Bo Wilno… grzechu warte!

Tym razem na Radar Wileński otrzymaliśmy wywiad, który przeprowadziła Adriana Wołosewicz z koleżanką z Polski, zapraszamy!

Bo Wilno… grzechu warte!

Fot. Agnieszka Osipowicz

Lato, rok 2015. Mamy słoneczny, bezchmurny i bardzo przyjemny dzień. Na pierwszy rzut oka – zwykła codzienność w wileńskim zakątku, lecz dla kogoś innego – nowy świat i nowa przyjaźń.

Oto mam okazję zadać kilka pytań pewnej młodej osobie, 17-letniej uczennicy z Liceum w Tarnowie, która po raz pierwszy jest w Wilnie i podziwia nasz piękny kraj z lotu ptaka na Wieży Telewizyjnej.

– Cześć, Kingo! Jak się czujesz w danej chwili? Widzę, że jesteś pełna wrażeń. Czy tak działa klimat Wilna?

– Cześć! Czuję się świetnie! Rzeczywiście zasługą tego jest m.in. klimat Wilna. Myślę, że dobrą decyzją było spędzenie części wakacji właśnie tutaj.

– W Krakowie, skąd pochodzisz, też jest pięknie. Mogłabyś porównać te dwa miasta?

– Z pewnością mogę stwierdzić, że oba te miasta są równie piękne, posiadają niezwykłą, chwilami magiczną atmosferę. Jednak zbyt krótko znam Wilno, by móc je głębiej porównać. Na pewno zarówno Kraków, jak i Wilno są warte zobaczenia.

– Jesteś po raz pierwszy na Litwie? Jakie są wrażenia?

– Litwę odwiedzam po raz drugi w swoim życiu, jednak z pierwszej wizyty nie pamiętam zbyt wiele, ponieważ byłam wówczas małym dzieckiem. Wiem, że nasza pierwsza wizyta na Litwie skupiała się wtedy głównie na Trokach, gdzie z rodziną odwiedziliśmy przyjaciółkę, którą moja mama poznała na obozie młodzieżowym w Arteku. Wrażenia, jakie mi towarzyszą podczas aktualnego pobytu na Litwie są bardzo pozytywne. Uprzejmość mieszkańców oraz piękno krajobrazów i architektury wzbudza uśmiech na twarzy każdego turysty.

– Pewnie z lekcji historii w Gimnazjum słyszałaś o Wilnie. Rzeczpospolita, wspólne wojny, ziemie, władcy, Jagiellończycy złączyli nie tylko historię dwóch krajów, lecz i więzi kultury. Czy Wilno, to z opowiadań, książek, jest identyczne do tego świata w rzeczywistości?

– W rzeczywistości piękne! Historyczne Wilno przeplata się ze współczesnością. Bardzo podoba mi się, gdy zza zabytkowych budynków „wyrastają” nowoczesne budowle. Duże wrażenie zrobią na mnie również szeregi kamienic, wśród których nagle ukazuje się naszym oczom współczesne budynki o niezwykłych kształtach.

– Teraz oglądasz krajobraz z lotu ptaka na Wieży. Co najbardziej przykuwa Twą uwagę?

– Duża ilość zieleni, jaka znajduje się na Litwie. To sprawia, że Wilno nie jest „betonową dżunglą”, co staje się coraz bardziej zauważalne w innych miastach na świecie.

– Spędziłaś kilka dni w Wilnie. Jakie miejsca już zwiedziłaś?

– Do tej pory udało mi się zobaczyć m.in. Plac katedralny wraz z Katedrą, Zespół kościołów, Św. Anny i Bernardynów, ogród Bernardynów, kościół Św. Teresy i Ostrą Bramę, cerkiew Św. Ducha, kościół Św. Apostołów Piotra i Pawła, który wywarł na mnie ogromne wrażenie, Sejm, Małe Getto i wiele wiele innych ciekawych miejsc. Miałam także możliwość zwiedzić Troki oraz Kiernów.

– Tomas Venclova określił Wilno tymi słowami: ekscentryczne, dziwne, magiczne, mitotwórcze miasto, sprzyjające tworzeniu poezji. Jakbyś Ty nazwała Wilno w kilku słowach?

– Piękne, klimatyczne, w pewien sposób magiczne, pozytywnie specyficzne.

– Co mogłabyś powiedzieć o architekturze Starego Miasta? Może coś ci wpadło w oko?

– Moim zdaniem każdy fragment starego miasta jest piękny na swój sposób. Nie potrafię wybrać pojedynczych obiektów, które najbardziej mi się spodobały, ponieważ każdy w jakiś sposób przypadł mi do gustu.

– Ulica Zamkowa, Wielka, Giedymina – najbardziej lubiane przez turystów. Czy też byłaś zauroczona ich pięknem?

– Zdecydowanie zauroczyły mnie te wąskie uliczki, które pomiędzy starymi kamienicami skrywają ciekawie urządzone butiki, pracownie artystyczne oraz małe sklepiki z ciekawymi różnościami. Charakteru dodają im kameralne restauracje oraz kawiarnie, z których wydobywa się zapach litewskich specjałów i świeżo parzonej kawy.

– ,, Jeśli myśl ci przyjdzie mylna
Zwątpić w przyszłość i w swobodę,
Wówczas, bracie, jedź do Wilna
Poznać z hartem dusze młode.” – Pisał Wincenty Pol w ,,Pieśni o ziemi naszej .” Co powiedziałabyś o ludziach, których tu spotkałaś? Czy młodzież wciąż ,,kwitnie”?

– Osoby, które tu poznałam są pozytywnie nastawione do świata, pełne pasji i potrafią cieszyć się z małych rzeczy, co jest w życiu bardzo ważne. Mijanie na ulicach uśmiechniętych dorosłych, dzieci, młodzieży jest samą przyjemnością.

– Jak oceniasz Wilno, jako miejsce do zwiedzania w skali do 1 do 10? Czy jest ,, warte grzechu’’?

– Sądzę, że warte. Wilno zasługuje na mocne 9, ponieważ… jest daleko od Tarnowa!

– Jakie wspomnienia zabierzesz ze sobą do domu z Wilna?

– Wiele wspaniałych wspomnień, spacerów, usłyszanych niezwykłych historii na temat tego miasta, niezwykłe przyjaźnie, wiele przepysznych potraw, jakich tu skosztowałam, niecodzienny klimat wąskich uliczek, skąpany w promieniach zachodzącego słońca plac katedralny, chwile odpoczynku w ogrodzie Bernardynów… To tylko fragment wspomnień, które zostaną w moim sercu i pamięci z pobytu tutaj.

– ,,Nigdy od ciebie, miasto, nie mogłem odjechać…” – Słynne słowa Czesława Miłosza.
Czy też, tak jak Miłosz, nie możesz odjechać od Wilna?

– Mogę odjechać, ponieważ wiem, że tu wrócę! Chciałabym jeszcze poznać Wilno nocą. Wrócę do ludzi poznanych tutaj, wrócę zwiedzić zakątki, których jeszcze nie widziałam, oczywiście z Tobą w roli świetnego przewodnika!

Dziękujemy za wiadomość i czekamy na kolejne!

Przypominamy, że w każdy poniedziałek wybierzemy zwycięzcę Radaru Wileńskiego, który za najciekawszą, najbardziej aktualną i operatywną wiadomość tygodnia otrzyma nagrodę w wysokości 50 euro. Zadecyduje między innymi liczba „polubień”, którą uzyska każda radarowa wiadomość.

Zostań reporterem Radaru Wileńskiego!

Redakcja zw.lt nie ponosi odpowiedzialności za treść publikacji nadesłanych przez Czytelników.

PODCASTY I GALERIE