Opinie
Małgorzata Kozicz

Szef Gabinetu Prezydenta RP Adam Kwiatkowski: Dostrzegamy aktywność Polaków na Litwie

„Często dochodzą nas głosy Polaków z Litwy, że nie jest przestrzegany traktat między Rzeczypospolitą Polską a Republiką Litewską o przyjaznych stosunkach i współpracy dobrosąsiedzkiej w kwestii praw i swobód mniejszości narodowych. Tak na pewno być nie powinno i to jest jeden z tych elementów, który będzie miał znaczenie w relacjach dwustronnych” - mówi w rozmowie z zw.lt Adam Kwiatkowski, szef Gabinetu Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudy, nadzorujący prace Biura ds. Kontaktu z Polakami za Granicą powołanego decyzją prezydenta.

Małgorzata Kozicz, zw.lt: W Polsce objął władzę nowy rząd. Jeszcze przed wyborami parlamentarnymi prezydent Andrzej Duda mówił, że Polska potrzebuje dobrej zmiany. Czy ta zmiana właśnie następuje?

Adam Kwiatkowski: Polacy zdecydowali, że Polską powinni kierować politycy Prawa i Sprawiedliwości. Polska potrzebuje zmian. To jest rzecz, której wyborcy dali jednoznaczne świadectwo, głosując na ugrupowanie Jarosława Kaczyńskiego. Powtórzę to, co zawsze mówił Pan Prezydent, jeszcze prosząc Polaków o głos, ale także później, odwiedzając ich w różnych miejscach kraju i za granicą. Prezydent Andrzej Duda zawsze mówił, że trzeba słuchać Polaków, ponieważ to oni są tą najwyższą władzą, to oni powinni mieć wpływ na to, co dzieje się z Polską, jakie reformy będą realizowane. Swoje decyzje Pan Prezydent stara się podejmować właśnie w ten sposób. Mam nadzieję, że tak też będą podejmowane decyzje przez rząd oraz że będą to decyzje, na które czekają Polacy, które wpłyną na poziom ich życia, które sprawią, że młodzi Polacy nie będą musieli wyjeżdżać z Polski – decyzje, które dadzą naszym obywatelom godnie żyć w rzeczywistości, na którą mają wpływ.

Polacy mieszkający za granicą również z zainteresowaniem obserwują polską scenę polityczną, zastanawiając się, jaka będzie polityka państwa polskiego wobec nich. Jednym z pozytywnych sygnałów było powołanie przez prezydenta Andrzeja Dudę Biura ds. Polonii i Polaków za Granicą.

Prezydent mówił w swoim orędziu w parlamencie, że chce budować wspólnotę, chce, aby wszystkie Polki, wszyscy Polacy czuli się tu potrzebni

Bardzo wielu naszych rodaków mieszka za granicą – szacuje się, że jest ich ponad 20 milionów. Prezydent mówił w swoim orędziu w parlamencie, że chce budować wspólnotę, chce, aby wszystkie Polki, wszyscy Polacy czuli się tu potrzebni. Ale mówił też, że ta wspólnota jest tworzona nie tylko pośród tych, którzy mieszkają w Polsce, lecz także wśród naszych rodaków mieszkających na świecie. Prezydent utworzył Biuro ds. Kontaktu z Polakami za Granicą, które jest nowym biurem w Gabinecie Prezydenta, nigdy wcześniej takiego biura nie było. Jako szef Gabinetu Prezydenta osobiście sprawuję nadzór nad jego pracami. Myślę, że jest to miejsce, w którym powinny się stykać wszystkie postulaty, wszystkie pomysły. Chcemy o tych pomysłach rozmawiać, chcemy się zastanawiać, które z nich są możliwe do realizacji. Wyzwań jest bardzo dużo. Przede wszystkim dlatego, że mamy do czynienia z zupełnie różnymi problemami. Inne problemy mają Polacy mieszkający na wschód od Polski, inne – w zależności też od rodzaju emigracji – ci, którzy mieszkają na Zachodzie, jeszcze inne nasi rodacy w dalekich krajach – w Brazylii, Paragwaju czy Argentynie.

Jakie to problemy?

Jest ich bardzo wiele i bardzo wiele trzeba robić, szczególnie w sytuacji, gdy, niestety, coraz więcej młodych ludzi z Polski wyjeżdża, gdy poza granicami Polski rodzi się coraz więcej polskich dzieci. Musimy zastanawiać się nad tym, jak pomóc ich rodzicom w kształceniu dzieci w polskości – po to, by mówiły po polsku, znały polską historię, potrafiły się modlić po polsku.
Musimy też zidentyfikować pewne problemy. Myślę, że dużą rolę odegra tu współpraca pomiędzy Ministerstwem Spraw Zagranicznych a Kancelarią Prezydenta i Prezydentem jako tym, który prowadzi także politykę zagraniczną w imieniu Polski. Politykę, która musi odbudowywać siłę i prestiż państwa, państwa, z którym nasi partnerzy zarówno w Europie, jak i na całym świecie, powinni się liczyć. Sądzę, że te rzeczy, które nas czekają w przyszłym roku w Polsce, w jakimś sensie pomogą w budowaniu tego prestiżu. Myślę tutaj o szczycie NATO w Warszawie, ale też o wizycie Ojca Świętego w Krakowie podczas Światowych Dni Młodzieży, jakże ważnych dla Polaków, którzy w przytłaczającej większości są katolikami. Polskość w wielu miejscach świata istnieje dzięki Kościołowi. Tam właśnie, w najczarniejszych momentach dziejowych dla naszego narodu, przechowywano polską kulturę, polski język, polskie tradycje i polską historia.

Czyli rola Biura nie będzie jedynie symboliczna, przewidziane są także konkretne działania?

Tak, takie są zamierzenia Pana Prezydenta. Oczywiście, w sensie symbolicznym Pan Prezydent jako pierwszy obywatel Rzeczypospolitej daje wyraz woli, by wszyscy Polacy, bez względu na to, gdzie mieszkają, wiedzieli, że mogą liczyć na jego pomoc. Problemów do rozwiązania jest jednak bardzo wiele. Stoimy przed decyzjami w sprawie repatriacji, która praktycznie nie jest realizowana. Jest wiele rodzin, które chcą wracać z dalekiego Kazachstanu, a w oparciu o przepisy, które w tej chwili obowiązują, trudno do Polski wrócić. Gdyby te przepisy zmienić, skala repatriacji byłaby o wiele większa. Interwencji wymagają kwestie bezpieczeństwa Polaków. Żyjemy dziś, i oby tak pozostało, w bezpiecznych państwach, ale sytuacja w naszym regionie nie jest tak dobra, jak byśmy sobie tego życzyli. Nie wszyscy nasi sąsiedzi zainteresowani są jej ustabilizowaniem. Na wschodzie Ukrainy dzieją się rzeczy, które dziać się nie powinny i na które nie ma zgody. Nasi rodacy z Mariupola proszą, by ich ewakuować, trwają prace w tym zakresie.
Wiemy o tym, że różnie traktowani są Polacy choćby na Litwie, że często rzeczy, które się Polakom należą, które mieć powinni, które mają na przykład odpowiednio Litwini w Polsce, są ograniczane. Czasami warto zderzyć te relacje. Trzeba się zastanowić, dlaczego w wielu momentach nie ma tej wzajemności, dlaczego Polakom wielu rzeczy nie wolno robić. Chciałbym podkreślić, że te rozmowy często toczą się poza kamerami, poza mikrofonami, bo są to często rzeczy bardzo wrażliwe, bardzo trudne, z różnych powodów. Chodzi o to, żeby te problemy rozwiązywać. Głęboko wierzę, że pozycja Polski na arenie międzynarodowej, to odbudowywanie siły i prestiżu państwa, szczyt NATO, który zbliża się w Polsce i cała bardzo aktywna polityka zagraniczna Pana Prezydenta, że one przyniosą skutek i dzięki zmianom w postrzeganiu Polski będziemy mogli łatwiej pomóc naszym rodakom w tych miejscach, w których traktowani są w sposób, w jaki traktowani być nie powinni.

Czy sytuacja mniejszości polskiej – w tym wypadku na Litwie – ma wpływ na relacje między państwami?

Polska oczekuje, że Polacy będą mogli się kształcić, że nie będzie z tym żadnego problemu, że władze litewskie będą szanowały naszych rodaków, którzy są obywatelami Litwy

Na pewno ma. Polska oczekuje, że Polacy będą poważani, szanowani, a nie traktowani w ten sposób, w jaki często do nas dochodzi, że są. Polska oczekuje, że Polacy będą mogli się kształcić, że nie będzie z tym żadnego problemu, że władze litewskie będą szanowały naszych rodaków, którzy są obywatelami Litwy. Często docierają do nas głosy, że tak do końca nie jest. Że Polacy są dyskryminowani za to, że przyznają się do polskości, że w narodowości wpisują Polak. Takna pewno być nie powinno i to jest jeden z tych elementów, które będzie miał znaczenie w relacjach dwustronnych.

Dostrzegamy aktywność Polaków na Litwie, wiem, że Pan Prezydent kierował już słowa do Polaków choćby z okazji polskich dożynek w rejonach solecznickim i wileńskim. Cieszy to, że coraz więcej Polaków pełni na Litwie różne funkcje, funkcje samorządowe, funkcje z wyboru, że Polacy głosują na swoich rodaków, a ci później ich reprezentują na odpowiednich szczeblach władzy. Myślę, że to ważne, że jest ich coraz więcej, i że pokazują, że potrafią być dobrymi gospodarzami, nawet w niesprzyjających warunkach.

Jeżeli chodzi o polityczną reprezentację Polaków na Litwie, Akcja Wyborcza Polaków na Litwie ma poparcie wielu wyborców, ale oponenci zarzucają liderowi partii Waldemarowi Tomaszewskiemu sympatie prorosyjskie. Np. słynne przypięcie gieorgijewskiej wstążeczki czy ostatnio relacje z telewizją, którą Departament Bezpieczeństwa Państwa określił jako narzędzie propagandowe Kremla. Czy w Polsce jest to dostrzegane i jak władze Polski się do tego ustosunkowują?

Nie chciałbym się wypowiadać na temat takich absolutnie wewnętrznych i politycznych spraw poszczególnych polskich organizacji. Respektuję jako Adam Kwiatkowski ich autonomię. Z jednej strony istotne jest o pewnych rzeczach wiedzieć, ale z drugiej strony są to decyzje tych organizacji, które należy szanować. Często jest tak, że pewne decyzje podejmowane w kręgu tej czy innej organizacji mogą rzutować na relacje z władzą czy z innymi podmiotami na scenie politycznej, na scenie lokalnej, regionalnej. Ale myślę, że wszyscy ci, którzy zajmują się polityką, zdają sobie z tego sprawę. To, co jest dzisiaj z punktu widzenia Polski najistotniejsze to, aby Polacy mieli zapewnione prawa, należne im jako mniejszości narodowej w demokratycznym państwie.

Mówiliśmy o tym, jakie są zamiary władz Polski, co Polska powinna zrobić wobec Polaków za granicą. Natomiast czego Polska oczekuje od nas?

 Jesteśmy wdzięczni rodakom na Litwie za trwanie w polskości, podtrzymywanie języka i tradycji

Przede wszystkim oczekujemy zaangażowania w budowanie wspólnoty Polek i Polaków w świecie. Oczekujemy, że będziecie nam Państwo mówić o swoich potrzebach i problemach. Chcemy otrzymywać sygnały, w jakich sprawach i na jakich płaszczyznach pomoc Polski jest potrzebna. Jest wiele projektów pomocowych. Oczywiście, te nakłady, które są przeznaczane na wsparcie dla Polonii i Polaków za granicą, powinny być większe, ale na dzisiaj są takie możliwości. Chcielibyśmy także usłyszeć, co powinno być wspierane w pierwszej kolejności, bo wszystkiego wesprzeć się nie da. Naszym oczekiwaniem jest ta relacja i ten kontakt. Jesteśmy wdzięczni rodakom na Litwie za trwanie w polskości, podtrzymywanie języka i tradycji. Polacy są wszędzie, nie ma takiego miejsca na świecie, gdzie by się ich nie spotkało. Są oni najlepszymi ambasadorami Polski. O to więc proszę i na to liczę – bądźcie nadal takimi najlepszymi z możliwych ambasadorów, żeby ci, którzy Polakami nie są, wiedzieli, że jesteśmy wspaniałym narodem z bogatą historią, że jesteśmy narodem dumnym, a na co dzień, że jesteśmy po prostu sympatyczni i fajni.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!