Opinie
Nowa Europa Wschodnia

Pop a sprawa ormiańska

George Clooney, Kim Kardashian, Eurowizja – w jaki sposób niewielka Armenia prowadzi swoją politykę zagraniczną?

Armenia dziesiąty raz wzięła udział w konkursie Eurowizji. Kaukaskie państwo odnosi duże sukcesy na scenie, ale także regularnie staje się przyczyną politycznych skandali.

Tegoroczne zamieszanie wywołała reprezentująca Armenię Iweta Mukuczjan. Piosenkarka podczas nadawanego na żywo programu zaczęła wymachiwać flagą nieuznawanej na arenie międzynarodowej Republiki Górskiego Karabachu. Incydent wywołał oburzenie w Azerbejdżanie, do którego sporny region de iure należy. Ormianka złamała w ten sposób regulamin konkursu. Jasno określa on, jakie flagi i emblematy są dozwolone podczas widowiska, a flaga karabaska – obok m.in. baskijskiej, palestyńskiej oraz symboliki nawiązującej do Państwa Islamskiego – nie ma prawa pojawić się w sali koncertowej. Podczas konferencji prasowej Mukuczjan zapewniała, że zaprezentowała flagę Karabachu, bo „pragnie pokoju”. Teraz komitet organizacyjny będzie musiał zadecydować, czy i w jaki sposób ukarać niesforną piosenkarkę. Powszechnie wiadomo, że konkurs Eurowizji jest upolityczniony, jednak organizatorzy wciąż starają się zachować pozory, nie pozwalając na bezpośrednią agitację.

„Nasze góry”

Armenia nie po raz pierwszy wykorzystuje Eurowizję jako arenę dla nagłośnienia swoich interesów. W 2015 roku Erywań był reprezentowany przez przedstawicieli diaspory z pięciu kontynentów oraz piosenkarkę z Armenii (co miało nawiązywać do składającego się z pięciu płatków kwiatu niezapominajki – symbolu pamięci o tragedii 1915 roku). Stworzony specjalnie na okoliczność konkursu zespół wystąpił z piosenką, nawołującą do uznania ludobójstwa Ormian. Na wniosek komitetu organizacyjnego tytuł piosenki zmieniono z Nie zaprzeczaj na Zmierz się z cieniem, jednak przekaz pozostał jednoznaczny. Zaprezentowany wideoklip, w którym osoby ubrane w stroje z epoki I wojny światowej znikają z fotografii, jasno nawiązywał do „zniknięcia” około 1,5 miliona Ormian. Kontrowersje związane z występem zgodnie z planem zwróciły światową uwagę na setną rocznicę nieuznawanego przez Turcję ludobójstwa.

Europejski konkurs piosenki jest też kolejnym teatrem konfliktu ormiańsko-azerskiego. Problem pojawił się już podczas pierwszego występu Armenii w 2006 roku, kiedy jako miejsce urodzenia reprezentującego ją piosenkarza podano Górski Karabach (w momencie narodzin wokalisty w 1979 roku Karabach był bezspornie autonomiczną republiką w ramach Azerbejdżańskiej SRR). Azerbejdżan oprotestował zapis, który wkrótce usunięto. Trzy lata później Ormianie promowali swój występ, wykorzystując zdjęcie pomnika „Nasze Góry”. Monument znajduje się w Stepanakercie – stolicy Górskiego Karabachu – i stanowi najbardziej rozpoznawalny symbol nieuznanej republiki. Po raz kolejny Baku sprzeciwiło się stwierdzając, że Armenia nie może odwoływać się do spornego regionu. Mimo że zdjęcie zostało usunięte z wideoklipu, Ormianie przyszli na salę koncertową z wydrukami, przedstawiającymi „Nasze Góry”.

Armenia zbojkotowała konkurs Eurowizji zorganizowany w 2012 roku w Baku. Ze względu na późne wycofanie się z konkursu, została obciążona karą finansową.

Fenomen „Kardashianek”

Kim Kardashian to celebrytka znana z tego, że jest znana. Jednak to z nią i z jej siostrą Khloe spotykał się premier Armenii Hovik Abrahamjan, gdy Ormianki przyjechały do ojczyzny przodków w setną rocznicę rzezi Ormian.

Kim Kardashian ma ponad 45 milionów obserwatorów na Twitterze. Ten wynik plasuje ją blisko pierwszej dziesiątki najpopularniejszych osobistości internetu. Jedyny polityk, który może stawać w szranki z celebrytką, to Barack Obama – jego „śledzi” prawie 75 milionów użytkowników (czwarte miejsce w rankingach, wyprzedzany przez gwiazdy muzyki pop). Do światowej czołówki daleko prezydentowi Armenii Serżowi Sarkisjanowi (profil, na który odsyła nas strona internetowa prezydenta, ma 556 obserwujących – podobną popularnością cieszą się fałszywe lub prześmiewcze konta, wymierzone w głowę państwa) czy armeńskiemu Ministerstwu Spraw Zagranicznych (6895 obserwujących). Dlatego to właśnie Kim Kardashian najlepiej pełni rolę ambasadora sprawy ormiańskiej.

Jak donosiło w 2015 roku Publiczne Radio Armenii, premier Abrahamjan podkreślił, jak bardzo rodzina Kardashian przyczyniła się do międzynarodowego uznania i potępienia ludobójstwa Ormian. Zaznaczył też, że wizyta sióstr zwiększy globalną rozpoznawalność Armenii. Polityk nie pomylił się. Uwagę mediów o wiele skuteczniej przyciąga blichtr niż smutna rocznica małego państwa na peryferiach światowej areny. Kim Kardashian składająca kwiaty u monumentu poświęconego ofiarom tragicznych wydarzeń 1915 roku prawdopodobnie zrobiła więcej dla zwrócenia uwagi świata na ludobójstwo niż lata nawoływań polityków i fachowe prace historyków. Ormiańska krzywda przedarła się do świadomości milionów.

Tajna broń Armenii

O ile osoby niezainteresowane plotkami z życia gwiazd mogą nie wiedzieć, kim jest Kim Kardashian, o tyle nikomu nie trzeba przedstawiać George’a Clooneya i Amal Clooney, jednej z najbardziej rozpoznawalnych prawniczek na świecie. Piękna, sławna i bogata para również przyczynia się do światowego rozgłosu Armenii.

Amal Clooney reprezentuje Armenię w Europejskim Trybunale Praw Człowieka w głośnej sprawie przeciw tureckiemu politykowi Dogu Pernicekowi. Nie zaprzecza on, że masakry Ormian miały miejsce, ale przypisywanie Imperium Osmańskiemu zamiaru dokonania ludobójstwa nazwał „międzynarodowym kłamstwem”. Ze te sformułowania sąd w Szwajcarii skazał Perniceka na dziewięćdziesiąt dni więzienia i grzywnę w wysokości 3000 franków szwajcarskich. Turecki polityk odwołał się do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, który uznał, że prawo Turka do wolności słowa zostało naruszone. Tę decyzję kwestionuje z kolei reprezentowana przez Clooney Armenia. Prawniczka znana jest z prowadzenia trudnych i bardzo medialnych spraw. Erywań liczy zatem nie tylko na korzystny dla siebie wyrok, ale też na rozgłos. Zaangażowanie Amal nazywane jest tajną ormiańską bronią.

Nie mniej ważny dla Armenii jest George Clooney. Aktor odwiedził w tym roku Erywań w związku z obchodami rocznicy ludobójstwa. Był też przewodniczącym kapituły, przyznającej nagrodę Aurora – Przebudzenie Ludzkości. Jest to „ormiańska pokojowa nagroda Nobla”, wręczana w imieniu Ormian, którzy przeżyli rzezie 1915 roku. Otrzymują ją osoby, które w szczególny sposób przyczyniają się do ochrony ludzkiego życia. Bardziej jednak niż nagrodą, cała Armenia żyła obecnością amerykańskiej gwiazdy. Clooney zapewnił o swoim zrozumieniu dla ormiańskiej walki o uznanie ludobójstwa przez Turcję.

Ankara cicho komentuje, że aktor nie jest kompetentnym historykiem, a więc nie może wypowiadać się o tragicznych wydarzeniach sprzed stu lat. Turcja nie jest jednak w stanie skutecznie odeprzeć takiej medialnej ofensywy.

Ewa Polak jest antropolożką polityki na terenach byłego ZSRR, badaczką terenową. Analityczka w Analytical Centre on Globalization and Regional Cooperation w Erywaniu.

Pop a sprawa ormiańska

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!