13 lat pisze wiersze oraz słowa do piosenek. Dzisiaj rozmawiamy z Kasią o jej pasji i znaczeniu poezji dla współczesnego młodego człowieka.

W XXI w. mało kogo interesuje literatura, a tym bardziej poezja. Młodzież żyje w swym świecie wirtualnym, gdzie największy sens ma ,,twórczość” na stronach społecznościowych – like, comment czy share. Pokolenie Y staje się coraz bardziej aroganckie, egoistyczne i otwarte nie na poznanie samego siebie, a życia otaczającego. We współczesnym świecie mało kto pisze wiersze. ,,Jest nam brak prawdziwej sztuki, poezji, która w szarych kroplach deszczu może ujrzeć blask tęczy”- powiedziała Katarzyna.

Witaj, Katarzyno! Dzisiaj mamy piękny słoneczny dzień. Za oknem widzimy Biały Most i panoramę Wilna. Czy mogłabyś przypomnieć, jak i kiedy zawiązała się Twoja przyjaźń z poezją?

Witam! To bardzo proste. Zwyczajnie chciałam powiedzieć ludziom to, czego nigdy nie mogłam wypowiedzieć im prosto w oczy. Tak jak u każdego 13-14 latka zaczynają się problemy w poszukiwaniu siebie. Spacerujac nad brzegiem rzeki Neris szukałam odpowiedzi na nurtujace pytania – Co? Jak? Dlaczego? Te wewnętrzne rozterki, rozważania pobudziły mnie do pisania wierszy i słów piosenek.

A więc poezja była dla Ciebie czymś więcej niż sztuką? Czy można twierdzić, ze stała się wyjściem, sposobem na rozwiązanie problemów?

Tak, to było wyjście. Możliwość wylania swych negatywnych emocji.Teraz zaczynam bardziej zauważać świat, jego piękno. Wplatam także swoje relacje i przeżycia.

,,Sztuka nie jest pusta, jeżeli ukazuje swoją własną pustkę. Poezja sprawnie zostawia swój szkielet trzepoczący na wietrze” – powiedział Allan Ginsberg. Czy się zgadzasz? Według Ciebie poezja bywa pusta?

Bywa. Przykładem mogliby służyć poeci, którzy czasami tworzyli wyłącznie na tematy „dozwolone” przez państwo w czasach represji. Pisali wiersze, za które nie byliby prześladowani czy uwięzieni.

A o czym Ty piszesz? Czy mogłabyś zarecytować nam jeden ze swych wierszy?

Tak naprawdę opisuję wszystko co widzę i czuję. Tak, pewnie.

Drogie dziewczę!

Drogie dziewczę, czy widzisz to ogrodowe jabłuszko?
Każdego dnia staje się bardziej czerwone, jak mały płomyczek , rośnie,
Ogląda w ciszy świat wokół siebie, milczy, myśli – cieszy się z życia,
A tam za płotem, spójrz, oto niewinna, rośnie dzika jabłonka.
Samotna, oddzielona od innych.
Obca i dziwna.
Czym ona się różni?Powiadasz.
Wokół niej pusto, żadnej duszy
Nie drzewka to wina, że samote wyrosło,
Ogrodzone, oddzielone od życia i rozkoszy,
Dwa różne drzewka, wygląd ich się nie różni,
A skosztuj jabłuszko – słodkie, wdziękiem obdarzone,
Drugie natomiast, przez smutek, jeszcze młode – skwaśniało.
Pamiętaj, młoda panienko,
Nie zawsze słodkie jest serce, co uśmiechem kusi i zachwyca duszę.

Dziękuję za tak piękny wiersz. Ale słyszałąm, że piszesz nie tylko po polsku?

Piszę w języku angielskim. Próbowałam pisać po polsku, ale po angielsku jest dla mnie ładniej, przyjemniej i lżej. Chociaż mam kilka wierszy po polsku, które ukazały się w książce ,,Piórem poznaję siebie” (XXX Międzynarodowy Konkurs Twórczości Literackiej Dzieci i Młodzieży, Słupsk 2014).

Wielu poetów twierdzi, że potrzebuje natchnienia. Jak z tym naprawdę jest? Potrzebujesz natchnienia?

Bez natchnienia słowa wyglądają tylko ładnie, ale nie ma w nich żadnych uczuć. W każdej chwili może nastąpić ten stan, lecz najczęściej piszę, gdy jestem absolutnie sama – w ciszy sama z sobą.

Czy masz ulubionych poetów? A może autorytet, ideał, który jest dla Ciebie wzorem do naśladowania?

Sylvia Plath – amerykańska poetka. Mamy z nią podobieństwa. Właśnie ona tak pięknie powiedziała, ze ,, wiersz jest jak mały unikalny zegarek, wystarczy trochę zmienić układ kółek i może po prostu przestać tykać”. Allan Ginsberg, chociaż nie ze wszystkim zgadzam się z nim. Opisywał on świat taki, jaki jest. Miał nadzwyczaj trudne życie, matka chorowała na zaburzenia psychiczne, nie ukrywając niczego opisywał sprawy trudne do wyobrażenia. I ostatni – Walt Whitman – jeden z wielkich klasyków amerykańskiej poezji.

A kto z polskich i litewskich poetów przemawia do Ciebie?

Z polskich – na pewno Wisława Szymborska. Jej styl łatwy do czytania, zawiera wiele emocji, co dla mnie jest najważniejszym aspektem poezji. Natomiast z poetów litewskich fascynuje mnie wczesna twórczość V. M. Putinasa. Mało kto wie, iż przed pisaniem swych słynnych utworów prozy – pisał wiersze. Czytając je trudno jest uwierzyć, że to napisał człowiek pocz. XX wieku , ponieważ porusza tematy aktualne i teraz.

Niektórzy mierzą długość życia według lat, niektórzy według bogactw czy urzeczywistnionych planów. Jak ty określasz swój wiek? Ile masz wierszy?

Mam 18 lat, piszę już około 5 lat. A wierszy mam…nie wiem, nie liczyłam nigdy. Ale około 40 będzie.

W tym roku kończysz szkołę. Jakie masz plany na przyszłość? Może zostaniesz poetką?

Zobaczymy, dokąd wiatry powieją. Planuję wyjechać do Londynu na studia i przedłużyć tam swoją twórczość.

A czy będziesz wracała do Wilna, do tego brzegu Neris?

Tak, na pewno. To miejsce pobudza we mnie wiele wspomnień.

Jakie jest Twoje motto życiowe? Czego życzysz młodym poetom i naszej młodzieży?

,, Świat otwiera się u moich stóp jak dojrzały, soczysty melon. Muszę tylko pracować i pracować, żeby na to wszystko zasłużyć”- powiedziała Sylvia Plath. Też podobnie twierdzę: ,,To, co łatwe, nigdy nie jest najlepsze”. A więc zaczynajcie tworzyć, pisać, słuchać swego głosu wewnętrzenego i świat otworzy się dla was.

Dziękuję za tak piękne słowa i rozmowę! Good luck!

Dziękuję!
A na zakończenie wiersz od Katarzyny :

Przez te dnie pełne zmartwienia i bólu

Przez te dnie pełne zmiartwienia i bólu,
Z widokiem łąki kwietniowej,
Przy blasku dziennym bądź księżycowym,
Plotłaś mi wieńce – mamo! Były one z kłosów,
Gdyż przekwitły już pąki świtu,
Złotem słońca i rumieńcem zmierzchu,
Zorzy przejrzystej zapachem napełnione,
Twe ręce pracowite, kłopotami zmęczone
Wciąż plotły ten codzinny wianek,
Zwyczajna ozdoba głowy, znacząca
Więcej niż słowami by się dało wypowiedzieć
Słów nie słyszę, nie rozumiem,
Które są jak czysty strumień.
Od ich brzmienia głuchnę ze wstydem
Niby promień z nieba otworzyłaś mą duszę
Gdy zamknęłam ją przed światem.
Krople na głowę spadną,ich nie usłyszę,
Bo wczoraj minęło,
Łąki wyschły,
A słońce wciąż lśni kwietniowe.

Dziękujemy za wiadomość i czekamy na kolejne!

Przypominamy, że w każdy poniedziałek wybierzemy zwycięzcę Radaru Wileńskiego, który za najciekawszą, najbardziej aktualną i operatywną wiadomość tygodnia otrzyma nagrodę w wysokości 50 euro. Zadecyduje między innymi liczba „polubień”, którą uzyska każda radarowa wiadomość.

Zostań reporterem Radaru Wileńskiego!

Redakcja zw.lt nie ponosi odpowiedzialności za treść publikacji nadesłanych przez Czytelników.

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!