„Jeżyki“ z wizytą w mini zoo

Na Radarze Wileńskim mamy wiadomość ze Żłobka-Przedszkola w Niemieżu. Dzieciaki z tej placówki były na wycieczce w minizoo, a wychowawczyni Lucija Pasznikowicz opisała całą wyprawę.

„Jeżyki“ z wizytą w mini zoo

Fot. Lucija Pasznikowicz

Przewracając strony książki pt. „Gospodarstwo na wsi“ przedszkolacy z niemieskiego przedszkola głośno komentowali kolorowe rysunki przedstawiające zwierzęta.
-A ja mam w domu kurki- powiedziała Emilija.
-Zobacz jaki ten piesek. On czarny. Mam małego pieska- opowiadała Beata.
A jak myślicie, gdzie można zobaczyć dużo zwierząt naraz?- zapytałam swoich wychowanków.
-Wiem, w Zoo- powiedział pięciolatek Aleksander.
No i zakręciło się. Postanowiliśmy razem z rodzicami i ich dziećmi zwiedzić Ośrodek przyrodniczy , który mieści się nieopodal Wilna, w Kolonii Wileńskiej. Rodzice dostarczyli nam marchewki, kapustki i ruszyliśmy.

Wysiadając z samochodów odczuliśmy zapach traw ziołowych. Z oddali dolatywały odgłosy zwierząt jakby witając się z przybyłymi gośćmi. Spacerując po jesiennych dróżkach „Jeżyki“ spotkały się z osiołkiem. Z powagą spotykał gości i ze smakiem schrupał listek kapusty. Kozy przywitały dzieci wysoko podskakując i witając głośnym ‚mee‘. Lama wyprostowując swoją długą szyję jakby oznajmiała , że jednak ona jest tu najważniejsza. Małe koniki pony cieszyły się z gości , bowiem ze smakiem gryzły marchewkę. Gdzieś dalej piał kogut i gdakały kurki. Były to ptaki dekoratywne. Dzieci zauważyły, że jedna mała kurka okazała się poza siatką. Zaczęliśmy się naradzać jak pomoc ptakowi. Szybka reakcja pięcioletniej Emiliji zadziwiła wszystkich. Złapała ona kurkę i wsadziła przez otwarte wrotki. Nagrodziliśmy dziewczynkę oklaskami. Byla dumna ze swego uczynku.

-Przecież mówiłam , że mam kurki w domu i opiekuję się nimi- z powagą przypomniała Emilija.

W Ośrodku przyrodniczym odwiedziliśmy papużki, żółwie, a w kolorowych akwariach wyszukiwaliśmy złotą rybkę. W dendrarium „Jeżyki“ z ostrożnością przypatrywały się wężowi. Podziwialiśmy wystawę kolorowych motyli , które były wspomnieniem mijającego już lata.Wracając każdy dzielił się swymi emocjami, a Emilija zawsze zbyt cicha, opowiadała o swoim malutkim gospodarstwie na wsi.


Dziękujemy pani Luciji za ciekawą opowieść i zachęcamy do wysyłania kolejnych relacji!
Do przysyłania swoich zdjęć zachęcamy wszystkich Czytelników! W październiku rozlosujemy podwójny bilet na koncert Roxette!

PODCASTY I GALERIE