• Opinie
  • 10 stycznia, 2015 13:09

Trusewicz: Dobrze, że Motuzas wyjeżdża do Moskwy

Wreszcie! Socjaldemokrata Remigijus Motuzas jedzie do Moskwy. Wczoraj otrzymał listy uwierzytelniające. Sejmowy Komitet Spraw Zagranicznych poparł jego kandydaturę jeszcze w październiku 2014 r., agrément otrzymany dawno, ale nie chciałem tego komentować wcześniej, żeby nie zapeszyć.

Trusewicz: Dobrze, że Motuzas wyjeżdża do Moskwy

Fot. Ewelina Mokrzecka

Ambasadorowi jednak należałoby wiedzieć, że listy uwierzytelniające są otrzymywane i wręczane dwiema rękoma. W protokole dyplomatycznym to norma. Jeszcze jeden szczegół: w oficjalnych komunikatach używane jest określenie „skiriamieji raštai“, chociaż wg wersji litewskiej Konwencji wiedeńskiej o stosunkach dyplomatycznych powinno być „įgaliojamieji raštai“. Takie małe faux pas…

Trusewicz: Motuzas chce wprowadzać zamęt

I skądże jednak ta moja radość? Kancelarię Rządu wreszcie opuszcza specjalista od intryg (potwierdzają to również jego byli koledzy w pracy), osoba, która była bardzo wyraźnym przeciwnikiem nowego projektu Ustawy o mniejszościach narodowych. Może wreszcie teraz rząd wyciągnie ten dokument z szuflady, omówi go i przedłoży pod obrady parlamentu…

A Motuzasowi wypada życzyć dwóch kadencji!

Link do oryginału.

PODCASTY I GALERIE