• Opinie
  • 4 sierpnia, 2015 14:07

Valatka: Grybauskaitė jest urzędniczką, którą kieruje Landsbergis

"Brak obecności na inauguracji polskiego prezydenta zasadniczo szkodzi litewskiemu państwu i interesom narodowym” - podkreślił w rozmowie z zw.lt Rimvydas Valatka, redaktor naczelny opiniotwórczego tygodnika "Veidas". Valatka jest przekonany, że obecność litewskiej głowy państwa na tego typu uroczystościach w Polsce, na Łotwie, w Estonii, czy na Ukrainie jest obowiązkowa.

Andrzej Pukszto
Valatka: Grybauskaitė jest urzędniczką, którą kieruje Landsbergis

Fot. BFL/Šarūnas Mažeika

Politolog Andrzej Pukszto oraz publicysta Tadeusz Andrzejewski również nie mogą zrozumieć, dlaczego w drugim półroczu 2015 r. prezydent Dalia Grybauskaitė z nowym prezydentem RP Andrzejem Dudą spotka się tylko raz w Rumunii podczas spotkania szefów państw Europy Wschodniej należących do NATO. Na razie nie wiadomo, czy prezydent Litwy odwiedzi również Warszawę 11 listopada.

Valatka: Grybauskaitė słucha się tylko Landsbergisa

Redaktor naczelny „Veidasu” nie rozumie, dlaczego prezydent postępuje w ten lub inny sposób. . „Tu mamy do czynienia z szerszym kontekstem, Grybauskaitė jest urzędniczką, którą kieruje jedna osoba – Vytautas Landsbergis. Jak wiadomo, Vytautas Landsbergis nie lubi Polski. Nie wiem, z jakich przyczyn. Być może dlatego, że jego przodkowie spolonizowali się, a może są inne przyczyny. Po prostu, jeśli chcemy zrozumieć naszą zagraniczną politykę względem Polski, to patrzmy na Landsbergisa. Grybauskaitė wszystko robi przy pomocy „copy paste” tego, co mówi Landsbergis” – jest przekonany Valatka.

Na zakończenie znany litewski dziennikarz dodał, że w chwili obecnej „litewską polityką rządzą tchórze” i dlatego mamy taką sytuację w relacjach polsko-litewskich.

Pukszto: Prezydent zaniechała pięknej tradycji

„To jest bardzo smutne, że nie ma poważnych pomysłów, czy prób przełamania polsko-litewskich stosunków. Zwłaszcza, że obaj prezydenci prezentują prawicę, kultywują podobne wartości. Więc wydawać się mogło, że można dokonać zwrotu, ale jak widać brak jakiegokolwiek pomysłu” – wyjaśnił zw.lt Andrzej Pukszto, kierownik Wydziału Nauk Politycznych na Uniwersytecie Witolda Wielkiego.

Politolog ubolewa, że zrezygnowano z bardzo dobrego pomysłu, kiedy głowa litewskiego państwa uczestniczyła w Warszawie w uroczystościach 11 listopada, a prezydent Polski odwiedzał Litwę 16 lutego. „Niestety prezydent  Grybauskaitė zaniechała pięknej tradycji” – dodał naukowiec.

Pukszto pozostaje jednak umiarkowanym optymistą. „Trudno jest na starcie. Jak się mówi, ciężko jest na ćwiczeniach, ale łatwo w boju. Może tak z rozpędu uda się zmienić sytuację” – zastanowił się Pukszto.

Andrzejewski: Prezydent uprawia politykę życzeniową

„Mam nadzieję, że Polska jest naszym strategicznym partnerem . Zwłaszcza to dotyczy dzisiejszej sytuacji, kiedy potrzebujemy przyjaciół, na których możemy polegać. Kiedyś nawet powiedziałem, że musimy mieć takie stosunki z Polską, jakie ma Wielka Brytania ze Stanami Zjednoczonymi . Chodzi o to, aby w trudnych sytuacjach moglibyśmy liczyć w 100-procentach na swego partnera. Kiedy 11 września Stany zostały zaatakowane, to Anglia na drugi dzień powiedziała – stajemy przy boku Ameryki i idziemy wspólnie na wojnę. Nie daj Boże, aby sytuacja się powtórzyła na Litwie, czy Polska powiedziałaby, że stajemy u boku walczyć? Na papierze wygląda wszystko w porządku, jednak nie mamy żadnych relacji. Prezydenci nie spotykają się, najwyższej, gdzieś w brukselskich korytarzach. To jest bardzo źle, bo jest nowy prezydent i jest szansa na nowe otwarcie się” – powiedział zw.lt Tadeusz Andrzejewski.

Jego zdaniem pewien wektor naprawy stosunków polsko-litewskich ma iść od samej góry, niestety rzeczywistość jest zgoła inna. „Prezydent uprawia politykę życzeniową, czyli Litwa jest Krajem Europy Północnej, a Polska jest potrzebna o tyle o ile. Jest to absolutny błąd, bo takie kraje skandynawskie, jak Szwecja lub Finlandia w ogóle nie należą do NATO. W tym wypadku możemy liczyć tylko na pewną formalną pomoc z ich strony” – podkreślił Andrzejewski.

Zaprzysiężenie nowego prezydenta Polski Andrzeja Dudy odbędzie się 6 sierpnia. Z nieoficjalnych informacji wynika, że Litwę Duda może odwiedzić w styczniu następnego roku. W pierwszej kolejności, jak podają polskie media, prezydent elekt odwiedzi Brukselę lub Stany Zjednoczone.

PODCASTY I GALERIE